Dekoracja emblematyczna upamiętniająca zwycięstwo pod Wiedniem (Kraków, 27 XII 1683)
DE EN PL
Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

Pasaż Wiedzy

Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

Dekoracja emblematyczna upamiętniająca zwycięstwo pod Wiedniem (Kraków, 27 XII 1683) Magdalena Górska
bitwa_pod_wiedniem.jpg

Tryumf wojska polskiego pod wodzą Jana III należał do najsłynniejszych zwycięstw polskiego oręża. W intencji polskiego monarchy odprawiano nabożeństwa i pochwalne ceremonie, którym towarzyszyły niejednokrotnie dekoracje okazjonalne i bogaty program inskrypcyjny. Nic zatem dziwnego, że królewskie miasto Kraków postanowiło uczcić powracającego spod Wiednia Jana III odpowiednią dla tryumfu ceremonią. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż to w Krakowie Maria Kazimiera oczekiwała szczęśliwej wieści, która dotarła do królowej wraz ze strzemieniem wezyra, w dniu 16 IX. Wjazd Jana III do Krakowa został zapowiedziany na początku listopada poprzez wkroczenie tureckich jeńców i przesłanie łupów, m.in. namiotu wezyra. Wiadomość o zwycięstwie Kraków przywitał uroczystym Te Deum i dziękczynnymi nabożeństwami w kościele Mariackim. Rozpoczęto przygotowania na tryumfalny wjazd monarchy (zaplanowany 27 XII) – nie szczędząc kosztów, pochłonęły one bowiem blisko cztery tysiące florenów. Dekorację, przedstawioną do zatwierdzenia radzie miasta Krakowa 14 grudnia 1683 r. przez przypuszczalnych autorów programu, rajcę i kupca korzennego Jana Gaudentego Zacherlę oraz miłośnika architektury rodem z Lucchi, kupca Stefana Mechoniego, znamy ze szczegółowych archiwaliów miejskich (Archiwum Państwowe w Krakowie, Consularia Cracoviensia, 469, s. 681-684) oraz kilku rysunków, znajdujących się w rękopiśmiennym dziele Zygmunta Jana Zaleskiego (1656-1706), wchodzącego od 1669 r. w skład rady miejskiej (Clavis archivi urbis Cracoviae, Biblioteka Jagiellońska, rkps 1837). Przypuszczano, że wykształcony we Włoszech mieszczanin mógł być również autorem rysunków dokumentujących przedsięwzięcie, wykonanych wedle oryginalnych (niezachowanych) wzorów. Przekaz jego nie do końca pokrywa się z ustaleniami projektu, wpływając na rekonstrukcję programu i interpretację poszczególnych kompozycji. Cechą charakterystyczną przekazanych przezeń owalnych kompozycji emblematycznych było posłużenie się przez projektodawców motywem herbowej tarczy Sobieskiego Janiny, wybranej na podstawowy znak propagandowy króla od czasu elekcji.

