© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
   |   09.12.2014

Fakty i anegdoty – kwiecień

18 kwietnia 1646 r.

Marek i Jan Sobiescy odwiedzają w czasie swych studiów zagranicznych Brunszwik zapoznając się z systemem obrony miasta. Ich podziw budzi działo, rodzaj moździerza, który dziurę ma w sobie tak wielką, co chłop nic nie schylając się siedzieć sobie w nim może.

23 kwietnia 1677 r.

Nabycie przez króla Jana III za pośrednictwem Marka Matczyńskiego posiadłości Milanów (przemianowanej wkrótce na Wilanów)

5 kwietnia 1694 r.

... Także i dzisiejszy dzień był wietrzny, przykro zimny. Król jm. w gabinecie królowej jm. jadł obiad, nikogo nie wpuszczano tylko tych, co służyli do stołu. Po którym samodwoje państwo aż do samego zmroku mieli ze sobą konferencyją. Tymczasem pokoje królowej jm. obijano obiciem piękniejszym i obrazy wszystkie chędożono. Królewnie jm. naznaczone są pokoje, gdzie królewicowie ichm. teraz stoją i gdzie królewic jm. Jakub zawsze stawa, a królewicowie ichm. zaś tam będą stać, gdzie teraz stoi w baszcie królewna jm. ...
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

7 kwietnia 1694 r.

[...] Królestwo ichm. dziś zaczęli rybami jeść. Król jm. kazał z skarbca wszystkie siedzenia tureckie poprzynosić, z których jedno odłożył z dywtykiem, szablę i rząd perłami, rubinami, turkusami sadzone dla posła ks. jm. bawarskiego [przyszłego męża Teresy Kunegundy, córki Sobieskich]. Jutrzni królestwo ichm. u siebie śpiewanej słuchali.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)    

16 kwietnia 1694 r.

... Jmp. Potocka, górnego frącymeru dama idąc na potrzebne miejsce, zdjąwszy z palca dwa pierścienie i brekselkę (bransoletkę), zawinąwszy w chustkę, włożyła one za sznurówkę, tam z jakiś nieostrożności wypadły jej w to miejsce; gdy poszła do swego kąta, postrzegła, w lament, płacz. Z porady tedy kompanijej jejmci chłopca sierotę wpuścić kazała w to miejsce, który zanurzywszy się nie znalazł, narobił więcej zapachu aniżeli korzyści z swojej odwagi. Powiadają, że te pierścienie miały być od jmp. referendarza koronnego, niektórzy ichm. nazywają sekretnymi one amorami. ...
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

18 kwietnia 1694 r.

Królewna jm. z królewicami ichm. z ogroda aż pod Horaj kwiatki, fiołki, zbierali i tam sobie igrali. Królewna jm. sobie rwała na swój strój, w którym zawsze dobrze sobie akomodując [dobierając] do kwiecia, osobliwie fiołkowego, chodzi i sama w one ubiera głowę swoją.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

18 kwietnia 1694 r.

Po obiedzie jmp. Dąbrowski podkomorzec wileński z p. Lamarem starszym rotmistrzem dragańskim powadziwszy się z dyskursów o komendę ... wprzód słowami, a potem pięściami salwowali sobie racyje. Dałże tedy wprzód jmp. podkomorzyc Lamarowi pięścią w gębę, a Lamar kijem oddać miał w głowę jmp. podkomorzycowi, potem do szpady się porwał jmp. Dąbrowski, za którą uchwycił p. Prusiński rotmistrz dragański j.k.m.; że ten uczynili eksces w zamku, przed skarbcem, pod bokiem pańskim i hetmańskim, odebrał zaraz te szpady pod wartę, a ichmościów aresztował na tym się miejscu, aby nie wychodzili, kawalerskim słowem, nie biorąc samych pod wartę. Zaraz tedy powiedziano królestwu ichm., inkwizycją czynić kazano, z której się pokazało, że obydwa byli pijani, i tak tego nie aprehendowano [nie zważano na to], że po pijanu ten eksces zrobili, szpady im oddać kazano, żeby się sami po trzeźwiu pogodzili.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

22 kwietnia 1694 r.

