© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
   |   11.12.2014

Fakty i anegdoty – sierpień

17 sierpnia 1629 r.

Narodziny Jana Sobieskiego


Urodziłem się w Olesku, zamku na wysokiej górze, mila od Białego Kamienia, gdzie się też król Michał rodził. Podczas urodzenia mego biły pioruny barzo, tak że aż krawiec matki mojej od tego ogłuchł i był głuchym do samej śmierci. Tatarowie też podpadli w tenże właśnie czas pod zamek, których zaś ów sławny gromił Chmielecki - wspomina po latach sam król Jan III. Matka przyszłego króla, Teofila z Daniłowiczów Sobieska pisze w kronice: Urodził mi się syn Jan roku 1629, dnia 17 sirpnia, między godziną czternastą a piętnastą, w piątek ostatniego dnia miesiąca [księżyca], a nazajutrz nów nastał, w Olesku

17 sierpnia 1667 r.

Pisze Jan Sobieski do żony ze Lwowa: Nie sypiam nigdy nad trzy godziny i choć jestem w łóżku, oczu zawrzeć nie mogę; a to z srogich myśli, które mię tak turbują, że ledwo krwawy pot ze mnie nie wychodzi. Jeśli tak nie jest, niechaj będę największym na świecie kłamcą. Kaszel mi też tak przypadł, że mię ledwo nie zadusi. A wszystkiego jesteś jedyną przyczyną, moja śliczna panno, bo ja bez ciebie żadną żywą miarą dłużej żyć nie mogę.

2 sierpnia 1683 r.

Wysokiej rangi urzędnik kancelarii cesarskiej w Wiedniu relacjonuje w swej kronice wydarzenia związane z oblężeniem miasta przez Turków: Dnia jutrzejszego sierpnia nasi pół mostu zbiwszy i łodzie przy nim rozerwawszy część ich ogniem zapalili, którego jednak czasu nieprzyjaciel miejsce wedle kontraskarpy blisko wieży Burgu zajął nie bez znacznej swojej szkody. Tejże nocy 30 konnych uczynili wycieczkę i z przepędzonych Turkom bawołów 48 do miasta na odżywienie głodnego ludu przypędzili. Przez te dni nieprzyjaciel gęstymi kulami i granatami do miasta szturmował, tak iż ledwie był który dom tym strzelaniem nie naruszony, a lubo te kule 4 albo 5 kamieni ważyły, z opatrzności jednak Najwyższego Pana malo co ludziom zaszkodziły, a zgoła żadnej kamienicy nie zapaliły.

8 sierpnia 1683 r.

Zakończenie koncentracji wojsk koronnych pod Krakowem przed wyprawą na Wiedeń pod wodzą króla Jana III (28 tysięcy żołnierzy, 28 dział)

16 sierpnia 1683 r.

Król Jan III wizytując Collegium Maius Akademii Krakowskiej staruszka quondam [kiedyś] profesora swego, a na ten czas o łóżko chorobą uderzonego, Dąbrowskiego nawiedził.

20 sierpnia 1683 r.

Wysokiej rangi urzędnik kancelarii cesarskiej w Wiedniu relacjonuje w swej kronice wydarzenia związane z oblężeniem miasta przez Turków: Dwudziestego dnia nic się nie obawiając dział i granatów naszych [Turcy] gotowali miny i w Leopoldstadcie kopali, mając zamysł wykopać pod wodą lochy, a miny pod miasto sprowadzić. Natenczas dla ustawicznej straży i głodu poczęli ludzie ubożsi truchleć, a dla pożywienia swego koty łapając onymi się posilali. Zarażone powietrze częścią od ludzi słabych i chorych po ulicach leżących, częścią od ścierwu bydlęcego, także i dyzenteryja wielu ludzi zgubiła.

3 sierpnia 1690 r.

W niedzielę przeszłą, to jest 30 julii [lipca], w Wilanowie solennissime [z wielkim respektem] traktował j.k.m [Jego Królewska Mość] jm. ks. nuncjusza praesentibus [w obecności] u stołu siedzących królowej jejmci, królewnej jejmci, królewiców ichmciów ... Po skończonym obiedzie j.k.m. tak po dolnych, jako i górnych pokojach prowadził jm. ks. nuncjusza, wszystkie mu pokazując, które natenczas z skarbca wystawione były, galanteryje; między inszymi bardzo się podobała jm. ks. nuncjuszowi ta szkatuła, którą j.k.m. w.ks.m. wiązał, powiadając o niej, że trudno widzieć i w rzymskim państwie równej.
Król jm. nie ze wszystkim tego dnia był wesół i ochotny. Była muzyka różna, wina, potraw wybornych, cukrów obficie wszystkiego dawano. Trwała ta ochota od wtórej z południa aż do dziesiątej godziny w noc.
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

20 sierpnia 1693 r.

