UE
Unia Europejska
nieslyszacy WCAG 2.0

Tematy

To pierwsze tego typu rozwiązanie, które całkowicie zrewolucjonizuje identyfikację dzieł sztuki pochodzących z grabieży wojennych. Dzięki aplikacji możliwa będzie automatyczna identyfikacja obiektu jedynie na podstawie fotografii wykonanej za pomocą telefonu komórkowego.


Konserwacja kapy procesyjnej z kościoła pw. św. św. Katarzyny i Małgorzaty w Kętach

kapa-kety-fot_kpyzel.jpg

W ramach współpracy pomiędzy Muzeum Diecezjalnym w Bielsku-Białej i Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie w latach 2016-2018 zostały przeprowadzone prace konserwatorskie i restauratorskie przy kapie procesyjnej z kościoła parafialnego w Kętach.

Według tradycji tkaninę, z której później wykonano kapę, ofiarował do kaplicy pw. św. Jana Kantego przy kościele pw. św. św. Katarzyny i Małgorzaty w Kętach król Jan III Sobieski po bitwie wiedeńskiej. Informacja ta nie została potwierdzona w źródłach, ale jest bardzo prawdopodobna. Król Jan III otaczał beatyfikowanego w 1680 roku Jana Kantego szczególnym kultem, a po zwycięstwie pod Wiedniem w 1683 roku ofiarował cenne wota także do grobu św. Jana w kościele św. Anny w Krakowie.

Kapa procesyjna w kolorze liturgicznym czerwonym została uszyta z czterech brytów brokatu aksamitnego pełnej szerokości oraz małych fragmentów wypełniających formę przy brzegach. Pas kapy wykonano z jednego brytu przeciętego wzdłuż na pół i zszytego pośrodku, a kaptur z fragmentu tkaniny obejmującego główny motyw wzoru. Brzegi kapy i pasa obszyto złotą koronką (brzegi płaszcza – wąską, brzegi pasa – szerszą). Kaptur ozdobiono złotym galonem, brzegi – z trzech stron – złotymi frędzlami, w górnej części naszyto trzy jedwabne kokardy.

Brak informacji źródłowych może być czasami uzupełniony podczas prowadzonych prac konserwatorskich. Poprzez analizę wzoru i techniki wykonania tkaniny można przybliżyć miejsce pochodzenia i czas powstania. Sposób zniszczenia wiele mówi o użytkowaniu i pełnionej funkcji. Nakładające się na siebie naprawy, pozostałości wcześniej użytych tkanin i niedokładnie usunięte pierwotne ściegi mogą natomiast dużo powiedzieć o losach zabytku. Pod względem prowadzenia swoistego śledztwa konserwatorskiego kęcka kapa jest wyjątkowo wdzięcznym obiektem.

Fragmenty pasa kapy z widocznymi brzegami warsztatowymi w kolorze kremowym i zielonym (szer. 1cm); w górnej części obu fragmentów zachowała się krajka pozioma z zakończenia kuponu tkaniny.

Po demontażu można było stwierdzić, że uszyto ją z czterech pełnych brytów tkaniny z zachowanymi brzegami warsztatowymi i piątym przedzielonym na pół. Ten ostatni jest najbardziej interesujący, bowiem zachowała się na nim krajka pozioma kończąca kupon tkaniny. Na kapie jest to miejsce łączenia pasa na środku, ukryte pod fragmentem koronki.

Tkanina, z której uszyto kapę, to brokat aksamitny (çatma kadife) z wyrazistym wzorem, którego głównym motywem jest stylizowany goździk o wachlarzowatym kształcie, na krótkiej łodydze z dwoma wydłużonymi listkami po bokach, zwieńczony na osi niewielką palmetką. Motywy umieszczono naprzemiennie w każdym kolejnym rzędzie.

W XVI i XVII wieku w Turcji osmańskiej, będącej w tym czasie pod silnym wpływem perskim, nastąpił rozkwit sztuki opartej o ornamentykę kwiatową. Ulubionymi motywami stały się goździki, tulipany, hiacynty i roże, a także liście saz, cyprysy, owoce karczocha i granatu. Jak pisze prof. Zdzisław Żygulski jun.: „Bogactwo motywów kwiatowych i ich barwność wspólnie składały się na pojęcie raju” (Zdzisław Żygulski jun., Sztuka turecka, Warszawa 1988, s. 50). Projekty tkanin powstawały w dworskich pracowniach. Artyści, zgodnie z wolą urzędników zatwierdzających wzory, projektowali tkaniny o pięknym rysunku i wyrazistym deseniu. Nie dziwi zatem, że były to najczęściej duże motywy w układzie sieciowym.

