Tematy

Urok naczyń wykonanych z kamionki znany był do tej pory głównie koneserom. Od przyszłego wtorku 29 kwietnia ta sytuacja się zmieni. Otwieramy wystawę "Wokół herbaty, kawy i czekolady". Przyjdźcie i zobaczcie, w czym wypada pijać te "używki" - czerwona i czarna kamionka nie będą już miały dla Was tajemnic. A w "Temacie tygodnia" proponujemy krótkie przygotowanie do wizyty.



Konstytucja "Nihil novi" i jej znaczenie dla ustroju Rzeczypospolitej

Silva Rerum
44_sejm polski za zygmunta iii.jpg

Tylko jedna ustawa sejmu radomskiego z 1505 roku przeszła do historii, stając się jednym z fundamentów ustroju politycznego Rzeczypospolitej. Zamykała ona pewien okres kształtowania się tzw. demokracji szlacheckiej, czyli obejmowania przez polski parlament coraz większych uprawnień z zakresu rządzenia państwem, rozpoczęty jeszcze w czasach Ludwika Węgierskiego.

Sejm radomski, jak się wydaje, postawił sobie ambitne zadanie zacieśnienia więzów łączących władztwo polskich Jagiellonów. Nie doszło do tego ze względu na niechęć przedstawicieli Wielkiego Księstwa Litewskiego, którzy prawie w ogóle nie byli obecni podczas sejmowych debat. Zebrani w Radomiu posłowie dyskutowali nad zapewnieniem bezpieczeństwa i potrzeb finansowych państwa. Główny wysiłek skierowano na sprawy związane z prawem, jego przestrzeganiem i egzekwowaniem. Efektem wielotygodniowych obrad było opublikowanie rok później zbioru praw, tzw. Statutu Łaskiego.

Historyczne znaczenie miała jednak jedna z konstytucji czyli uchwał, znana pod nazwą Nihil novi. Nic nowego, bo tak należy tłumaczyć przytaczaną łacińską frazę, oznaczało, że od tej pory uchwały i prawa miały być stanowione za zgodą trzech stanów sejmujących: króla, senatu i izby poselskiej. Ta ostatnia, wyłaniana przez szlacheckie sejmiki ziemskie, stawała się więc pełnoprawnym uczestnikiem procesu legislacyjnego. Konstytucja ta ograniczała prawa panującego i zasiadających w senacie możnych, ale jednocześnie czyniła szlachtę odpowiedzialną za losy państwa. Powszechna zgoda sejmujących stanów nie oznaczała, jak się wcześniej domyślano, jednomyślności, ale wypracowanie zgodnego i możliwego do przyjęcia kompromisu. Jak trudna i czasochłonna była to sztuka, dowodzi historia polskiego parlamentu do połowy XVII wieku, kiedy zasada ta została złamana przez osławione liberum veto.

drukuj
Podziel się:
Wykop Facebook Twitter
44_sejm polski za zygmunta iii.jpg

Przywilej mielnicki i nihil novi (artykuł, Silva Rerum)

Jan Olbracht silnie dzierżył stery rządu. Było to nie w smak magnaterii. Najważniejsi dostojnicy królestwa po śmierci króla, w 1501 …

44_typy szlacheckie_.jpg

Zbiór Łaskiego (artykuł, Silva Rerum)

W początkach XV wieku wraz z napływem idei odrodzeniowych, rozwiązań stosowanych w odkrytym na nowo prawie rzymskim oraz koncepcji suwerenności …

44_sejm polski za zygmunta iii.jpg

Sejm-senat – wzajemne relacje (artykuł, Silva Rerum)

Na dawnych sejmach często bardzo napięte i nieprzyjazne stosunki panowały między posłami a senatorami. Wynikały one z faktu, że, szczególnie …