© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
   |   09.12.2014

Fakty i anegdoty – maj

21 maja 1648 r.

Jan i Marek Sobiescy odwiedzają w czasie swej podróży po Europie Lejdę, gdzie wielkie wrażenie robi na nich słynny Uniwersytet Lejdejski, tak opisany w prowadzonym diariuszu przez towarzysza ich wojaży, ochmistrza Gawareckiego: Akademią barzo sławną ma to miasto, w którejśmy byli; tam zaraz przy akademijej jest ogród doktorski, kędy różnych drzew i ziół jest wiele, pokazują też tam w tym ogrodzie wiele pięknych raritates, w swym porządku każda rzecz, tak bestyj morskich, ptaków i indyjskich rzeczy. Potym drukarnia przy tejże Akademijej sławna. Naprzeciwko akademijej anatomia, w której anatomizują, tam też rzecz jest piękna do widzenia, bo jest barzo wiele pięknych raritates różnych, tak też ludzi i rozmaitych bydląt, źwierząt, bestyj anatomizowanych ...

14 maja 1665 r.

Tajemny ślub Jana Sobieskiego z Marią Kazimierą de la Grange d'Arquien - wdową po Janie Zamoyskim

30 maja 1668 r.

Jan Sobieski pisze z Żółkwi do swej ukochanej żony: Onegdajszej nocy zawieszony nade mną Wci serca mego portrecik oderwał się i całą noc ze mną spał. Nazajutrz rano znalazłem go na piersiach swoich cudownie pomiętym (co znać i przez sen przyciskałem go do siebie) i calem był zdesperował, że się miał wniwecz obrócić; ale z łaski bożej wyprostował się pięknie i najmniejszej w nim nie masz szkody.

19 maja 1674 r.

Wybór Jana Sobieskiego na króla Polski

1 maja 1680 r.

Narodziny Konstantego Władysława Sobieskiego - syna króla Jana III

19 maja 1693 r.

Ten Francuz, który się był przed dwiema tygodniami obiesił, i po śmierci dziwów robić nie przestaje, z początku bowiem, zaraz po pierwszej w nocy po obieszeniu, przyszedł był do warty kunickiej około właśnie północka i spytawszy ich o suknie swoje, potem skoczył ku kaplicy i zniknął. Dziś znowu dziwniejszą sztukę uczynił. Statki pewne powracając ze Gdańska, stanęły blisko szubienice pod Warszawą na noc, z których gdy na jednej dano jeść flisom kaszę około dziesiątej w noc, aliści usłyszą w głos: ‘Wara stąd’, po kilka razy [...] aż wtem w sam właśnie sagan, z którego kaszę jedli, wpadł pomieniony Francuz z góry, powróz mający na szyjej, którym go kat pod szubienice wywlókł z miasta. Na który dziw chodziło pospólstwo; którego potem utopiono w Wiśle. [...]
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

22 maja 1693 r.

... Stąd nie masz nic osobliwego w tym tygodniu, prócz że jmp. poseł cesarza jm. prosił o audiencyją do pożegnania, ale że król jm. dla afekcyjej kamienia niezupełnie jest dyspozyt, jeszcze jej nie miał dotąd. Królewic jm. starszy zapadł był na frebrę, ale już convaluit [ozdrowiał], królewicowa jm. coraz to bliższa swojej nadziei. Dyszcze w tym kraju ustawiczne barzo złe urodzaje obiecują, tak że na niższych gruntach cale powymakały.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

1 maja 1694 r.

... Królestwo ichm. in gratiam (dla uczczenia) urodzenia się w ten dzień śś. Filipa i Jakuba królewica jm. Konstantego w kościele u fary na solennym nabożeństwie było; królewna jm. (Teresa Kunegunda Sobieska) dla prędkiego nieubierania, o co się królowa jm. bardzo gniewała, w kościele nie była, bo życzyła tego bardzo, aby ją jmp. poseł bawarski do niego przyprowadził, czego sobie sam życzył.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

4 maja 1694 r.