Tkanina, z której uszyto kapę z Kęt, pochodzi zapewne z jakiegoś prowincjonalnego ośrodka. Wprawdzie nawiązuje kompozycją do najlepszych wzorów, ale uproszczone motywy oraz zastosowany materiał (np. różne grubości srebrnego wątku broszowania) i niedociągnięcia w technice wykonania wskazują na powstanie tkaniny w ośrodku poza dworską kontrolą jakości.

Główny motyw wzoru, kapa z Kęt.

Najbardziej zbliżone pod względem kompozycji są dwie materie z europejskich kolekcji. Pierwsza tkanina, opisana jako pokrycie na poduszkę, znajduje się w zbiorach Musée des Tissus w Lyonie. Główne elementy zdobiącego ją wzoru są w ogólnych formach identyczne z umieszczonymi na kęckiej kapie, choć tu znacznie uproszczone. Drugą jest tkanina z portugalskiej kolekcji Museu Calouste Gulbenkian w Lizbonie. Oba przywołane tu przykłady są datowane na XVI wiek i wiązane z Bursą, jednym z najlepszych ośrodków tkackich działających w tamtym czasie.

W kolekcji Gulbenkiana znajduje się także inna tkanina turecka o wzorze nieco uproszczonym – kwiatowa korona goździka w wachlarzowatym kształcie nie jest tu dodatkowo zdobiona motywami „czterech kwiatów”, a zamiast małej palmety na osi kompozycji umieszczono niewielkie, symetryczne drzewko. Datowano ją na XVI wiek, a jako miejsce pochodzenia wskazano Bursę. Ta tkanina również może stanowić analogię do tej, z której uszyto kapę z Kęt. Makata z identycznej tkaniny, datowana na XVII wiek, znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie. Także w muzeum w Rogalinie przechowywane są makaty z identycznej materii.

Jak wynika z analizy materiału porównawczego, tkaniny tureckie, których głównym motywem wzoru jest kwiat goździka przedstawiony w formie palmety, datowane są na wiek XVI lub XVII, przy czym rozbieżność w datowaniu występuje pomimo identycznych motywów wzoru i tej samej techniki wykonania. Wydaje się zatem, że najbezpieczniej będzie datować kapę z Kęt na podstawie tradycji historycznej – jako fundację do kaplicy pw. św. Jana po zwycięstwie wiedeńskim. Tkanina musiała więc powstać przed 1683 rokiem.

Łączenie brytów brokatu aksamitnego, fot. B. Kalfas..

Jan III Sobieski prawdopodobnie przekazał do parafii w Kętach kupon tkaniny, z którego następnie uszyto kapę. Może o tym świadczyć kompozycja z pełnych brytów i zachowany poziomy brzeg warsztatowy kuponu na jednym z nich, co zdarza się rzadko. W zdobytych pod Wiedniem tureckich taborach musiało znajdować się wiele kuponów tkanin. Brokat aksamitny użyty do uszycia kapy nie nosi śladów przeszywania czy przerabiania z innego wyrobu (np. czapraka). Na aksamitnym tle nie odcisnęły się żadne ślady wcześniejszych ściegów (przeróbek); również uszkodzenia (przetarcia) nie są spowodowane innym przeznaczeniem niż obecna funkcja. W przypadku wtórnego zastosowania tkaniny zazwyczaj takie ślady pozostają, zwłaszcza na aksamicie. Kapę uszyto z pełnych brytów, małe fragmenty są jedynie dopełnieniem formy, zaś miejsca przetarć i uszkodzeń mechanicznych (zwłaszcza na pasie kapy) świadczą, że zniszczenia powstały na skutek użytkowania tkaniny jako kapy. Szatę liturgiczną z darowanego kuponu uszyto prawdopodobnie na miejscu, w Kętach lub innym okolicznym ośrodku. Wykonawca nie starał się o zachowanie kompozycji, tj. kontynuacji wzoru, przy łączeniu brytów, być może powodem była ograniczona ilość materiału. O prowincjonalnym ośrodku świadczą także problemy przy łączeniu grubej, trudno poddającej się igle tkaniny, toteż na szwach pojawiają się zmarszczenia i nierówności.

