© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
   |   11.12.2014

Fakty i anegdoty – listopad

27 listopada 1661 r.

Śmierć matki przyszłego króla Jana III - Teofili z Daniłowiczów Sobieskiej

10 listopada 1662 r.

Maria Kazimiera donosi z Paryża Janowi Sobieskiemu o swojej chorobie: Wyznam Wci, że minionej nocy bardzo się o mnie niepokojono, bo oka nie mogłam zmrużyć i czułam od żołądka aż po gardło jakby płomień, co polany wodą przygasał, żeby natychmiast potem na nowo jeszcze silniej się zapalić – taki był bowiem skutek wody, którą piłam, a kiedy mi dano syropu, to zwymiotowałam zgniłym mięsem. Myślano, że to wrzód, co pękł sam z siebie. Uwiadomiono lekarza ... była obawa, czy to nie płuco, wychodzące kawałkami, kazał je namoczyć w wodzie, a o dziesiątej rano puścił mi krew z lewego ramienia ... Okazało się, że to żółć, która zastygnąwszy zgniła; gdybym nie dostała lekarstwa, zgniłaby i reszta moich wnętrzności. ... Nie przejmuj się Wć moją chorobą, mam nadzieję, że to nic groźnego ...

2 listopada 1667 r.

Narodziny w Paryżu pierworodnego syna przyszłego króla Jana III i Marii Kazimiery - Jakuba Ludwika Sobieskiego - tak uszczęśliwiły ojca, iż stara się on listownie roztoczyć nad nim czułą opiekę, pisząc do żony: Chłopcu mi nie grozić w złości, uniżenie proszę ... mamkę niech za łeb rwie mocno!

11 listopada 1673 r.

Jan Sobieski pobił Turków pod Chocimiem, co opisuje po bitwie: Z naszego wojska, jako w tak ciężkim czasie, niemało dobrych junaków zginęło. Kopii większa skruszona połowa [...] Pomimo to zginął nieprzyjaciel we dwóch godzinach. Starszyzna prawie wszystka zginęła, trzech paszów już na placu znaleziono, drudzy żywcem wzięci [...]. Namiotów, koni tureckich, wielbłądów, mułów, srebra, złota co niemiara wpadło w łup wojska naszego i piechota, której wielkie męstwo i wielką każdy musi przyznać rezolucję, przez kilka dni nie mając co w gębę włożyć, teraz sobie w nieprzyjacielskim odpoczywa obozie, przeszłych fetując głodów i niewczasów.

30 listopada 1676 r.

Uroczyste dekorowanie króla Jana III Orderem św. Ducha przyznanym przez władcę Francji Ludwika XIV

w listopadzie 1679 r.

Francuski podróżnik, kawaler de Beaujeu, pisze w swych pamiętnikach: Wyjechałem z Warszawy w połowie Listopada 1679 r. i nocowałem, pierwszego dnia, aż w karczmie wioski zwanej Willanowem, leżącej na skraju łąki, przez którą płynie Wisła. Stało się to miejsce sławnem przez dom, który tutaj król kazał wybudować, gdyż samo z siebie należy do bardzo nędznych i może być tylko wygodnem na pobyt letni dla mieszkających w Warszawie, od której leży o milę polską, to jest prawie tak, jak z Paryża do Saint Cloud. Tę wioskę z przyległościami kupił niedawno król Polski, na imię Wielkiego koniuszego, bo niewolno królom, od czasu elekcyi nabywać choćby jednej piędzi ziemi, gdyż Rzeczpospolita chciała, aby jej władcy posiadali same tylko dobra koronne.

21 listopada 1683 r.

Po zdobyciu Ostrzyhomia przez króla Jana III magistrat warszawski urządza gorące nabożeństwo przed obrazem błogosławionego Stanisława Kostki, wystawionym specjalnie na wielkim ołtarzu, a następnie allegrezę [wesołą zabawę] z wieczora ku północy [...] Rynek, Ratusz i ulice wszystkie były w ogniach, trębacze magno numero resonabant per area [w wielkiej ilości wypełniali głosem trąbek dziedziniec], muzyka dała się słyszeć, z dział gęsto i ogromno bito, na koniec race puszczano w Rynku in theatro wystawiane na rozmaitych figurach i osobach.

