© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
   |   09.12.2014

Fakty i anegdoty – marzec

25 marca 1646 r.

Jan i Marek Sobiescy, opuściwszy rodzinną Żółkiew 21 lutego, z Poznania udają się na studia zagraniczne zalecone przez ojca, który w opracowanej dla nich instrukcji pisze: Kiedy przez miasta wielkie przejedziecie, wypytujcie się, czyje miasta, pod czyim panowaniem, co za załogi na nim ... obaczcie, co za położenie, to wszystko będziecie sobie notować w tej książce swojej. ... Póki się w języku nie wyćwiczycie, nie życzę Wam znajomości szukać z dworskimi [ludźmi].

4 marca 1676 r.

Narodziny Teresy Kunegundy Sobieskiej – córki Jana III

25 marca 1691 r.

Ślub królewicza Jakuba Sobieskiego z Jadwigą Elżbietą Amalią księżniczką neuburską

18 marca 1694 r.

... W wieczór grano w karty grano, królowa jm. z ojcem i posłem francuskim, a drudzy bassadę (rodzaj gry w karty), którą tu z Warszawy przywiózł graf Denhoff.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

20 marca 1694 r.    

Król rano kościoły objeżdżał, u św. Łazarza jednej, drugiej u oo. dominikanów mszy słuchał, wyspowiadawszy się wprzód na zamku i komuniją odprawiwszy. Bardzo piękny i wesoły, ciepły dzień był, wygodził królestwu ichm. Królowa jm. zaś piechotą obchodziła z damami swymi i z całym dworem swoim. P. Przysiecki dworzanin królowej jm. prowadził jmp. starościankę koszańską, który zapomniawszy się w błoto upadł i damę za sobą pociągnął, że się oboje dużo pokalali; suknie mają szkodę, ale to dziwno, że płaszczyk bardzo bogaty makuł [plamy] błota na sobie nie otrzymał.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

24 marca 1694 r.

Król jm. zjadłszy obiad z królową jm. pojachał w pole za pół mile stąd, bo dzień bardzo był piękny i wesoły. Królewic jm. prezentował klejnoty rubinowe, które wnuczce swojej przysłała księżna nejburska: wszystek strój damie należący, począwszy od głowy.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

23 marca 1694 r.

... Dzień był pogodny, piękny i wesoły. Zaraz po obiedzie król jm. jachał w pole z królową jm. i królewicem jm. Jakubem ... Król jm. przechadzał się po ogrodzie, kiedy deszczyk padał majowy z chmureczki niewielkiej: bardzo się cieszył i wesoły był.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

 27 marca 1694 r.

... Dzień był piękny, wesoły. Król jm. wysłuchawszy mszy ś. rano na obiad pojachał do Glińska, po obiedzie aż do samego wieczora polował. Wesoło powrócił, uszczwał wilka jednego i dwóch zajęcy. Królowa jm. po swoim obiedzie jeździła na przejażdżkę szukać króla jm., ale go nie znalazła. I tak razem zjachali się do zamku: królowa jedną bramą, król jm. drugą.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

23 marca 1695 r.

... Te zaś pokoje, w których podczas sejmu nad poselską izbą mało nie zgorzały dnia onegdajszego ex occasione [z powodu] palacza, który paląc w piecu ogień zapuścił na podłodze, tak że się balki w izbie poselskiej zajmować poczęli, z której gdy się dym pokazał, prędko postrzeżono i zagaszono. ... Tegoż prawie dnia pod wieczór na pokojach królowej jm. jmp. kasztelanka czerska Morsztynówna, stojąc na miejscu przy zwierciedle, tylko co się z onego ruszyła, wznak jak długa padła; podobno od strachu i upadnienia wielkiego wielką chorobą była naruszona, że się jej ledwo przez pół godziny dotarło z wielkim obojga rodziców na to nieszczęście patrzących żalem i dla domu, i kawalerów też widzących. Dziś dopiro convaluit [ozdrowiała].
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

