Tematy

Źródło pochodzenia

Typ zasobu

logo_kolekcji_niezapominajki.jpg

15 maja obchodzimy, może niezbyt popularny, ale warty uwagi, Dzień Polskiej Niezapominajki. To dobra okazja do przypomnienia o zielonej stronie kultury w Muzeum Pałacu w Wilanowie. We wnętrzach pałacu wiele motywów zaczerpniętych jest ze świata przyrody, zaś wilanowskie ogrody możemy uznać za prawdziwe dzieło sztuki.

August Potocki, właściciel Wilanowa

Silva Rerum
44_august potocki.jpg

August Potocki (1806 – 1867), starszy syn Aleksandra i Anny z Tyszkiewiczów, wnuk Stanisława Kostki, z działów rodzinnych otrzymał klucz wilanowski, dobra międzyrzeckie oraz inne posiadłości, pomnożone o posag jego żony Aleksandry Potockiej. Chociaż  piastował urzędy rzeczywistego radcy stanu i koniuszego dworu rosyjskiego i był także kawalerem orderu Legii Honorowej, w gruncie rzeczy okazał się postacią dość przeciętną. Nie zaprzątał sobą uwagi współczesnych pamiętnikarzy, toteż niewiele można o nim powiedzieć. Jego małżonka Aleksandra (w najbliższym gronie zwana Aleksą) o wyraziście zarysowanej osobowości, odgrywała w tym stadle, jak się zdaje, rolę dominującą. Długoletnia korespondentka hrabiny Augustowej,  Eliza z Branickich Krasińska, żartobliwie ale uparcie nazywała w swoich listach Potockiego Don Gugulem, co sugeruje, iż wnuk Stanisława Kostki, raczej dobroduszny, nie był jednak pozbawiony poczucia humoru.

   August Potocki poślubił swą kuzynkę Aleksandrę w Edynburgu 11 stycznia 1840 r., o czym donosił „Kurier Warszawski” z dnia 4 lutego tego roku, anonsując między innymi: „Błogosławił miejscowy Biskup, otoczony licznem Duchowieństwem. Po obrzędzie religijnym, młodzi Małżonkowie udali się do maiętności Lorda Dunmore, gdzie mieli przez kilka dni zabawić (...). nowożeńcy odwiedzili sąsiednie znakomite domy, i są w Warszawie spodziewani w przyszłym miesiącu” .Wyprawę panny młodej, według prasy paryskiej, szacowano na 200 tysięcy franków. Trwające 28 lat małżeństwo państwa Potockich pozostało bezdzietne (nb. Aleksandra, jak wynika z jej korespondencji z Elizą Krasińską, miała niewytłumaczalną awersję do dzieci), natomiast z wielką pasją kontynuowało dzieło kolekcjonerskie Stanisława Kostki i Aleksandra Potockich, powiększając zbiory wilanowskie. Małżonkowie kupowali obrazy zarówno w kraju, jak i za granicą, toteż galeria pałacowa w końcu  XIX wieku liczyła ich ponad tysiąc i była jedną z największych w ówczesnej Polsce.

   Niewiele jest olejnych portretów Augusta (znacznie więcej zachowało się fotografii zdjętych ad vivum). W zbiorach wilanowskich przechowywany jest wizerunek namalowany w roku 1829 przez austriackiego malarza Johanna Endera (1793 – 1867), dla upamiętnienia uczty wydanej w Warszawie 13 lutego 1828 r. przez Stanisławową Potocką na cześć Juliana Ursyna Niemcewicza. Niektórzy uczestnicy bankietu wystąpili wówczas w strojach historycznych, m. in. młody August Potocki jako Don Alonso di Medina, w nawiązaniu do powieści Niemcewicza Jan z Tęczyna. Obraz skopiował w drzeworycie – posiłkując się rysunkiem Józefa Buchbindera – Piotr Dyamentowski, a rycina ozdobiła luksusowy album Hipolita Skimborowicza i Wojciecha Gersona Willanów, który ukazał się w Warszawie w 1877 r.

Podziel się:
Wykop Facebook Twitter
45_zrzut_wlasciciele2.jpg

Właściciele pałacu: Od króla do kustosza (multimedium, Silva Rerum)

Pałac w Wilanowie, piękne ogrody i budowle w parku, a także zgromadzone tu dzieła sztuki są zapisem historii. To miejsce pamięci o Janie III, królu-wojowniku, który był jednocześnie miłośnikiem ksiąg …

quiz_duzy_zrzut_sobieski_potocki.jpg

Quiz wilanowski (multimedium, Silva Rerum)

Królów już nie ma w naszym kraju, za to królewski pałac w Wilanowie jest miejscem, gdzie królują opowieści. Przekonaj się o tym, wybierz postać z kolażu i odpowiedz na pytanie! …

57_aleksandra_ augustowa_ potocka_mal_dukszta-dukszynska.jpg

Portret damy w czerni (film, Silva Rerum)

Aleksandra Potocka, zwana po mężu Augustową, była opiekunką ubogich i propagatorką nowoczesnego rolnictwa. Jej nadmierna surowość była źródłem anegdot, na przykład w opowieści o tym, dlaczego Polacy powinni jeść tylko śledzie... Oto osoba, która nigdy nie była na pierwszym planie, ale której Wilanów wiele zawdzięcza. Życie "damy w czerni" miało wiele barw!