Jm. ks. biskup płocki rano miał konferencyją o pośle ks. jm. bawarskiego, z jakimi go tu wygodami przyjąć, z królową jm., na której cokolwiek stanęło, wszystko j.k.m. aprobował, tj. aby były pokoje dla samego jmp. posła i ludzi jego obite, łóżka sporządzane secundum proportionem [odpowiednio dla] każdej osoby. Co zaraz a zaraz uczyniono. Pokój jmp. posłowi pierwszy obito aksamitnym obiciem wzorzystym w kwiaty zielone i czerwone, drugi szkarłatnym, brukatelowym [ciężka tkanina w wypukłe wzory] złocistym, na dwa stoły dywany jedwabne, złotem i srebrem tkane, kotara królowej jm. kitajkowa [jedwabna] mieniona z frandzlami srebrnymi, tapczan, na którym materace królewskie, kołdra haftowana, poduszki perskie; osobliwa jest kołdra do spania lamowana, do której prześcieradła i na materac nowo są położone. Na stoliku, przy kumienie stojącym, miednica z nalewką [dzbanem] i dwie flaszy trzykwartowe, w których zawsze na noc woda i wino francuskie bywa, do tego szklenica i kieliszek kryształowy królewskie. Na drugim rogu stancyjej jmp. posła naznaczone są pokoje trzy, obite szpalerami i dywanami tureckimi. W pierwszym dwa łóżka, pod namiotkami, na których materace i kołdry pod prześcieradłami z wałami są dla siostrzeńca jmp. posła i gubernera jego posłane. Drugie łóżka dla sekretarza i kawalerów, i lokajów także z materacami i kołdrami, wałami i prześcieradłami są posłane. Na stołach kobierce i dywany. Do tego obrządzenia naznaczony na rządcę jm. ks. Wyhowski opat świętokrzyski, pod którego dyrekcyją kuchnia i piwnica pańska, w której osobliwie wino król jm. dla tych ludzi ordynować i naznaczyć raczył. Stoły zaś wszystkie okrągłe porobić kazano i taka do nich ordynacyja, kto ma siedzieć, stanęła. Jmp. poseł siadać będzie zawsze z jm. ks. biskupem, siestrzeńcem i gubernerem swoim i zawsze alternatą [na przemian], to z ichmpp. senatorów, to z ichmpp. urzędników, prałatów prosić po dwóch, po trzech do tego stołu; potrawy zaś po trzy razy zastawiać i wety [desery] do tego z cukrami, wina secundum proportionem [odpowiednio] dawać. Drugi stół, naznaczony w pokoju dla ludzi jmp. posła, tj. jmp. sekretarza, dwóch kawalerów i trzeciego kamerdynera, do którego przydany jest jmp. Swiejkowski chorąży nowogrodzki dworzanin króla jm. dla częstowania i rozporządzania onych. Trzeci stół dla lokajów, ale już z tych stołów obudwu potrawy dla nich idą, tylko na dwa w kuchni gotują. Te obiady, jako i wieczerzy certis horis [o określonej porze] bywają, po których jmp. poseł zawsze bywa na pokojach pańskich u majestatów.
Królestwo ichm. z sobą jedli obiad, po którym król jm. pojachał na przejażdżkę do zwierzyńca przypatrywać się danielom swoim, których wielka liczba tam znajduje się.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

25 kwietnia 1694 r.

Po wieczerzy były tany, którym się królestwo ichm. przypatrywało i tenże jmp. poseł z kawalerami; którego barzo siestrzeniec także tańcował i ściskał dobrze damom górnym ręce, a to podobno dlatego, żeby nie upadł w tańcu, a damy inaczej rozumieli. Królewna jm. osobliwie taniec węgierski tańcowała z wielkim gustem królestwa ichm. i jm. posła z królewicem jm. Aleksandrem; niewypowiedzianie, jak się cieszył król jm. Muzyka pokojowa królewska grała, bo nie masz kapeli.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

3 kwietnia 1695 r.