Wedle archiwaliów inskrypcje łacińskie trzech zaplanowanych konstrukcji (tzw. theatra), być może autorstwa ks. Stanisława Józefa Bieżanowskiego, przepisał ks. Świątkowic. Dekoracja upamiętniająca tryumf wiedeński była szczególnie okazała. Wzniesiono ją na Rynku, nieopodal Sukiennic i gmachu ratusza. Zwieńczenie środkowego theatrum, w rodzaju tryumfalnego łuku-pomnika, zdobiło „effigies Pana Naszego Miłościwego, maiestate plena, na koniu rozpędzoym, szablę w ręku trzymając”, pod którym umieszczono napis dedykacyjny: „Joannis III a Deo dato, regi Poloniarum orthodoxo, magni duci Lithuaniae, Russiae, Prussiae, Mazoviae, Samogitiae, Livoniae, Smolensciae, Kiioviae, Volhyniae, Podoliae, Podlachiae, Severiae, Pomeraniae, Czernichoviaeque etc. etc., quod instinctu divinitatis, mentis magnitudine, maximum orbis christiani hostem, eiusque potentiam ac fastum Viennam et Strigonium iustis prostraverit armis. Regi suo fortissimo, patri patriae fortunatissimo, publicae quietis, fundatori, S.P.Q. Cracoviensis votis omnium dedicavit” („Janowi III, zesłanemu przez Boga prawowiernemu królowi Polski, wielkiemu księciu Litwy, Rusi, Prus, Mazowsza [...] , ponieważ z natchnienia boskiego, dzięki wielkości swego umysłu powalił sprawiedliwym orężem potęgę i pychę największego wroga świata chrześcijańskiego pod Wiedniem i Ostrzyhomiem. Swemu najdzielniejszemu królowi, najfortunniejszemu ojcu Ojczyzny, sprawcy spokoju publicznego, rada miejska i lud krakowski, za wolą wszystkich, dedykowany”). Zwieńczenie ze statuą Jana III wsparte było na trzech „słupach”, nad kapitelami których wyobrażono laurowe wieńce z inskrypcjami: Defensori (obrońcy), Victori (zwycięzcy) i Triumphatori (triumfatorowi). Przy podporach znajdowała się kolejna inskrypcja: Haec tibi devota urbs, quod si maiora valeret | Hoc totus stares aureus ipse loco („Tyle ci daje oddane miasto, bo gdyby więcej uczynić mogło, stanąłbyś w tym miejscu cały ze złota”). Dwuwiersze łacińskie umieszczono również przy statuach Marsa (Lechicus in te Mars o rex invicte triumphat, | Sub clypeo quoniam vicerat ille tuo – „Niezwyciężony królu, lechicki Mars triumfuje w tobie, bo pod Twoim zwyciężył puklerzem”) i Pallady (Hic regina tibi iustos dea censet honores/ Hostis namque tuis vincitur auxiliis – „Tutaj bogini, tobie królowo, słusznie oddaje honory, bo z twoją pomocą zwyciężony wróg”), symbolicznych odpowiednikach króla i królowej oraz przy rzeźbionych wizerunkach czterech baszów tureckich, symbolizujących pokonanych. Pogańskich jeńców, czcicieli księżyca, chcących zagłady chrześcijaństwa, połączono z barbarzyństwem i bezbożnością, tryumfującego nad nimi władcę opisano zaś jako pobożnego króla (rex pius), dzięki któremu dokonało się zwycięstwo samego Boga („[...] In magno vicit rege Joanne Deus [...]” – „w wielkim królu Janie zwyciężył Bóg”). Wymowę dekoracji podkreślały ujęte w kartusze z dębowych wieńców (symbol męstwa) emblematy z lemmami. Wedle projektu pod figurą Marsa znaleźć się miał emblemat ukazujący „osobę białogłowską siedzącą na orężach, w prawej ręce z koroną królewską, w lewej z tarczą laurem z wierzchu otoczoną”, z lemmą Virtutis Triumhus („triumf męstwa/ cnoty”). Znamienne, że rysunek we wspomnianym rękopisie Zaleskiego wyobraża wąsatego Marsa, alter ego Jana III, który w pozie tryumfatora zasiadał na złożonych na ziemi panopliach, m.in. na armatnich lufach – zdobycznej na Turku broni. W prawej dłoni trzymał herbową Janinę, w lewej zaś oznaczający zwycięstwo wieniec laurowy. Projekt poprawiono zapewne w trakcie realizacji uznając, iż sarmacki Mars będzie lepszą alegorią królewskich cnót aniżeli kobiecy wizerunek Bellony bądź Wiktorii. „Emblema drugie, pod Palladę” opisano następująco: „słońce uderzające promieniem w tarczę, od której światło turecki miesiąc gromi i niszczy”. Lemma w projekcie jest nieczytelna, kompozycja przekazana przez Zaleskiego opatrzona została inskrypcją Ab hac fortuna omnis („stąd szczęście każdego”). Odmienna jest od planowanej, ukazuje bowiem zbliżoną do personifikacji Majestatu (Maiestas) kobietę w gronostajowym płaszczu, która z łaski Opatrzności obdarzona została laurami zwycięstwa (gałązki spadały na nią wprost z nieba) dlatego, iż wierna była wierze wspartej na objawionym słowie (Biblia) i męczeńskiej krwi wyznawców (por. w lewej ręce atrybuty otwartej księgi, krzyża i palmy). Szczęśliwy los zapewniał jej również miłujący Boga władca i właśnie owa miłość uwieńczona została zwycięstwem. W prawicy postaci alegorycznej znajdowała się tarcza Janiny, na której leżało gorejące serce zwieńczone laureowym wieńcem. Zamiast prostej w wymowie sceny symbolicznej wyobrażono zatem obrazowy traktat poświęcony zasadom obywatelskiego błogostanu, przypuszczalnie nie bez aluzji do Marii Kazimiery, oddającej się w oczekiwaniu na męża pobożnym praktykom.