23 listopada 1693 r.

Królestwo ichm. publice (w większym gronie) obiad ze sobą jedli wesoło, tylko trochę markotno było królowi jm., że Kalmuk i Murzyn jego na gospodzie z ludźmi jmp. rezydenta weneckiego okrutnie posiekli rajtara króla jm., i zesłał zaraz na inkwizycyją.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

25 listopada 1693 r.

W niedzielę podczas tanów królewic Aleksander jm. z jmp. chorążym koronnym powadzili się o to, że jmp. chorąży mówił królewicowi jm., aby przestał tańcować z p. podkomorzanką lwowską i onej rzucać w tym tańcu, którego więcej niż pół godziny było. Na te słowa rozgniewany odpowiedział królewic jm.: „diabał mi po takich inspektorach, patrz waszmość sobie takiego równego, jakoś i sam, a mnie zaniechaj”. Zaraz to powiedziano królowej jm., o co był wielki hałas na królewica jm., i dotychczas krzywo na się patrzają. Sama jmp. chorążyna odezwała się i tej z furyją grubą odpowiedział.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

 27 listopada 1693 r.

Dzień że był taki jak i wczora, wesoło pogodny. ...; król jm. pierwszy  przyjachał ... Po obiedzie oglądał tamże stado swoje, po obaczeniu onego polowaniem się zabawiał do samego Kukizowa i tam nocowali królestwo ichm. ... Król jm. usiadłszy sobie po polowaniu w pokoju kukizowskim myślił, jak to miejsce inaczej nazwać; że tedy jest na kępie i woda circum circa [dokoła] to miasto Kukizów oblewa i one znowu rozkazał ostrogiem potężnym ufortyfikować, takie mu dał nazwisko: Krasny Ostrów, od dzisiejszego dnia już się zwać będzie tak, a nie inaczej.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

30 listopada 1693 r.

Po nabożeństwie w dziedzińcu jmp. wojewoda krakowski prezentował konia szpakowatego stada swego po tureckiej klaczy, rosłego, długiego i składu dobrego, głowa trochę wielka; tego darował królowi jm.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

3 listopada 1694 r.

Królestwo ichm. cały poranek w gabinecie królowej jm. z jpm. wojewodą ruskim i jm. ks. płockim o wyprawie [ślubnej córki] ks. elektorowej na konferencyjej strawili, ... Jmp. wojewodzina kijowska stara w nocy bardzo na żołądek zachorowała, że się kapusty i brzoskwini objadła, cały dzień stękała i gorączkę miała, przy tym vonitorias [womity], że surowa kapusta i owe brzoskwinie z niej wyszły. Wieczór karty grano.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

9 listopada 1694 r.

Król jm. od żalu ustawicznego, że z oczu swoich już jednę pociechę semimortuam [jako na wpół martwą] pozbywa, bardzo słaby dziś był i na ból głowy narzekał, którą cały dzień związaną miał. Bardzo mało jadł, srodze melancholiczny siedział u stołu z powodu rozstania z jedyną córką, oddaną za mąż elektorowi bawarskiemu i wyjeżdżającą do Brukseli – o czym wspomina w swoich pamiętnikach Kazimierz Sarnecki, rezydent przy dworze króla Jana III

12 listopada 1694 r.

Dzień dzisiejszy determinowany był cały wespół z niebem odjeżdżającej ks. jm. elektorowej (córce Sobieskich Teresie Kunegundzie opuszczającej rodziców po zamążpójściu) wszystkich począwszy od majestatów, które niesłychanie i na mszej, i na obiedzie płakali, i kiedy już wozy ruszać się po obiedzie na noc do Woli poczęli i ona wsiadać miała, potkała królewica jm. Aleksandra, w którym się najbardzi kocha, on ją do królowej jm., aby jeszcze o kilka godzin do dnia jutrzejszego prosiła króla jm., żeby nie jachała, dając racyją, że „gdy dziś pojadę, pewnie się rozchoruję w drodze". Przyszła tedy królowa jm. z instancyjami królewica jm. ... rzekł żałośny ociec: „a coś potem większy żal sobie przydawać, mniejszać o to, pozwalam". Królewic jm. Konstanty dał znać królewnie jm.; przyszła zaraz, upadła do nóg królowi jm. i królowej jm. dziękując i za to. Wozy jednak poszli do Woli na noc. ...
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

10 listopada 1696 r.