Po tym nabożeństwie solito more publice [jak miał w zwyczaju w towarzystwie] jadł obiad król jm., u którego stołu siedział królewic jm. z królewicową jm., damy górne służyli do stołu i ichmpp. senatorowie tak długo asystowali, póki pić nie podano królowi jm.
Wisła w samo południe lud zruciła, wielce wygodziła ludziom, że tego dnia, kiedy nikt nie przechodził onej. Z rana jednak lokaj jmp. marszałkowej nadwornej W.Ks.L. przeszedł; na samym brzegu załamał się był, ale prędkim skokiem na drugą krę salwował [ratował] się.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

26 kwietnia 1695 r.

Rybacy łowiąc ryby w piątek przeszły znaleźli żonę w Wiśle wachmistrza królowej jm., która zginiona w mieście obwołana była, zabita, mając kilkanaście ran sztychowych zadanych, z uciętymi nogami, z podnacinanymi rękami, z perłami na szyi, z pierścionkami diamentowymi na palcach, w kamizelce burkatelowej, z kilkunastą w kieszeni talerów bitych. Zabójstwo pokazało się na Antoniego winiarza, Włocha, z którym z żoną jego prawowała się de concubinatu [co do nieślubnego związku] z mężem swoim. Ten zabójca z żoną uszedł był do Ś. Jana kościoła; [...] wydani i do więzienia osadzeni. [...] Wsadzony także i sam mąż jest do wieży, [...] jakoby to z namowy z nim to stać się miało [...]
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

w kwietniu 1699 r.

Maria Kazimiera po opuszczeniu Polski staje w pałacu Odescalchich w Rzymie, gdzie mimo prowadzenia intensywnego życia towarzyskiego i zadomowienia się w tym mieście uskarża się po jakimś czasie Elżbiecie Sieniawskiej na swoją samotność: Jestem tedy comme une niebożontko [jak niebożątko] opuszczone przez wszystkich, bo sądzę, że moi przyjaciele widzą, że lepiej jest dla mnie i dla nich w obecnej koniunkturze, abym raczej była daleko niż blisko.

12 kwietnia 1719 r.

Elżbieta Sieniawska zwraca się do pisarza prowentowego Morzyckiego uściślając potrzeby zakupów: ... obrusów nie potrzeba przednich olenderskich ani serwet, bobym ja wiedziała, kedy o nie zapisać i takowych jest dosyć u mnie, ale przykazuję, żebyś onych śląskiej roboty, które we Wrocławiu przedają, jako najpiękniejsze kupił.

22 kwietnia 1719 r.

Konstanty Fremel, dyrektor huty szkła będącej własnością Adama Mikołaja Sieniawskiego, pisze do hetmanowej: ... Proszę badzo pokornie Waszą Wysokość, aby zechciała podpisać tę listę szkła, którą otrzymała, aby ją można było zarejestrować do rachunków. Mam honor zapewnić Waszą Wysokość, że Pan Gromkowski (nadworny karzeł, faworyt Elżbiety Sieniawskiej) czuje się obecnie bardzo dobrze i poza wszelkim niebezpieczeństwem. Wczoraj odra się wzmogła i czuł się nieco gorzej nie mogąc odpluwać, ale przed wieczorem polepszyło się i dość dobrze spał ostatniej nocy, a dziś ma oczy wypoczęte i usiadł na łóżku ... Z braku podwody świecznik wyjedzie dopiero w poniedziałek ...

19 kwietnia 1730 r.

Wideński (zapewne burgrabia w Łubnicach) koresponduje po śmierci Elżbiety Sieniawskiej z jej córką, Marią Zofią Denhoffową: ... starszy zaś skulptor dokończył 17 praesentis [tego miesiąca] figurki pierwszej, reprezentującej część roku, jesień, a teraz zaczął robić koło drugiej figurki, zimę signifikującej [przedstawiającej], ta jest zgruba już wyrobiona, teraz ją wyprawuje jak powinna być gotowa, a jeszcze ma do robienia tychże figurek dwie: wiosnę i lato, które deklaruje za niedziel 4 zakończyć ...

1 kwietnia 1786 r.