Pozostałe emblematy umieszczono na obeliskach. Jeden z nich musiał być szczególnie miły towarzyszącym Janowi III podczas wjazdu do Krakowa weteranom wojen prowadzonych przezeń z Turcją. Odnosząc się do polityki wewnętrznej Sobieskiego, który szukał poparcia przede wszystkim w szlachcie, na znak czci dla dowódcy wyobrażono – co wiemy dzięki Zaleskiemu – uwieńczoną laurem Janinę spoczywającą na ołtarzu ozdobionym girlandami owoców (symbol obfitości). Dodatek inskrypcji świadczył, iż zamierzeniem pomysłodawcy sceny było przypomnienie, iż Jan III zapewnia rozkwit pańtwa gromadząc wokół siebie wojsko w czas pokoju i wojny (ins. Et bello et pace colendus – „godny czci i na wojnie, i w czasie pokoju”). Chodziło tu zapewne nie tylko o wierność dowódcy, ale i mir, jakim cieszył się wśród poddanych, składając swe życie w ofierze na rzecz wspólnego dobra obywateli. Kolejny emblemat przedstawiał w ikonie uwieńczoną laurem Janinę, umieszczoną nad skrzyżowanym berłem i mieczem, w polskiej symbolice prawnej znakami sprawiedliwości i obrony. Inskrypcja Sic Fama Regnorum – „tak chwała królestw” prezentowała tryumf Sobieskiego jako szczególnie chwalebne osiągnięcie również z perspektywy władzy monarszej, niejako ukoronowanie cnót wybrańców obdarowanych sakrą. Szczególną uwagę zwraca emblemat o nieco rebusowej symbolice, odnoszący się do opieki Sobieskiego-króla nad światowym pokojem. Herbowa tarcza Janiny, dla przypomnienia elekcji i koronacji połączona łańcuchem z koroną królewską, umieszczone zostały na drzewie laurowym. Na znak, iż na Janie III zawisło światowe zbawienie przyczepiono do łańcucha ziemski glob, całość zaś opatrzono lemmą Haec sustinent orbem – „te [tj. korona i tarcza Janiny] dźwigają świat”. Obrona chrześcijańskiego świata uznana została za szczególną misję Sobieskiego, ze wględu na jego osobiste walory i chwałę Królestwa Polskiego.

Po prawej stronie królewskiego theatrum ustawiono konstrukcję dedykowaną królewiczowi Jakubowi, z wyobrażającą go statuą z mieczem w dłoni i na koniu w biegu, umieszczoną na kolumnie (motyw heroizacji) i wyobrażeniem miasta Setin (Seczany), które wedle tradycji zdobył młody Sobieski w wyprawie wiedeńskiej. Po bokach tej konstrukcji umieszczono dwa obeliski ozdobione pochwalnymi wierszami i emblematami. Na jednym z nich znajdował się emblemat z lemmą Mutata vices („gdy los się odmienił”), odnoszący się do szczegółów seczańskiego tryumfu, na kolejnym zaś dwa symbole. Umieszczona w pejzażu tarcza Janiny wieńczona była przez Boskie dłonie laurem i koroną otwartą – znakami tryumfu militarnego i przyszłego wyniesienia, scenie wieńczenia towarzyszyły zaś słowa Digna labori merces („godna pracy nagroda”). Gdyby nie odniesienie do królewicza Jakuba, kompozycję tę można by interpretować w ramach tradycji rozpoczętej przez Jana za sprawą tryumfu pod Chocimiem (1673): nagrodą zwycięstwa była elekcja. Można przypuszczać, iż była to zawoalowana aluzja do marzeń Jana III o koronie dla królewicza Jakuba. Kolejny emblemat, opatrzony inskrypcją Sic floret honore Decus („tak ozdoba rozkwita honorem”), na podstawie świadectwa Zaleskiego wyobrażał wąsatego Marsa Sarmackiego ujmującego tarczę Janiny (prawa dłoń) i koronę zamkniętą (lewa ręka). Kompozycję można rozumieć dwojako, jako wskazanie dobrobytu i chwały polskiej Korony, czyli Królestwa Polskiego, pod opieką władcy (potwierdzono w ten sposób słuszczość jego elekcji i koronacji) lub – z odwołaniem do królewicza – rozkwitu rodu i królestwa.

