© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
   |   08.06.2015

Dlaczego róże pachną? (Przyroda, PJM)

W ciepły letni dzień wilanowski ogród różany z daleka przyciąga nas intensywnym zapachem setek kwiatów. Cieszmy się tym aromatycznym spektaklem, ale pamiętajmy, że tak naprawdę nie my jesteśmy jego adresatami. 
Za złożoną woń róż odpowiadają lotne olejki znajdujące się w komórkach wydzielniczych. Aromatyczne substancje są ubocznym produktem przemiany materii, a ich zadaniem jest wabienie owadów zapylających oraz odstraszanie szkodników. Nie wszystkie gatunki i odmiany róż pachną tak samo. Najwyraźniejszy zapach mają: róża damasceńska, szczególnie jej odmiana ‘Kazanlik’, róża biała oraz róża stulistna. Wśród mnogości gatunków możemy natknąć się także na czarną owcę – różę żółtą, której kwiaty pachną nieprzyjemnie.

Od starożytności człowiek opracowywał sposoby na wyrwanie naturze tajemnicy kwiatowego zapachu. Różane olejki eteryczne są połączeniem wielu związków aromatycznych, trudno uzyskać podobny efekt w laboratorium, dlatego wciąż stosuje się pozyskiwanie olejku z płatków. Otrzymanie pachnącego surowca nie jest proste. Zbiór przypada na wiosnę i trwa tylko przez miesiąc. Kwiaty zbiera się jedynie rano, ponieważ wtedy zwierają najwięcej aromatycznego olejku. Nie jest to proces wydajny, potrzeba ponad 3 ton kwiatów, aby uzyskać 1 kilogram czystego olejku. 
Obecnie lotne olejki z róży pozyskiwane są dwoma metodami. Pierwsza polega na destylacji parą wodną. Wymaga ona użycia wysokiej temperatury, która niszczy część aromatów. W tym procesie powstaje olejek eteryczny i woda różana. Druga metoda jest bardziej złożona i nie wymaga podgrzewania. Pozwala ona na uzyskanie olejku o zapachu świeżych kwiatów. Do ekstrakcji związków lotnych używany jest rozpuszczalnik organiczny, np. heksan. Otrzymany w ten sposób olejek jest bardzo cenny i nosi nazwę absolutu. Tymi sposobami człowiekowi udaje się wydrzeć naturze sekret różanego zapachu, a nawet zamknąć go w butelce.

Tekst: Katarzyna Wiśniewska