Stanisław Kostka Potocki pisze z Rzymu do żony: ... Oto, mój Aniele, w kilku słowach podsumowanie naszej podróży. Mamy kolekcję waz etruskich składającą się z blisko 100 okazów, która kosztuje nas 400 #. Należy zauważyć, że mam jedną wazę, która kosztuje mnie 100 #, jest ona najpiękniejszą w swoim rodzaju, jaka istnieje. Jestem pewien, że nie znalazłoby się na świecie czterech wartych więcej niż moja ...

13 kwietnia 1787 r.

Julian Ursyn Niemcewicz prosi posła polskiego w Londynie o przygotowanie odpowiednich pomieszczeń na przyjazd marszałkowej Izabeli Lubomirskiej: [...] Księżna JM życzy sobie przedpokoju i pokoju z gabinetem dla siebie, z garderobą dla sługi. Pokój jeden dla księcia Henryka z guwernerem, jeden także z gabinetem dla pana podstolego Potockiego, między tym żeby mógł być pokój do gromadzenia się wszystkich i dla ludzi kilku schronieniem, na Pall Mall, lub innej jakiej ulicy byle niedaleko od wszystkiego. [...]

17 kwietnia 1801 r.

Wydana zostaje Dyspozycya do Gąsiorowskiego Kuchmistrza:
Państwo Potoccy chcąc mieć uregulowane raz na zawsze wielość maiących się dawać półmisków na Ich stół, w proporcyi osób, które zaproszą, oraz aby za uwiadomieniem o tym P. Gąsiorowski wiedział czego się trzymać, ustanawia następuiący porządek w Warszawie zachować się maiący:
1mo Obiad zwyczainy na pięć osób ma być złożony z Suppy i czterech półmisków wraz z pieczystym. Obiad taki ma kosztować # 1 lub f.20
2do Obiad na osób Siedm złożony z Suppy czterech potraw i pieczystego f.26
3tio Obiad na osób dziesięć złożony z Suppy i pułmisków sześciu ma kosztować # 2 lub f.40.
NB. Taż sama proporcya ma być zachowana względem kollacyów to iest: że gdy Potoccy każą powiedzieć że ma być obiad lub kolacya N.1 N.2 N.3 zayrzawszy na tę notatkę będzie wiedział czego się trzymać, gdy zaś większe obiady lub kollacye dawać się będą ostrzeżony o tem P. Gąsiorowski poda Notatkę wielkości potraw i potrzebną na to Expensy

3 kwietnia 1802 r.

Stanisław Kostka Potocki notuje w swoim Pamiętniku Interessów wydatek związany z synem Aleksandrem: [...] Zapłaciłem za Kawalerstwo Maltańskie dla P. Alexandra Złotem Holender. # 355. W kolekcji rysunków ze zbioru Potockich z dawnej biblioteki wilanowskiej (obecnie w Bibliotece Narodowej w Warszawie) zachował się rysunek nieznanego autora przestawiający strój kawalera maltańskiego; powstanie rysunku ma prawdopodobnie związek z powyższym zapisem.

w kwietniu 1805 r.

Jakub Roslakowski, trudniący się w Wilanowie rozmaitymi naprawami, wystawia rachunek na 39 zł, opisując wykonane prace:
1. W miesiącu kwietniu roku 1805 na roskaz JW. Pani Potockiej tacę iedną potłuczoną pokleiłem, nożki postumenciku przykleiłem, iakimi trzeba było kolorami zamalowałem, złotem popozłacalem i całą przelakierowałem za co zł. 10;
2. Akranów [Ekranów] pięć do kominków płótnem obiłem. Z tych dwa kolorem popielatem pomalowałem i szlakiem papierowem okleiłem, a trzeci obiciem niebieskim okleiłem za co razem zł 16. Dwa zaś kolorem białym pomalowałem za co zł. 8.
w kwietniu 1805 r.
brązownik Venus przedstawia rachunek na 66 zł za Wybitych guzików z Herbami do Czterech Fraków y czterech kamizelek paradnych dla Stanisława Kostki Potockiego – Do Czterech Fraków 8 ½ Tuzina Guzików dużych af 6. = f. 51., Do Czterech Kamizelek 5 Tuzinów Guzików małych af. 3. = f. 15.
4 kwietnia 1807 r.
Parandier, pośredniczący w pozyskiwaniu dzieł sztuki przez Stanisława Kostkę Potockiego, pisze do hrabiego z Paryża: Wszystkie obrazy zakupione u Lavasseura są u mnie, z wyjątkiem Lucasa Giordano, którego niewątpliwie zapomniano dołączyć. ... Odebrałem od Langevin Madonnę Leonarda da Vinci, jest cudowna, po trzykroć cudowna.