Zachowany fragment podszewki z jedwabnej tafty przyszyty oryginalnymi ściegami z nici lnianej, fot. B. Kalfas.

Kapa pierwotnie posiadała jedwabną taftową podszewkę w kolorze zielonym, której fragmenty zachowały się np. na jej brzegu. Zniszczoną jedwabną podszewkę zastąpiono inną z płótna lnianego. Zapewne w tym czasie wymieniono także patki, na których naszyte były zapiny widoczne jeszcze na zdjęciu z zorganizowanej w 1883 roku w Krakowie „Wystawy zabytków z czasów króla Jana III i Jego wieku”. Sądząc z zachowanych fragmentów tkanin użytych do uszycia patek pod zapiny, zmiany mogły nastąpić ok. połowy lub po połowie XVIII wieku.

Dawne naprawy w miejscach uszkodzeń, fot. B. Kalfas..

Przewieziona do pracowni konserwatorskiej kapa była brudna i silnie zakurzona. Na całej powierzchni brokatu aksamitnego, łącznie z kapturem, widoczne były liczne plamy z wosku. Może to świadczyć o tym, że kapa poza przeznaczeniem liturgicznym mogła spełniać także inną funkcję, np. dekoracji na ołtarzu lub tła do prezentowania relikwii po św. Janie Kantym.

Najobszerniejsze partie zniszczeń występują tam, gdzie tkanina była najbardziej eksploatowana podczas użytkowania. Największe naprężenia bardzo ciężkiej szaty liturgicznej występowały w miejscu zakładanym na ramiona (po obu stronach kaptura) oraz na pasie z przodu. Występują tu rozległe przetarcia aksamitu oraz srebrnego wątku broszowania (na kwiatach goździka), a także uszkodzenia cienkiej jedwabnej osnowy, która wraz z grubym wątkiem tworzyła tzw. dno tkaniny. Braki w osnowie odsłoniły grube, luźne wątki. Uszkodzenia te częściowo zabezpieczono cerami z grubej nitki bawełnianej.

kapa_z_Kęt_10.jpg

Lniana podszewka z czasem także stała się przetarta i coraz bardziej osłabiona, zwłaszcza na środku kapy. Ubytki systematycznie uzupełniano łatami – najpierw z płótna lnianego, potem – bawełnianego. Wszystkie naprawy zostały wykonane niestarannie. Lniane fragmenty płótna przy brzegach kapy przycięto nierówno. Niedbale wycinano również uszkodzone części wymagające usunięcia.

Kaptur przywiązany do wątków tkaniny tureckiej za pomocą fragmentu drukowanego lnianego płótna, fot. B. Kalfas.

W bardzo „interesujący” sposób poradzono sobie z brakującym haczykiem do umocowania kaptura. Haczyk został zastąpiony fragmentem niebieskiej tkaniny, przy pomocy której przywiązano kaptur do uszkodzonych wątków. Ten z pozoru nieważny kawałek tkaniny jest dowodem na to, że naprawy były wykonywane na miejscu, zapewne przez osobę dobrej woli, ale kompletnie pozbawioną umiejętności, choć niepozbawioną sprytu.

Drukowane tkaniny lniane barwione indygiem były wykonywane na terenie Żywiecczyzny już pod koniec XVIII wieku. Są charakterystyczne dla tego terenu i były używane na codzienne ubiory. Tkacze z poszczególnych wiosek dostarczali swoje płótna do Andrychowa (położonego nieopodal Kęt), skąd były rozsyłane na okoliczne jarmarki aż do lat 30.-40. XIX wieku, kiedy andrychowski ośrodek zdominowała produkcja z bawełny.

kapa_z_Kęt_12.jpg

Prace konserwatorskie i restauratorskie rozpoczęto od oczyszczenia tkanin z kurzu przy pomocy odkurzacza z filtrem HEPA i mikrokońcówkami. Następnie oddzielone zostały koronki, podszewka i poszczególne bryty tkaniny. Usunięto plamy z wosku i nieprawidłowo wykonane naprawy.