Król jm. w łazience, królowa jm. w swoim pokoju na górze obiad jadła. Dziś król jm. bardzo pomieszany był podobno, jakom dosłyszał, względem wyliczenia posagu [dla wydawanej za mąż córki, Teresy Kunegundy], którego by razem nie chciał dać, tylko rathatim [w ratach]. In summa consideratione [rozważana w ogólności] ta akcyja nie tylko u majestatów pańskich, ale i u wszystkich ichmciów była.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

6 maja 1694 r.

Rano bardzo król jm. wstał; dzień mając pogodny, ciepły i wesoły w ogrodzie aż do samej mszy słuchania sobie chodził, potem do altanki poszedł i tam zabawiał się dyspozycyjami koło budynków gospodarskimi przywoławszy do siebie różnych rzemieślników. Na górze jadł obiad z królową jm. Po obiedzie zaraz jeździł na przejażdżkę z ichmpp. hetmanami, samym zmrokiem z onej powrócił. [...] Francuz kuchmistrz jmp. posła francuskiego kuchcika uwiązawszy w górze u belki, opak mu ręce obróciwszy, po katowsku rózgami, końcugami tak go za jakieś nieposłuszeństwo karał pod dachem, że gdyby gwałtu wołającego w zamku pańskim nie usłyszano i onego nie obroniono, pewnie by go był mękami tymi umorzył.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

12 maja 1694 r.

Król jm. w łazience spał i tam lekarstwo brał, obiad jadł z królową jm. Po obiedzie królowa jm. do biblioteki tak z swego, jako i króla jm. skarbcu różne galanteryje dla posła [przyszłego zięcia] wybierać i obierać przynosić sobie rozkazała, które odłożyła do dalszej dyspozycyjej j.k.m. ... Jmp. poseł bawarski jadł u siebie z jm. ks. płockim. Mało co z drugich ichmciów było na zamku, bo co żywo, to się rozchorowało na głowy z wczorajszego picia, żaden jednak nie umarł, wszyscy zdrowi dotychczas.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

15 maja 1694 r.

Odnotowuje się następującą wiadomość dotyczącą członków dworu króla Jana III: Przed wieczorem jmp. Boratyńska żona jmp. stanowniczego kor.[onnego], która trzydzieści dzieci miała, nagle tak zemglała, że się jej ledwo w gospodzie dotarło; przez trzy godziny mowę zawarło, znać że na apopleksyją zachorowała, ale już lubo niezupełnie convaluit [ozdrowiała]. Mąż zaś jej morbum caducum patitur [cierpi na epilepsję], tu w Żółkwi leży.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

17 maja 1694 r.

... W nocy, circa horam (około godziny) 12 za Winnikami tu chłopu chałupa i stodoła zgorzała, wielkiego nas strachu nabawiła. W tej godzinie jmp. conte (książę) młody skakając koło fontanny w ogrodzie tak dobrze się w niej unorzał, że peruka po wierzchu pływała. Król jm. już natenczas spał; królowa jm. wieczerzą jadła, od której był śmiech i łajanie ...
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

28 maja 1694 r.

Król jm. rano wstawszy zaraz do ogroda chodzić wyszedł i tam się z aptekarzem zabawiał pytaniem różnych ziół do apteki należących i jakie w sobie mają virtutes [moce], których rzadko kędy tak sieła znajduje się godnych do zażywania na różne defekta ludzkie.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

29 maja 1694 r.

I dziś król jm. rano wstał, kolaskę sobie zaprząc kazał parą koni do lasa, tam sam chodził z budowniczym upatrując drzewa do budowania sposobnego. Tak długo bawił się, póki słońce nie dokuczało, potem trochę po ogrodzie chodził. Obiad zjadłszy w pole pojachał z królewicami ichm. i do samego wieczora onym się zabawiał objeżdżając przy tym różne folwarki. ...
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

25 maja 1699 r.

Jakub Sobieski wyjeżdżając na stałe do Oławy na Śląsk zapewnia swego brata, Aleksandra: Możesz WKM [Wasza Książęca Mość] być tego pewien, że chyba rydel i motyka mię rozdzieli a charitate fraterna [od miłości braterskiej] i zakończy we mnie tę miłość, która lubo zawsze w sercu moim była, jednak dla różnych interwencyj n’a pu jamais paraintre au jour [nie mogła nigdy się ujawnić], jako teraz ją zechcę świadczyć WKM dans toute son etendue [w całej rozciągłości].

w maju 1708 r.