Tak datowany Inwentarz Generalny..., spisany po śmierci króla Jana III, wymienia wśród 132 pozycji w dziale Galanterye y złota z Willanowa, które sie do działu sprowadziły między innymi: Rozstruchan (wielki puchar) złoty, z przykrywadłem, szafirami i różnymi kamieniami sadzony; Czara aspisowa, wielka, na denku złotym, ucha złote, szmelcowane, wierzch złoty we cztery kryształy, na wierzchu żóraw, szafier trzymaiący; Skrzyneczka złota, agatu czarnego, o czterech kolumnach w którey sztuki kryształowe, szlifowane Misteria Passionis Christi; Flasza kryształu weneckiego, w srebro złocisto oprawna, z łańcuszkiem tureckim, wierzch śrubowany; Dyanna na ieleniu z charty na pedestale, wewnątrz pedestału zegarek; Warcaby nowe, kością sadzone, pieski bursztynowe w puzdrze orzechowym; Zegar nocny z lampą; etc.

6 listopada 1730 r.

Córka Elżbiety Sieniawskiej, Maria Zofia Denhoffowa, na skutek usilnych starań Augusta II Mocnego, oddaje królowi pałac wilanowski w dożywotnią dzierżawę w zamian za pałac Błękitny w Warszawie, co poświadczają: kontrakt Najjaśn. król Jmci w Warszawie 6  9bris 1730 oraz Diploma securitatis Dóbr Willanowa cum attineatiis in rem Wielmożney Denhofowey Woiewodziny połockiey w Warszawie d. 19  9bris 1730, zobowiązujące go do zachowania murów pałacu bez zmian oraz stałej jego konserwacji.

24 listopada 1785 r.

Stanisław Kostka Potocki, zapewne jeden z pierwszych Polaków, który kupował majolikę do swych zbiorów, donosi żonie z Loreto w czasie swej podróży po Włoszech, że oglądał Wazy malowane jak mówią przez Rafaela, albo co jest bardziej prawdopodobne według jego rysunków. [...] J’ai en quelques dans ce genre assietes par hasard, qui sont vraiment belles [mam przez przypadek tego rodzaju talerze, które są nadzwyczaj piękne].

6 listopada 1787 r.

Stanisław Kostka Potocki pisze z Paryża do żony: Mam u siebie uroczego magnetyzera, to pani Corway, wielka postać w dziedzinie magnetyzmu, podobnie jak w malarstwie. Pewnego dnia byłem chory, powiedziała mi, że powinienem coś wziąć na zwrócenie. Odrzekłem, że nie mam tego w zwyczaju. Na to ona zrobiła nie wiem jaką minę i jest mi tak niedobrze, jak jeszcze nigdy dotąd. Efekt ten, wywołany przez osobę młodą, ładną i miłą, jest z pewnością najbardziej osobliwym efektem magnetycznym, z jakim się kiedykolwiek spotkałem.

3 listopada 1791 r.

Katarzyna Kossakowska, ciotka i opiekunka Stanisława Kostki i Ignacego Potockich opisuje swoje wrażenia po obejrzeniu portretu Krystyny Potockiej, córki Ignacego, namalowanego przez Angelikę Kauffmann: W. JM. Machowski w tym momencie tu stanął i przywiózł kochaną Krysię, tak jak żywą; nieskończoną mam obligację za ten portret. Powiesiłam ją na tym miejscu, gdzie zawsze patrzę na nią.

22 listopada 1791 r.

Katarzyna Kossakowska, ciotka i opiekunka Stanisława Kostki i Ignacego Potockich pisze z Krystynopola do sekretarza i marszałka dworu Ignacego na temat rzekomych poprawek, które miały być dokonane przez Franciszka Smuglewicza przy portrecie St.K. Potockiego pędzla Jacquesa Louisa Davida: A że piszę do JWP. Stanisława, z którym się Wny Pan rozmów o portret na koniu, bo już ma być skończony u malarza Szmuglewskiego [sic!] w zamku, to proszę ludzi nająć i odebrawszy oddać go do pałacu mego. Żeby w tych pokojach był postawiony, które są zawsze zamknięte.

w listopadzie 1802 r.

