© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   14.04.2011

Eleonora Austriaczka – żona miernego króla

Eleonora Habsburżanka krotko była królową Polski, ale pozostawiła po sobie wspomnienia dużo lepsze niż jej królewski małżonek Michał Korybut Wiśniowiecki.

Eleonora Maria Józefa przyszła na świat 31 maja 1653 roku. Jej matką była Eleonora Mantuańska, a ojcem cesarz Ferdynand III Habsburg. Rodzice odznaczali się nie tylko wykształceniem, zamiłowaniem do kultury oraz troskliwością w stosunku do swoich dzieci. Nie dziw więc, że przyszła królowa Polski odebrała staranne wykształcenie. Płynnie mówiła po francusku i włosku, a także muzykowała. Ogłady towarzyskiej oraz znajomości etykiety nabierała na cesarskim dworze. Tam też spotkała księcia Karola – miłość swego życia. Ten starszy o dziesięć lat dziedzic Lotaryngii, stał się jej nieformalnym narzeczonym.

Kiełkująca miłość została jednak brutalnie przerwana przez politykę. Otóż dwór wiedeński zdecydował się wyswatać arcyksiężniczkę ze świeżo wybranym królem Michałem Korybutem Wiśniowieckim. Eleonora rozpaczała, ale przekonana dobrem rodu i chrześcijaństwa posłusznie pogodziła się ze swym losem. Nieoczekiwanie przeszkody wyrosły w Polsce, gdzie opozycja nie pozwoliła wnieść pomysłu mariażu pod obrady sejmu. O ślubie zdecydował jednak król oraz rada senatu. Wysłany z misją do Wiednia Olszowski, poprosił w imieniu Wiśniowieckiego o rękę arcyksiężniczki. Cesarz wyraził zgodę i wyznaczył duży posag w wysokości 500 tys. florenów.

Dosyć skromny ślub odbył się 27 lutego 1670 roku w klasztorze jasnogórskim, po czym monarcha udał się do Warszawy, by dopilnować przygotowań weselnych. Podczas kilku dni zabaw Eleonora mogła przyglądać się swym nowym poddanym i ich wątpliwej galanterii. Już wtedy wykazała się taktem, z którego słynęła w dalszych latach swego życia. W ogóle ta ładna blondynka, miła i cicha zarazem, szybko zyskała popularność Polaków. Piękną i dobrą nazywał ją nawet Jan Sobieski − wielki konkurent Wiśniowieckiego. Zresztą na tle brzydkiego i słabego króla wypadała nader korzystnie. Władcy przypisywano głupotę, lenistwo, obżarstwo, homoseksualizm i niewierność wobec żony. Zachodząc w ciążę, przeczyła plotkom o impotencji męża, ale ciąża zakończyła się tragicznie z powodu poronienia. Złe języki pomawiały ją jednak o sfingowanie ciąży i nawoływały do rozwodu z Wiśniowieckim i poślubienia księcia Longueville lub Karola Lotaryńskiego.

Do królewskiej małżonki przekonał się wreszcie sejm i wyraził zgodę na jej koronację. Odbyła się ona 19 października 1670 roku w Warszawie. Odtąd jej pozycja coraz bardziej się ugruntowywała. Taktownie jednak nie mieszała się do polityki. Wierna atakowanemu ustawicznie królowi, służyła mu radami i pomocą, zwłaszcza w rozwiązywaniu konfliktów z malkontentami. Sejm powierzył jej zadanie bez precedensu. Miała podjąć się mediacji pomiędzy monarchą a opozycją i doprowadzić do zawarcia zgody. Zawarta ugoda, choć krótkotrwała, podniosła prestiż monarchini.

W przededniu zwycięstwa Sobieskiego pod Chocimiem sytuacja królowej uległa diametralnej zmianie. We Lwowie zmarł jej królewski małżonek. Podczas bezkrólewia pojawiały się glosy, aby władcą wybrać kawalera, który poślubiłby królową wdowę. Nawet po elekcji Sobieskiego, snuto pomysły, by go rozwieść z Marysieńką i ożenić z Habsburżanką. Elekt zdecydowanie jednak odrzucił tę propozycję, a królowa wdowa usunęła się do Torunia. Wreszcie wykorzystując szwedzki atak na Pomorze Brandenburskie, opuściła 28 marca 1675 roku miasto i udała się na Śląsk, a następnie do Wiednia.

Nad Dunajem odżyło jej uczucie do Karola Lotaryńskiego. Po pewnych oporach cesarz Leopold wyraził zgodę na ślub, który odbył się 6 lutego 1678 roku. Przez następne pięć lat mieszkając w Insbrucku, małżonkowie wiedli spokojne i szczęśliwe życie. Eleonora urodziła pięcioro dzieci: Leopolda Józefa, Karola Józefa, Eleonorę (zmarła zaraz po porodzie), Karola Ferdynanda i Józefa Inocentego.

Przebywając w Tyrolu, utrzymywała stosunki ze swymi dawnymi poddanymi. Korespondowała w wieloma polskimi senatorami. W 1686 roku była wraz ze swym mężem zamieszana w działalność polskiej opozycji magnackiej, która chciała doprowadzić do obalenia Jana III. Spisek, na czele którego stał marszałek wielki koronny Stanisław Herakliusz Lubomirski, przeszedł do historii jako „spisek warszawski”.

Rodzinną idyllę przerwała inwazja turecka. Książę Karol ruszył na wojnę i częściej niż w domu przebywał na froncie. Trudy wojenne skróciły życie dowódcy habsburskich wojsk i 18 kwietnia 1690 roku trzydziestosześcioletnia była królowa powtórnie została wdową. Po śmierci męża swe wysiłki skupiała na wyedukowaniu czterech synów i zapewnieniu im należytych środków do życia, proponując nawet po śmierci Sobieskiego do polskiego tronu swego pierworodnego syna. Nie doczekała także sukcesu, jakim było odzyskanie dla niego Lotaryngii. Zmarła 17 grudnia 1697 roku w wieku 44 lat. Jej ciało złożono w kościele kapucynów w Wiedniu.