Elżbieta Sieniawska, mocno zaangażowana wraz z mężem w polityczne rozgrywki pomiędzy Augustem II Mocnym i Stanisławem Leszczyńskim, ostrzega listownie męża: nie słuchajże tych gołodupców, bo oni nic nie stracą, potym się wyfiglują, a ty będziesz cierpiał.

13 maja 1723 r.

Architekt Giovanni Spazzio donosi Elżbiecie Sieniawskiej na temat prowadzonych prac budowlanych w pałacu wilanowskim: ... P. Ferdynand [kotlarz z Krakowa] już ma ze wszystkim wygotowaną wieżę, ja zaś jeszcze przed świętami postawić każę osobę, na której ma być bania złocista. Z malarzem zaś uczyniłem kontrakt, który podjął się wazy cztery i kroksztyny albo raczej kapitelle i głów cztery wyzłocić malarskim złotem. Festonów zaś cztery malowane żółto, na drugiej zaś wieży powinien wszystko odnowić, na co się zapisał kontraktem. Za co ja mu od tej roboty postąpiłem albo raczej ugodziłem za złotych 230 i beczkę piwa. ... Ponieważ tu cieśle przyszli, zaczym ja wieżę starą muszę koniecznie restaurować, ponieważ wiązanie bardzo pogniłe i zepsowane, trzeba koniecznie nowe stawić, bo jak wiatry wielkie będą, żeby się nie wywróciła ...

25 maja 1723 r.

Architekt Giovanni Spazzio informuje Elżbietę Sieniawską na temat prowadzonych prac remontowych w pałacu wilanowskim: ... siła złota wynidzie na jeden kapitel i waza. Osoba z gałką już osadzone na nowej wieży, koło zaś starej wieży wczoraj zaczęliśmy robić, i potrzeba będzie z niej zdjąć osobę i gałkę, bo wiązanie w niej całe zgniło, i nowy sztyber dać trzeba, z tejże wieży z samego wierzchu blachę zdjąć trzeba, bo musi się nowa gwiazda robić, aż po pierwszy gzyms, dałoby się też i fundament w tejże wieży dać inszy, bo teraźniejszy fundament nie stoi na murze tylko na podwale, która już zgniła, a zatem i wieża jest w niebezpieczeństwie ...

w maju 1724 r. ?

Architekt Giovanni Spazzio pisze do Elżbiety Sieniawskiej w sprawie remontu wnętrz pałacu w Wilanowie: Stanąłem tu Wilanowie z łaski Bożej szczęśliwie d. 12 maii i zaraz kazałem kończyć rusztowanie na sali, także i to reperować, co poodpadało z sufitu, żeby gotowo było dla P. Rosego, który dziś zaczyna malować ... Lubo doniósł ktoś JO WMPani Dobrodziejce, że na sufit na sali deszcz zacieka, to jest wielki fałsz, co zezna i Pan Rossi, bo jakem ja przyjechał, pokazywałem mu sam wierzch i widziałem, że żadnej szkody nie masz, owszem teraz żałuje, że na fałszywa relację pisał do JOWMPani Dobrodziejki o tym ...

17 maja 1786 r.

Stanisław Kostka Potocki, podróżujący po Włoszech z teściową, księżną marszałkową Izabelą Lubomirską, pisze do żony z Bolonii: ... wiesz, albo się dowiesz, jak przyjacielsko i czule rozstaliśmy się z Twoją matką, to przyjaciółka, która nigdy nie zostawi nas w potrzebie, najpiękniejsze jest to, że między nami nigdy nie było jakiejkolwiek intrygi, ani niedyskrecji, ani komerażu [złośliwych plotek], tak jesteśmy w tym względzie szczerzy i prawdziwi ...

18 maja 1787 r.