... przyjazd posła francuskiego ... Powiedają o tym pośle ci, co w tamtym królestwie bywali peregrynacyjej, i sami Farncuzi, żeśmy tu jeszcze dostatniejszego od tego narodu nie mieli posła. Jakoś musi być coś do podobieństwa, bo jak prędko tu stanął, zaraz na kilkanaście paziów i tyleż lokajów kazał robić barwę (jednakowe ubiory) barzo bogatą z czerwonego aksamitu. Sama osóbka barzo szczupła, zdająca się, że nie ma lat trzydzieści, tylko że go nos trochę zdobi, a włosy na głowie, lubo w tak młodym wieku, a parte (częściowo) posędziałe (posiwiałe); musi być jednak coś godnego i mądrego, ponieważ go tu w tych interesach przysłano. Jest jakimś opatem w tamtych krajach, a zowie się po przezwisku Poliniaka. W przeszłą niedzielę miał prywatna audiencyją u obojga królestwa ichm. ...
(wg pamiętników Kazimierza Sarneckiego, rezydenta przy dworze króla Jana III)

15 sierpnia 1694 r.

Odbywa się ślub per procura Teresy Kunegundy, ukochanej córki Jana III, z elektorem bawarskim Maksymilianem Emanuelem. Po pierwszych miesiącach małżeństwa pisze ona do Wilanowa: Kochamy się amorami wzajem jako kawaler z damą.

w sierpniu 1694 r.

Król Jan III wysłał w darze karła-Kałmuka Cosimo III Medyceuszowi, wielkiemu księciu Toskanii. Wyekspediowano go do Florencji przy sposobności podróży do Włoch śpiewaka, kastrata Jacopettiego, wraz ze szczegółowym spisem przydanego mu wyposażenia i zaleceniem, że głowę powinien mieć ogoloną aż do kosmyków, splatanych w warkocz i zwisających z tyłu.

w sierpniu 1707 r.

Spisuje się rzeźby marmurowe i inne „rzeczy” zabrane z Wilanowa: ... Wchodząc do Sali dolney Dwie Statui Murzynów przeciwko Siebie do Muru przyprawionych iedna z białym Zawoiem druga z Czarnym na głowie ... Staua Wielka przy Gabinecie nateyże stronie na Balistradzie Stoiąca Butele trzymaiąca Bacchus ... Trzy Osoby w Kupie Siedzące na rybim Ogonie z głowami do gory Zadartemi które przedtym Stały w kominie Gabinetu Króla ImCi ... Z karety Starey Axamit Zielony wydarto ... Formy Stukatorskie rozne potłuczone y Żelaza niektóre Mularskie wzięto ... Śląsarza z Żoną y Warsztatem ze Dwora danych wzięto.

 4 sierpnia 1720 r.

Architekt Giovanni Spazzio zawiadamia Elżbietę Sieniawską o zakończeniu robót przy pałacu w Łubnicach i sugeruje: ... więc by rzemieślnicy nie mieli co robić ... żeby nie próżnowali, moja by tedy rada, żeby ich do Wilanowa obrócić.

2 sierpnia 1725 r.

Architekt Józef Fontana zdaje relację Elżbiecie Sieniawskiej z przebiegu prac w pałacu wilanowskim: ...według wyrażenia WXMści [Waszej Książęcej Mości] abym dał tutecznych procederów replikę tak ex parte [częściowo] pomarańczarni, jako i pałacu: donoszę, iż Pan Rosy, malarz, kończy suffit górny, a po niedzieli teraźniejszej zacznie malować ściany ...

19 i 22 sierpnia 1730 r.

Listy przedstawiciela włoskiej spółki handlowej we Wrocławiu – André Contessy do Marii Zofii Denhoffowej informują o nabyciu i przesłaniu jej materii bleumorant ze srebrem ... najnowszej mody [którą przyozdobiono dawną Sypialnię Króla] oraz materii gros de tour [zdobiącej do dziś ściany Antykamery Króla]

w sierpniu 1732 r.

