UE
Unia Europejska
nieslyszacy WCAG 2.0
Aby wyświetlić poprawnie całą zawartość strony, uruchom wtyczkę Flash w Twojej przeglądarce.
Zobacz jak uruchomić wtyczkę Flash w Chrome.

Buławy i buzdygany w Polsce od XVI do XVIII w. to pierwsza monografia poświęcona temu charakterystycznemu elementowi nowożytnego ceremoniału wojskowego w Rzeczypospolitej. Publikacja zawiera obszerne opracowanie przedstawiające ich historię, symbolikę oraz typologię. Ogromną zaletą książki jest jej warstwa ilustratorska - ponad 300, najwyższej jakości zdjęć pozwala szczegółowo zapoznać się z omawianymi obiektami.



Łodzie żaglowe przy brzegu

karta katalogowa kolekcji

Kolekcja

Malarstwo
Simon de Vlieger ?
Holandia
1. poł. XVII w.
Olej, drewno
46 x 74 cm
Wil.1666

Lodzie_przy_brzegu_na_strone

Maryniści holenderscy z reguły nie tworzyli swych obrazów jako „subiektywnych impresji”. Dumni ze swego kraju, którego znaczna część została zdobyta w walkach na morzu, świetnie znali krąg tej tematyki: żeglugę, typy i konstrukcję statków, nierzadko miewali nawet rozeznanie w strategii bitew morskich. Holendrzy szczycili się udoskonalaną wciąż umiejętnością kontrolowania granic morza – swej drugiej ojczyzny, czemu służył system rowów, tam, a także flota wojenna. Znalazło to odzwierciedlenie w dynamicznym rozwoju rynku obrazów marynistycznych, sławiących potęgę handlu i zamorskich inwestycji.

W poczet piewców morza wpisał się Simon de Vlieger (1601-1653), przypuszczalny autor Łodzi żaglowych przy brzegu, którego obrazy należą do najgłębszych ujęć holenderskiego pejzażu. Działał głównie w rodzinnym Rotterdamie, Delft i Amsterdamie. Nauki pobierał najpewniej u Hendricka Cornelisza Vrooma, zaś w gronie jego uczniów znaleźli się Willem van de Velde Młodszy i Jan van Cappelle. Vlieger wniósł wielki wkład w rozwój holenderskiego malarstwa marynistycznego. Krajobrazy jego antycypowały prace Jacoba van Ruisdaela i Meinderta Hobbemy.

Wczesna skłonność Vliegera do obrazowania udramatyzowanych skalistych wybrzeży w stylu Porcellisa, w palecie monochromatycznej, przedzierzgnęła się w zamiłowanie do przedstawiania spokojnych, przestrzennych widoków morza, o bardzo strukturalnej kompozycji, jak ten z Wilanowa. Artysta operował światłem z wrażliwością poety, zamglony pejzaż przesycał ciepłem promieni słonecznych, przedzierających się poprzez chmury. Dostrzegł majestatyczne piękno sylwet żaglowców stojących w porcie, malując je w świetlistym, jasnym kolorycie. Niezrównanie potrafił oddać pełną melancholii malowniczość wybrzeży i red portów, może dlatego, że patrzył na nie z innej perspektywy niż większość marynistów, najczęściej z brzegu, niekiedy z niewielkiego wzniesienia, a nie z wody.

Łodzie urzekają subtelnym laserunkowym opracowaniem przesyconej światłem tafli wody w rozlanej szeroko zatoce. Gładkość toni morskiej skontrastowano z bezkresem zachmurzonego, acz świetlistego nieba. W kolorystyce dominuje wstrzemięźliwy umiar, nie pozbawiony wszakże finezji, drzemiącej w wysmakowanych akcentach kolorystycznych. Zwraca uwagę umiejętność otoczenia atmosferą statków majaczących na dalekim horyzoncie, o charakterystycznie obniżonej linii. Ukazano tu codzienną scenę portową, najprawdopodobniej uzupełnianie zapasów okrętu rejowego (galeonu?) widocznego na dalszym planie, dostarczonych przez dwie towarowe jednostki przybrzeżne o ożaglowaniu rozprzowym.

Dominika Walawender-Musz

drukuj
Podziel się:
Wykop Facebook
45_zrzut_pejzaze.jpg

Pejzaż holenderski - duma i emocje (e-learning)

Moglibyśmy porównać te obrazy do fotografii, które obecnie robimy, aby zatrzymać wspomnienie miłej chwili, ładnego przedmiotu lub ludzi, którzy za …

Połów raków_1

Połów raków (karta katalogowa kolekcji, Kolekcja)

Monogram wiązany JA umieszczony u dołu, z lewej strony płótna. Nostalgiczny pejzaż z widokiem monumentalnych ruin antycznego sarkofagu nad wodą, w …

35_sztuka-luttichuys1682.jpg

Martwa natura ze srebrnym kubkiem (karta katalogowa kolekcji, Kolekcja)

Simon Luttichuys, starszy brat portrecisty Isaaca Luttichuysa, był prawdopodobnie uczniem malarza martwych natur Jana Janszoona Trecka w Amsterdamie, toteż z amsterdamskim kręgiem sztuki należy zapewne wiązać jego Martwą naturę ze srebrnym kubkiem.