Trzecie theatrum obrazowało istotę zwycięstwa – wielkiego smoka ziejącego ogniem, który wcielał potęgę turecką. W jego stronę „Orzeł Polski cum armis Króla Imci, piorunem rzuca” i „ten smok ma się na sztuki rozpuknąć”. Nad orłem wyobrażono anioła, który wieńczył heraldycznego ptaka laurem, ze słowami Victoria et Decus ab alto („Zwycięstwo i zaszczyt z wysokości”). Wyobrażenie to komentowała inskrypcja: Faucibus immensis voluit sorbere Viennam | Non potuit, pereat turcicus ergo draco („Ogromną paszczą chciał pochłonąć Wiedeń. Nie mógł. Niech więc przepadnie turecki smok”). Inna lemma, na rysunku Zalewskiego połączona z emblematem wyobrażającym w ikonie Orła Białego w locie, trzymającego w lewej szponie tarczę Janiny, w prawej zaś pioruny bijące w miasto, głosiła: Fulmipotens Volucris Lechidum Regnante Ioanne,| Non tantum potuit sub Iove quando fuit („Gromowładny ptak Lechidów pod panowaniem króla Jana może więcej, niż kiedyś, gdy był pod władzą Jowisza”). Wyniesienie Jana III ponad Jowisza to koncept panegiryczny pokazujący maksymalizm pochwały zamierzony przez projektodawcę.

Opisana dekoracja powstała niemałym kosztem miasta i nakładem pracy. Wiadomo, że pracowało przy niej pięciu cieśli przez sześć dni. Nazwiska rzeźbiarzy i malarzy nie są znane.

Mimo iż pracowano w pośpiechu, nie udało się dekoracji skończyć na tryumfalny wjazd króla do Krakowa, który nastąpił wcześniej niż zaplanowano, bowiem już 23 grudnia. Theatra podziwiano stąd dopiero 27 grudnia podczas fajerwerku. Zanotowano, iż para monarsza przyglądała się „ogniom kunsztownym i kolossom misternie wyrobionym, z różnymi emblematami i godnymi napisami”. Pokazowi sztucznych ogni towarzyszyła scena z udziałem „Polaka z Turczynem”: „Bić się będą, którego Polak pojmie, zwiąże i pod theatrum królewskie zaprowadza”. Ceremonię zakończył wystawny bankiet urządzony przez mieszczan w Ratuszu, który kosztował miasto ponad 500 florenów.

* Przekład inskrypcji na podstawie opracowań Marii Borowiejskiej-Birkenmajer i Michała Rożka.

Logo POIiŚ

Źródła i opracowania (wybór):

J. Bieniarzówna, Zygmunt Jan Zaleski (1656-1706) i jego dzieło, „Rocznik Krakowski” t. LXII, 1996, s.17-29.

M. Borowiejska-Birkenmajerowa, Król Jan III w Krakowie, „Krzysztofory” 9, 1982, s. 7-27.

J. Louis, Pierwszy obchód zwycięstwa pod Wiedniem w Krakowie, Kraków 1883

M.Rożek, Mecenat artystyczny mieszczaństwa krakowskiego w XVII wieku, Kraków 1977.

M. Rożek, Tradycja wiedeńska w Krakowie, Kraków 1965.

M. Rożek, Uroczystości w barokowym Krakowie, Kraków 1976.

H. Świątek, Księga uroczytości i i emblematów królewskich, Rocznik Krakowski” 47, 1976, s. 107-122.

Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych na naszej stronie internetowej oraz dostosowania ich do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych Użytkowników. Pliki cookies mogą Państwo kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszej strony internetowej, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż akceptują Państwo stosowanie plików cookies. Potwierdzam, że aktualne ustawienia mojej przeglądarki są zgodne z moimi preferencjami w zakresie stosowania plików cookies. Celem uzyskania pełnej wiedzy i komfortu w odniesieniu do używania przez nas plików cookies prosimy o zapoznanie się z naszą Polityką prywatności.

✓ Rozumiem