Po powrocie z Dover do Londynu Stanisław Kostka Potocki dzieli się z żoną swymi obserwacjami na temat odrębności budownictwa wiejskiego w Anglii: Fasady ich domów chociaż ceglane bez tynku mają w sobie coś, co się podoba. Piękno ich drzwi i okien opłaca całą tę osobliwą architekturę. Wszystko na dole jest oszklone, są to sklepy – urządzone w czarujący sposób – w każdej małej wsi można znaleźć takie, które sprawiają przyjemność w oglądaniu. Ten rodzaj czarujący dla małych domów i dla wsi staje się smutny w powiększeniu. Jeżeli kiedykolwiek powrócę do budynków będzie to mały dom „à l’angloise”, który przedsięwezmę. Nauczyłem się tego na pamięć, ponieważ jest to architektura szczególna, która się podoba przez swoją prostotę, i która przekonuje po wszystkich niestosownościach pstrokacizny niemieckiej, pretensjonalności francuskiej i wielkości włoskiego rodzaju – tak śmiesznego gdy nie trafia.

24 maja 1804 r.

Sporządza się Regestr Expensy Pieniędzy à Conto Pałacu, w którym ujmuje się m.in.: Za 20 łokci płótna do Willanowa zł 17 gr 10, 3 Tuziny kulek mosiężnych zł 7, Kobietom dwiema od mycia posadzki w Sali dolnej zł 3, Tomaszowi Froterowi do chędożenia Okien w Pokojach na krede gr 15, Za Słoik pigułek na myszy zł 3 …

26 maja 1804 r.

Tadeusz Wołuński sporządza Sprawunek podług Notatki z Willanowa przysłaney D 26 Maia 1804 przez niżey podpisanego Sprawiony y do Willanowa odesłany: 10 szt. Pomarancy pięknych af. 2. zł 20, 20 szt. Pomarancy na komput af 1. zł 20, 30 szt. Jabłek Szczetynow zł 8, 2 funty Sera Angielskiego af. 4. zł 8, [...] za sznur do wiązania dwoch Lustrow [żyrandoli] w Sali dolnej w pałacu Warszaw. zł 4, za kredę do chędożenia zł 1.

27 maja 1805 r.

Ślub Aleksandra Potockiego z Anną z Tyszkiewiczów

27 maja 1807 r.

Przygotowana zostaje w Wilanowie „feta”, w czasie której odbywa się ślub Szymona i Marianny z Wysockich Rusieckich. Jej ogólny koszt wyceniony jest na 2133 zł 15 gr, a wśród wydatków ujęte zostają m.in.: 200 zł Na Posag, 108 zł za krowę folwarczną z Zawad, 67 zł Za Prezenta na Słupie zawieszone – Zupan granatowy z Galonikiem, Buty, Czapka, Pas, Haras ponsowy na Sakiewki, Gotowizną w Sakiewki, 6 zł Za porterówkę pod Bachusa do tey Fety, 397 zł Prowentowi Willanowskiemu – Za 6 beczek Piwa, 4 Garce Gorzałki, 2 Kwart Gorzałki Alembinowey dla Muzyki, 1 Wołu po odtrąceniu Skóry, Nóg i Flakow, 66 zł za 3 Beczek Smoły do Kagańców, 96 zł za 4 Fur Węgli na Kuchnię, 126 zł Faierwerkowi za poprzedzającą zgodą, 144 zł 6 Muzykantom Regimentowym, 379 zł 10 gr Blacharzowi za Lampy, Oley, Stoczki, Kagance, Terpentinę, Pochodnie etc., 62 zł 26 gr Za Mięso, Słoninę, Groch, Kaszę, Flaki i Kucharce od gotowania Obiadu dla PP Młodych i Familij, 87 zł Za różne Fanty do Loteryi – dzięki czemu można sobie wyobrazić, jak wyglądała ta zabawa.
 
7 maja 1824 r.

Na publicznym posiedzeniu Towarzystwa Królewskiego Przyjaciół Nauk odczytana zostaje pochwała Stanisława Kostki Potockiego, w której podkreśla się, że zgromadzona przez niego kolekcja dzieł sztuki ma być zachętą dla młodych ludzi do doskonalenia smaku pięknych rzeczy, do wzbogacienia uczuciami tego co jest pięknem, prawdziwem i wielkiem tak w naukach jak w naturze i moralności.

31 maja 1829 r.

Wypłacono od Tranzakcyi przedslubney JW.: Hra: Natalii [córki Aleksandra Potockiego] fr 160.

w maju 1840 r.

W „Galleryi” pałacu wilanowskiego pojawiają się nowe przedmioty zapisane jako Głów Meduzy 2

24 maja 1850 r.