Przedłożony rodzinie Potockich przez Johanna Mernera Rachunek Nożownika za reperację sztucców na kwotę 12 zł 13 groszy obejmuje: Od reperacji 11 Sztuk sztucców 11 zł, Ittem od reperacji Dzbanku do kawy Tureckiego 1 zł, Za Garnek do fusów 13 gr.
22 listopada 1805 r.
wystawiony zostaje rodzinie Potockich rachunek na kwotę 28 zł 24 gr za kupionych 6 sztuk Miseczek do płukania ust y Karafek małych do wina 12 sztuk.

29 listopada 1808 r.

Za Wuzeczek dla Pana Augusta zapłacono Stelmachowi Willanowskiemu 72 zł, Kowalowi Willanowskiemu 40 zł, Reynchardowi Siodlarzowi za wybicie zrobienie koszyka, y pomalowanie 132 zł – wydając w sumie na dwuletniego wnuka Stanisława Kostki Potockiego 244 zł

10 listopada 1809 r.

Stanisław Kostka Potocki notuje w Pamiętniku Interessów wydatek na rzecz synowej, żony Aleksandra: ... # 50 złotem dał JWPan Pani Alexandrowey do Paryża na kupienie rzeczy iakie Iey się zdawać będą. Jako też Onix [onyks] we dwóch Oczkach do wyrżnięcia na nim główek.
 
w listopadzie 1832 r.

Rachunek Kassy Domowej JWgo Hr Alexandra Potockiego ... zawiera rozliczenie kwot związanych ze sporządzaniem wykazu wilanowskich ruchomości: Za papieru dużego formatu liber 3 na Inwentarz Pałacu Willanowskiego w dwóch Exemplarzach złp 12 gr 65, Za Numera drukowane do Inwentarza Pałacu, na respective [poszczególnych] Meblach przykleiać się zKolei maiące złp 18 gr 37

w listopadzie 1840 r.

Sporządza się spis obrazów w pałacu wilanowskim, gdzie wymienione zostają m.in.: Krajowidz na drzewie w którym widać trzy kramy i konia. Obraz ten zaleca się pięknym kolorytem; Troie dzieci związane szarfą, szczególną zaletą tego obrazu malowanego na drzewie jest: że sztuka z jaką każda głowa, ręka i noga są ułożone tak, iż każda z tych części należeć może z osobna do każdego dziecięcia; Odkrycie ciężarności Nimfy Eucharis piękny obraz z wielu figur złożony, malowany na drzewie.

12 listopada 1853 r.

Rzymskie czasopismo „L'Album, Giornale letterario o di belle arte" donosi o przyjeździe Kawalera Lanciego do Rzymu w celu znalezienia na polecenie Aleksandry Augustowej Potockiej wykonawcy rzeźbiarskiej grupy Madonny z Dzieciątkiem, wzorowanej na Madonnie Sykstyńskiej Rafaela, przewidzianej do kaplicy pałacowej w Wilanowie.

14 listopada 1853 r.

Dziennik wydatków w podróży ponoszonych przez żonę Augusta Potockiego, Aleksandrę z Potockich odnotowuje wydanie w Paryżu 25,50 w monecie francuskiej za Cygara dla JW Hr Pani.
 
7 listopada 1877 r.

Aleksandra Augustowa Potocka składa podpis na „Inwentarzu obrazów” pałacu wilanowskiego, w którym wymienia się m.in.: Krajobraz, kobiety bujające się, Głowa chłopca trzymającego ptaszka w ręku, Różni bożkowie, Grupka patrzących na tańcującego psa i bujające się kobiety, Scena z życia domowego w krajobrazie, Supraport Mitologiczny. Gotowalnia Wenery, Plafon – Marya Kazimiera jako Flora i trzej synowie jako amorki ...

 w listopadzie 1944 r.

Na polecenie niemieckiego komisarza muzeów warszawskich, Alfreda Schellenberga, skonfiskowano w Wilanowie 137 dzieł malarstwa obcego ukrytych w pałacu oraz dwa pozostałe jeszcze w komnatach królewskich francuskie fotele orzechowe z gobelinowym pokryciem