28 marca 1695

Po mszy rano wysłuchanej na obiad do Wilanowa król jm. pojachał i tam się łowieniem ryb zabawiał ... Skąd późno w nocy przy świcach stanął redux [z powrotem] do Zamku. Królowa jm. nigdzie nie wyjeżdżała, u królewiców ichm. cały czas przesiedziała. Tym codziennie różna muzyka dodaje wesołości do tych boleści, które już nie tak praemunt [męczą] ich. Królewicowi jm. Aleksandrowi gęsto bardzo, jak pancerz, gębę ospa osypała, łaskawszą ma królewic jm. Konstanty, na tym mało co będzie znać, na starszym znaczniejsza będzie. ...
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

1 marca 1696 r.

... W niedzielę tę przeszłą u oo. kapucynów odprawiła się ceremonija oddawania beretu kardynałowi jm. ... Bankiet u tychże oo. kapucynów w ciasności refektarza był, nie znać było, że po królewsku, choć z wielkim dostatkiem. ... Skończył się ten bankiet w nocy, skąd do Marywila pompose [okazale] królestwo ichm. powróciło; do którego gdy wjeżdżało, muzyka gwardyjej w tarabany, sałamaje, trąby, kotły, bębny uderzyła. Tamże we wszystkich oknach jarzące lane świece we dwóch kondygnacyjach palili się, których rachując znajdowało się pół trzecia sta, prócz latarni zwyczajnych; i tak długo te ognie trwały, póki świec stawało. Z dział znowu bito, gdy wjeżdżało królestwo ichm. ...
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

7 marca 1696 r.

... Z poczty krakowskiej pisano też tu rem curiosam [rzecz dziwną], że tam w tłusty czwartek według zwyczaju swego owe baby, co wątroby smażone, pieczone na rynku przedają, poubierały się w srebrne łańcuchy i złociste suknie bławatne i ... sobie wpół rynku krakowskiego z naporu czyniły, wina mając w konwiach, i kogokolwiek złapać mogły, jakiegokolwiek człowieka podobnego do tej kompanijej, i księdzom non parcendo [nie oszczędzano], gwałtem brali onych i poili. Zowie się ta ich biesiada babi czomber, na którą kilkadziesiąt hultajstwa skupiwszy się wpół dnia owe łańcuchy i ubiór z bab gwałtem zdyjmowali, aż piechota zamkowa i ludzie ci, których poili i częstowali, potężną bronią odegnali od nich; kilkanaście trupem owych położyli, nabili, narąbali. ...
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

26 marca 1699 r.

Odbywa się audiencja u papieża Innocentego XI, w której bierze udział czteroletnia córka Jakuba Sobieskiego, Maria Kazimiera, co notuje dumny ojciec: O mojej dziewczynie pisze mi pani Sardi, że dobrze obstawała u Ojca Świętego, że po włosku wypięła komplement do niego i po tym, gdy ją Ojciec Św. o coś po włosku zapytał, ona mu cum summa gravitate (z najwyższą powagą) odpowiedziała: amen. Z czego niezmiernie się miał śmiać Ojciec Święty.

11 marca 1726 r.

W związku ze ceremonią pogrzebową hetmana Adama Mikołaja Sieniawskiego powstaje Konnotacya wiele trzeba pieniądza na żałobę dla kapeli i trębaczów 1726 na osób 11, to iest muzyków 8miu y Trębaczow trzech tudzież dla kuchmistrza starego y Cukierników dwoch (...) we dworze spisana. Wykaz wylicza m.in. potrzebne – 140 Łokci sukna czarnego ... 14 Kapeluszów ... 14 Par butów niemieckich ... 140 Łokci Harasu czarnego na podszewki ... krawcowi od roboty 14 par Sukien po 20 od iedney pary z płotnem tegoż ... 14 Alsztuków [chust na szyję] krepowych ... Do Trąb trzeba na Chorągiewki y kutasy kitayki czarney Łokci 12 ... Takiż kosztować będzie żałoba na kapelę f 1487.
 