Brzegi tkaniny, najbardziej uszkodzone miejsca brokatu aksamitnego oraz koronki przed przystąpieniem do prania zostały zabezpieczone na podkładzie z siatki poliestrowej. Kolejne części oczyszczono w wodzie demineralizowanej w roztworze niejonowego środka powierzchniowo czynnego. Na koniec tkaniny płukano aż do całkowitego usunięcia detergentu. Po wstępnym osuszeniu przy pomocy bibuły filtracyjnej fragmenty brokatu aksamitnego zostały ułożone na szklonym stole zgodnie z kierunkiem włókien; osnowa runowa aksamitu została ułożona w odpowiednim kierunku. Oczyszczenie przywróciło jedwabnym włóknom własności fizyczne i charakterystyczny połysk.

Zabezpieczone punktowo wątki broszowania, fot. B. Kalfas.

Następnym etapem prac było zabezpieczenie brokatu aksamitnego. Kolejne bryty zostały zdublowane na podkładzie z organzy jedwabnej, ściegami punktowymi – w wypadku zabezpieczenia uszkodzonych metalowych nitek wątku broszowania – lub w systemie siatki konserwatorskiej, co 3 mm – w przypadku miejsc z brakującą osnową.

Koronki zdublowano na odpowiednio przygotowanym podkładzie z podwójnej warstwy krepeliny barwionej na odpowiedni kolor, połączonej cienką warstwą kleju. Warstwy połączono tak, aby tworzyły przezroczysty, ale stabilny podkład dublujący, na którym zabezpieczono koronki przy pomocy ściegów punktowych z greży jedwabnej ufarbowanej na odpowiedni kolor.

Po zabezpieczeniu wszystkich fragmentów kapę ponowne zmontowano.

Podczas komisji konserwatorskiej zwołanej w trakcie prac postanowiono zachować istniejącą podszewkę i wykonać kopię pierwotnej z jedwabnej tafty. Podszewka z płótna lnianego wraz ze wszystkimi późniejszymi naprawami została zachowana i wszyta pod nową, wykonaną z tafty jedwabnej ufarbowanej na kolor zachowanych fragmentów jeszcze wcześniejszej, prawdopodobnie pierwotnej.

Kapa na wiedeńskiej wystawie, 2017 r., fot. B. Kalfas.

Pierwotne zapiny nie zachowały się, wykonano zatem zabezpieczenie istniejących do naszych czasów wtórnych patek z małych fragmentów tkaniny z około połowy XVIII wieku. Fragmenty tkanin jedwabnych zostały zdublowane greżą jedwabną na podkładzie z jedwabiu w odpowiednim kolorze, zaś stanowiące podszewki fragmenty płótna lnianego zabezpieczono na podkładzie z krepeliny z klejem Mowilith 5 i, podobnie jak pozostałą część, zakryto nową taftą jedwabną w odpowiednim kolorze. Jako świadka pozostawiono stosunkowo dobrze zachowaną podszewkę lnianą pod kapturem kapy.

Kapa z kościoła w Kętach była wielokrotnie eksponowana na wystawach związanych z kolejnymi rocznicami odsieczy wiedeńskiej lub związanych z postacią króla Jana III, ostatnio w 2017 roku w wiedeńskim Winterpalais na wystawie „Jan III Sobieski. Polski król w Wiedniu”.

drukuj
Podziel się:
Wykop Facebook
mihrab 21.jpg

Tkanina wschodnia (mihrab) (artykuł)

Tkanina wschodnia powstała w 2 poł. XIX wieku w wyspecjalizowanej manufakturze hafciarskiej na terenie Imperium Otomańskiego. Dokładne miejsce produkcji jest …

Sobieski_1888_BN.jpg

Jubileuszowa wystawa epoki Sobieskiego w Krakowie w 1883 r. z okazji 200-lecia Odsieczy Wiedeńskiej (artykuł, Silva Rerum)

„Wystawę historyczną” poświęconą XVII stuleciu planował od 1879 r., z zamiarem otwarcia jej we wrześniu roku następnego, krakowski fotograf, działacz …

makata 2015 fragm.jpg

Splot historii w barokowej tkaninie (artykuł, Silva Rerum)

Tkaniny dekoracyjne były nieodłącznym elementem wyposażenia staropolskich wnętrz. Pokrywały ściany jako obicia lub tapiserie, stanowiły oprawę dla okien i drzwi, …