Wytwórnia odlewów Karola Mintera w Warszawie wystawiła pokwitowanie: JWa Grabina Aleksandra Potocka w r.1844 złożyła przedpłatę na całą pierwszą seryą pomników Królów i Książąt Polskich w sumie złp.660. W roku 1847 złożyła przedpłatę na drugą seryą tychże pomników złp.660. Razem złp.1320. Odebrała sześć pomników stanowiących pierwszą seryą: jak to Władysława Pobożnego - Władysława Łokietka - Kazimierza Jegiellończyka - Zygmunta I - Zygmunta Augusta i Książąt Mazowieckich ...

18 maja 1867 r.

Szacunek dóbr Willanowa w aktywach gotowych i remanentów gruntowych (obejmujących m.in. działy: Mobilia, meble i inne zbiory historyczne w korpusie na dole i w pokojach Chińskich na piętrze, Galeryę obrazów, Gabinet Etrusków, Srebra i plate oszacowane, Porcellana, szkło i plate ..., Karety, kocze, faeton i uprząż stajenna, Wino znayduiące się w Pałacu Warszawskim) opiewa na kwotę 234.672 ruble 22 kopiejki

31 maja 1867 r.

Administrator masy spadkowej po ś.p. Auguście Potockim stwierdza, iż na udział Jwej Hrabiny wdowy przypadły Dobra Willanów i Dąbrówka z Wolą Piasecką.
 
8 maja 1872 r.

W Księdze do zapisywania się Osób zwiedzaiących Pałac Willanowski po latach indywidualnego zwiedzania zarejestrowano pierwszą wycieczkę – nauczycieli i uczniów klasy szóstej 40 Męzkiego Klassycznego Gimnazjum z Warszawy.

w maju 1875 r.

Przystępuje się do urządzania w pierwszym przęśle dolnej galerii południowej zaprojektowanego przez Leandra Marconiego „Nowego Belwederu w Pałacu Wilanowskim”, czyli nawiązującego do ekspozycji Belwederu watykańskiego „pokoju ze Starożytnościami”

21 maja 1887 r.

Kasa Generalna odnotowuje zapłatę (powtarzającą się mniej więcej o tej porze przez lata i ujawniającą panujące w Wilanowie zwyczaje) Nagotowi, określanemu raz stolarzem, a raz cieślą, za postawienie łazienki, która następnie jest rozbierana przed zimą.

w maju 1888 r.

Szlachetnym jest i prawdziwie obywatelskim czynem przechowywanie narodowych pamiątek, zasługa ta jednak staje się podwójną, gdy te pamiątki Ogółowi oglądać wolno notuje zwiedzający wilanowskie muzeum w Księdze do zapisywania się Osób zwiedzaiących Pałac Willanowski.

w maju 1933 r.

„Sztuki Piękne” donoszą: Wystawa epoki Sobieskiego w Wilanowie. Właściciele Wilanowa, grupując we wnętrzach szeregu sal wyłącznie zabytki po Janie III i wzbogacając jeszcze ich obecną ilość zbiorami zaczerpniętymi z innych źródeł prywatnych, tworzą wystawę, dającą nowy obraz epoki Sobieskiego.
Do dawnych sal Muzeum Wilanowskiego będzie dołączona czasowo ogromna sala jadalna części prywatnej, zwana Augustowską, w której będzie rozpięty olbrzymi namiot Kara-Mustafy, zdobyty przez husarzy Jabłonowskiego pod Wiedniem. [...] dotychczas nie był nigdy pokazywany w stolicy [...]


„Sztuki Piękne” odnotowują: Rubens wilanowski na licytacji. [...] czytamy w Nr. 165 “Kurjera Poznańskiego”: Okazuje się, że warto czasem przeglądać ogłoszenia o licytacjach. Ostatnio wpadły mi w oko dwa ogłoszenia komornika przy sądzie grodzkim Józefa Januszowskiego. Jedno zapowiada na sobotę 8 kwietnia w Wilanowie licytację obrazu Beyerna “Martwa natura” oszacowanego na 10.600 złotych, drugie donosi o licytowaniu w ten sam dzień portretu Rubensa oszacowanego na 12.000 złotych. Licytacja rozpocznie się od połowy ceny szacunkowej [...]