13 kwietnia 1807 r.

Wystawiony zostaje rodzinie Potockich Rachunek cukiernika Ch. Lesel za lody ponczowe, malinowe, pomaranczowe, smietankowe, cytrynowe ... i 8 buteleczek Ponczowey Esencyi

20 kwietnia 1807 r.

Tokarz wystawia rachunek dotyczący nabytku dla rocznego wówczas Augusta Potockiego: za wuzeczek dla Pana Augusta do chodzenia

7 kwietnia 1823 r.

Zgodnie z tradycją, zapoczątkowaną 2 października 1821 r., w gaju w Gucinie sadzono drzewa dla uczczenia pamięci braci Stanisława Kostki i Ignacego Potockich, co odnotowywała stosowna księga. Pod datą 7 kwietnia 1823 r. zapisano: Szubert dyrektor ogrodu botanicznego, z ogrodnikami Ginterem i Akermanem, posadzili: Thuja orientalis, Liriodendron tulipifera, Fraxium excelsior i Acacia viscosa, w dowód wysokiego poważania i wdzięczności za troskliwe starania ministra około założenia i upiększenia ogrodu botanicznego w ciągu jego urzędowania.

 26 kwietnia 1829 r.

Aleksandra Stanisławowa Potocka w czasie pobytu w Wiedniu płaci między innymi Rachonek Hawtarza za Hawt do Monduru dla JW. Niemcewicza – fr 32 xr 16

w kwietniu 1833 r.

Rachunek Kassy Domowej JWgo Hr Alexandra Potockiego ... obejmuje m.in. następujące wydatki: Za wstęgę do Orderu Orła białego przez P. Kaczanowskiego z Petersburga dostarczoną - złp 70 gr 15; a w dziale Expens na Staynię – Cytryn do siodeł czyszczenia 3 – złp 1.

18/19 kwietnia 1838 r.

Raport plenipotenta Karniewskiego wykazuje, iż w pałacu wilanowskim została skradziona m.in. szklanka od pary zewn.[ątrz] srebrna wewn.[ątrz] pozłacana

w kwietniu 1856 r.

Rachunek Kassy domowej Petersburskiej J.W.W. Hrabstwa Potockich [Aleksandry i jej męża Augusta Potockiego] wykazał następujące wydatki [w rublach]:
Dla Jaśnie Wielmożnego Hrabiego Pana, kupione dwa plumage’e [płaszcze?] za 60
dtto [jak wyżej] dwa garnitury guzików frakowych i jeden garnitur surdutowy – 28
dtto Ryciny dwie wzorów uniformowych – 6
dtto Złote galony na lampasy i takież naramniki za 20
dtto Sporządzono u Krawca Maurés’a paltot uniformowe za 50
dtto        dtto       dtto       płaszcz uniformowy za 70

w kwietniu 1912 r.

Tu mieszka nieśmiertelna dusza narodu pisze jeden ze zwiedzających w Księdze do zapisywania się Osób zwiedzających Pałac Willanowski

25 kwietnia 1934 r.

Odbyło się w Pałacu Wilanowskim otwarcie nowourządzonej galerji obrazów i dalszych sal muzealnych. ... Właściciele Wilanowa pp. Adamostwo Braniccy oraz kustosz pałacu Wilanowskiego p. Dynowski oprowadzali gości, udzielając szczegółowych informacyj. Otwarto nowych sal 10. Poza dawnemi apartamentami króla Sobieskiego, w których zostały zgromadzone wszystkie pamiątki po królu i królowej Marysieńce, w dalszych trzech salach na parterze i w górnych pokojach, dawnych apartamentach królewiczów zostały zgromadzone i uporządkowane zbiory b. właścicieli Wilanowa, galerje Sieniawskich, Potockich i Lubomirskich. ... odnotowują we wrześniowym numerze „Sztuki Piękne".