26 marca 1727 r.

Znana z ciętego języka Elżbieta Sieniawska ponagla dozorcę dóbr Zabagłowicza, pisząc że Jeżeli mi te niedźwiedzi (o któren pisała do Ciebie żebyś przysłał z Wrocławia do sprawienia Barwy [ubiorów służby] potrzeb [niezbędnych na kołpaki dla pachołków]) nie staną w tym tygodniu w jarosławiu to ty bydź tego pewien że zarykniesz iak niedźwiedź.

21 marca 1729 r.

W Oleszycach umiera Elżbieta Sieniawska

28 marca 1732 r.

Wśród kosztowności i pamiątek przesyłanych Jakubowi Sobieskiemu do Oławy z Żółkwi, jak na przykład: Szabla w srebro pozłociste oprawna z paskami Żółkiewskiego Hetmana W. Koronnego ... Karwasz dameskowy Złotem suto nabiiany Szmaragdami y rubinami bogato adornowany ... Lulek (fajek) w srebro oprawnych z morskiey piany rzniętych ... Koralowych kwiatów 9 ... Czarka Turecka w czerwonym kolorze Złotem nabiiana y szmaragdami sadzona Porcellanowa ... wymieniona zostaje także Miara do kupowania koni.

21 marca 1772 r.

Stanisław Kostka Potocki kończy edukację w prowadzonym przez pijarów Collegium Nobilium w Warszawie

12 marca 1780 r.

Ksiądz Grzegorz Piramowicz donosi z Rzymu Ignacemu Potockiemu, że Portret JW. Pisarzowej [jego żony – Izabeli z Lubomirskich Potockiej] już prawie skończony. I teraz pojechała na sessyą malarską. A w liście z 15 kwietnia usprawiedliwia się przed Potockim, że na Suplement Encyklopedii pieniędzy nie stało, bo portret Jejmości bardzo śliczny i który nad początkowe spodziewanie się udał, więcej kosztował.

9 marca 1786 r.

Stanisław Kostka Potocki tak opisuje żonie z Rzymu swój rozkład zajęć: O jedenastej albo idę się włóczyć z Aignerem od kościoła do kościoła, od pałacu do pałacu, od kolumny do kolumny, albo ksiądz Guatani oprowadza mnie od ruiny do ruiny, gdyż podjąłem rozszerzony kurs starożytności, na który uczęszczam mimo deszczu i złej pogody. Na szczęście od dwóch dni mamy la tramontano, suchy wiatr, który odrobinę napiął moje nerwy, które ten diabeł Sirocco zupełnie rozluźnił. ...

23 marca 1786 r.

Przebywający w Rzymie Stanisław Kostka Potocki informuje żonę o zakupach rzeźb poczynionych przez siebie i teściową, Izabelę Lubomirską: ... Twoja Matka posiada nagiego siedzącego Merkurego, który jest przepiękną rzeczą, nie mówiąc o innych dziełach, które uchodzą za piękne nawet w Rzymie, kupuje mało, ale z rozmysłem, zresztą dobrze tego pilnuję. Oprócz nimfy mam na swoim koncie wspaniałe dziecko, trzy popiersia i dwie urny, pozyskane w drodze wymiany za jedno, ale wspaniałe popiersie, które kupiłem przed moim wyjazdem do Neapolu, za jedyne 80 dukatów ... do czego dochodzą jeszcze dwie hermy nabyte w Puzzoli po 3 # za sztukę oraz mały uroczy Faun, którego sam Ci przywożę i którego, jeśli można tak powiedzieć, znalazłem na ulicy. ...

10 marca 1787 r.