Król August II organizuje słynny „kampanent wilanowski", czyli rewię i manewry wojskowe, w którym bierze także udział Maria Józefa z Wesslów Sobieska, co odnotowuje się w następujący sposób: Na publicznych zabawach król pierwsze miejsce oddawał wdowie po królewiczu Konstantym Sobieskim, Wesslównie z domu, która na przyjazd monarchy, zawsze z dóbr swoich Pilicy przybywała do Warszawy. Czy wdziękami czy stopniem swoim, ale bardzo ta kobieta zajęła Augusta. Jej oddawał pierwszeństwo przed wszystkimi, nawet przed Anną Orzelską (nieślubną córką Augusta II). Z nią tańcem rozpoczynał bale.

29 sierpnia 1789 r.

Stanisław Kostka Potocki pisze żartobliwie w liście do żony, siedząc na wprost jej portretu umieszczonego w niszy w jego sypialni, iż ceni sobie podobieństwo malowanego wizerunku, ale uważa go jednocześnie za smutny, albo dlatego, że modelka nudziła się pozując, albo dlatego, że tak się wygląda, kiedy się każe malować dla swojego męża.

w sierpniu 1799 r.

Stanisław Kostka Potocki notuje w swoim Pamiętniku Interessów informację o przejęciu pałacu wilanowskiego: ... Podczas bytności w Łańcucie stanął między Żoną Moją a Xiężną Jey Matką kontrakt o klucz Wilanowski i Nieporętski iako też Pałac X. Marszałkowej w Warszawie ... Pałac i Meuble wilanowskie X. JMC [Księżna Jejmość] darem Córce Swoiey daruie.
 
21 sierpnia 1800 r.

Stanisław Kostka Potocki z dumą informuje żonę o przejętej przed niespełna rokiem rezydencji w Wilanowie: piękny pałac jest przedmiotem podziwu wszystkich, a zawieszone w Pokoju Wielkim obrazy dziwnie dobrze się wydają i wykańczają ten piękny pokój.

8 sierpnia 1802 r.

Stanisław Kostka Potocki notuje w tymże skrupulatnie prowadzonym Pamiętniku Interessów: Sciągnęli Wina Węgerskiego z Beczki No.2 Butelek 148. – z Beczki No.1 110.-
 
5 sierpnia 1805 r.

Zostaje zainicjowana Księga do zapisywania się Osób zwiedzaiących Pałac Willanowski, w której ostatniego wpis pochodzi z 26 lipca 1838 r.

12 sierpnia 1805 r.

Stanisław Kostka Potocki pisemnie nakazuje: Pan Olszewski za tą assygnacyą zapłaci P. Flawiuszowi Złł Polskich sto a to za przepisanie Manuskryptu Biblioteki Krola Stanisława Augusta, ukazując, iż – poza oryginałami – gromadził też odpisy rzadkich, niemożliwych do kupienia dokumentów

w sierpniu 1807 r.

Kasa Generalna i Kasa Domowa Potockich rejestruje wydatek, który przybliża ówcześnie stosowane lekarstwa dentystyczne: Za Wódkę i Chrzan do zębów.

9 sierpnia 1808 r.

Z tego dnia pochodzi odnotowany przez Stanisława Kostkę Potockiego Obrachunek żony moiey z pieniędzy przesłanych mi do Paryża oddany wraz z kwitami do tegoż należącymi w Willanowie, zawierający m.in. następujące przedmioty: Porcellany od Dagotego – liwrów 366, ... Brązy u Thomira – liwrów 3760, ... Czara cristal de roche [z kryształu górskiego] dana do oprawy Thomirowi – liwrów 110, ... 3 wazonów dawney porcellany w brąz oprawnych – liwrów 120, ... Gotowalnia Królowey Janowey – liwrów 300 ...

w sierpniu 1809 r.

Dziennik Kasy Domowej ... skrupulatnie odnotowujący zarówno wielkie, jak i drobne wydatki, daje świadectwo, iż Stanisław Kostka Potocki, prezes Rady Stanu w Księstwie Warszawskim, w czasie sesji rady ministrów uczęstował swoich kolegów 7 filiżankami lodów à f. 1 zł 15 gr za jedną [w innym miejscu zachowując notatki, że zapłacił on 1768 złp i 14 gr nie licząc wina za obiad dany w rocznicę imienin cesarza Napoleona, zaś w grudniu 1809, dowiadując się o paradzie wojska ze świecami w dzień rocznicy koronacji cesarza, najął za 3 złp dorożkę, aby w czas na tę paradę przybyć].
 