Rozpoczęła się podróż Juliana Ursyna Niemcewicza, o której pisze: pan Stanisław Kostka Potocki, naówczas podstoli koronny, jadący do Francji, proponował mi, bym w towarzystwie jego podróż za granicę odprawił. Nie mając co inszego robić, chętniem się dał namówić. Zastaliśmy w Paryżu księżnę marszałkową Lubomirską, świekrę pana Potockiego, i dom jej stał się naszym. Była to niepospolita osoba, pełna światła, nauki i uprzedzeń zarazem; ... Zapomniałem powiedzieć, że za pierwszym jeszcze przybyciem naszym do Paryża miasto to obok politycznych zadań zajęte było magnetyzmem Mesmera. Żywa imaginacja księżnej naszej gorąco chwyciła się tych nowości. Na stolikach obok łóżka jej stały wazony z magnetyzowanymi krzewami; jedne końce nitek przywiązane były do tych krzewów, drugie do włosów księżny...

10 marca 1805 r.

Rymarz Franciszek Jagielski wystawia Potockim rachunek na 4 zł 15 gr, pisząc: Reperowałem Pułdupek sztukowałem o 3 piędzy [piędzi] zesziłem go z drugim, y załoziłem.

19 marca 1806 r.

Pod tą datą Stanisław Kostka Potocki zapisuje w prowadzonym Pamiętniku Interessów: Zrobiłem Ugodę na piśmie z Panem Ligberem o wysztychowanie przez tegoż na Blasze 13tu Medalow Królów Polskich z oboch Stron z przyzwoitym pod Temiż Napisem z Teyze wielkości jakiey są wybrane rzeczone Medale – Robota ta ma bydz skończona za Miesięcy dziewięc a naydaley zaś na N. Rok 1807. Az od Daty powyższey, Wszelkie koszta tey Roboty jako to Blachę, wysztychowanie etc. przyiął na Siebie Pan Ligber a to za umówioną Ogulnie za te Robotę Summę # 80. w Monecie która Mu ma bydz wypłaconą trzema Rathami ...

w marcu 1809 r.

Wydatkowana jest przez rodzinę Potockich kwota 40 zł 12 gr na: 4 Cytryn a g. 18, 16 łutów cukru lodowatego a g. 74 na lekarstwo od kaszlu dla JW. Pana, 2 flaszeczek Soku na Śniadanie, Na klejenie Wazonu dużego Majoliki faience.

7 marca 1809 r.

Płaci się ze skarbu Potockich 8 czerwonych złotych Za Obraz Króla Jana III z familią pod Nr 2013 Wysokości Calow 30 (40?) Szerokości calow 43. Ten grupowy portret, który pochodził z galerii króla Stanisława Augusta, został kupiony od spadkobierców zmarłego monarchy przez Aleksandrę z Lubomirskich Potocką.

29 marca 1809 r.

Malarz [Franciszek] Paderewski kwituje: Niżey podpisany odebrałem ze Skarbu JW. Stanisława Woiewody Potockiego a Co [na potrzeby] Reparacyi Obrazu Króla Jana III z Familią złotych polskich Pięcdziesiąt Cztery.

26 marca 1845 r.

Śmierć Aleksandra Potockiego, syna Stanisława Kostki

30 marca 1925 r.

Ukończony zostaje spis obrazów z galerii wilanowskiej, w którym odnotowuje się m.in. następujące prace: Vanitas vanitatis. Mężczyzna w starszym wieku w futrzanej czapce śmieje się wskazując na trzymaną w ręce czaszkę ludzką, ... Scena obozowa. Wśród namiotów mnóstwo jeźdźców zbrojnych na koniach. Na pierwszym planie biały koń szczypiący trawę, ... Krajobraz. Na pierwszym planie z prawej strony grupa drzew. Opodal leżący mężczyzna i kobieta z tobołem na głowie, ... Djana z nimfami. Oparta o niewielkie drzewo nogą Djana leży na ziemi na różowym płaszczu pod nią cztery nagie nimfy, ... Flora z amorkiem. Wśród obłoków unosi się młoda naga kobieta z wieńcem kwiatów w puszystych włosach, za nią unosi się amorek z różą w ręku ...