26/27 sierpnia 1813 r.

W czasie bitwy o Drezno odnotowuje przebywający tam z Potockimi Julian Ursyn Niemcewicz: [...] ujrzeliśmy wojska moskiewskie, pruskie i austriackie opasujące wokoło miasto. Dziwna jest, jak to nas zatrwożyło mało; czyli to ufność w szczęśliwej gwiaździe Napoleona, czy w ludzkości oblegających, czyli na koniec, że niebezpieczeństwo zagrażające razem wielkiemu mnóstwu mniej jest strasznym. Wszyscy, kobiety nawet, w najlepszej myśli poszliśmy na szczyt domu, gdzie pan Serra, poseł francuski mieszkał; [...] skąd się rozwijała równina, po której wojska oblegających zbliżały się do szturmu. Gdy w towarzystwie dam patrzymy na to, jakby na rewią, raptem wystrzał z dział nieprzyjacielskich zrywa szczyt domu, damy i nas gruzami okrywa. Łatwo pojąć można, jaka trwoga pomiędzy damami. Te były: [...] pani Stanisławowa Potocka, [...], z mężczyzn: [...] pan Stanisław Potocki, prezes Rady Stanu [...] Każdy z nas porwawszy za rękę jednę z dam, spiesznie po schodach spuściliśmy się na dół; tu okropny znów widok, kula nieprzyjacielska zgruchotała na miazgę karetę ks. Sułkowskiej, co smutniejszego, zabiła stojąca na dziedzińcu garderobianą jej.

10 sierpnia 1825 r.

Spisuje się umowę z Chrystianem Piotrem Aignerem, jako że architekt ten podejmuje się na wieży na pałacu willanowskim zreparować wiązanie całe oraz zrobić sztyber drewniany utrzymujący figurę blaszaną z miedzi ...
 
1 sierpnia 1828 r.

W czasie podróży Aleksandry Stanisławowej Potockiej do Wiednia odnotowuje się rachunek za guziki ... 12 Tuzinów duzych do Liberyi ... 12 Tuzinów Guzików małych do Liberyi - złotych reńskich 14 krajcarów 24; Za Stępel Herbowy do wyrabiania Guzików dużych złotych reńskich 11, Ittem Stępel Herbowy do wyrabiania Guzików małych złotych reńskich 6.
 
w sierpniu 1835 r.

Rachunek Kassy Domowej JWo Alexandra hr Potockiego zawiera rozliczenie: Tuchowicz Introlligatorowi za wyzłocenie dane wkształcie ram około 18 plafonów na Suficie w Gabinecie Ciekawości złp 225.

3 sierpnia 1849 r.

Jak informuje album „Willanów” z 1877 r. – szczególnym akcentem z okazji imienin Augusta Potockiego było umieszczenie w środkowym oknie sali [Białej] przeniesionego z pałacyku mokotowskiego zegara słonecznego, wytrawionego na szkle dla króla Stanisława Augusta przez francuskiego artystę, Richtera, 1788 r. dla Zamku Królewskiego w Warszawie.

22 sierpnia 1852 r.

Odesłano do Warszawy z pałacu petersburskiego, uprzednio będącego własnością ojca Aleksandry Augustowej Potockiej, duży zespół szkła i ceramiki. Wśród przedmiotów porcelanowych wymieniona została figurka Dzik z dwoma psami.

31 sierpnia 1854 r.

Conto dworu JWych Hrabstwa Państwa wykazuje wydatek w wysokości 2.000, wypłaconych Heglowi za robotę Koni z Kamienia do Reitschuli.

3 sierpnia 1858 r.

Z okazji imienin Augusta Potockiego powstaje wiersz okolicznościowy, do dziś istniejący w archiwaliach wilanowskich:

Twoim dziś zamkiem, kiedyś rządzili królowie
Głośny sławą Jan Trzeci, nawet Augustowie
Tamci blaskiem Korony zdobili to mienie
Ty go również uświetniasz czcząc sławy wspomnienie.
A tak jak nam Król Polski Willanów zbudował
Tak nie jeden z twych przodków pamięć tę przechował
Z czego Wielkiego Króla radując się cienia
Razem z odgłosem Dzwonu ślą Ci dziś życzenia
Żebyś nam długo jeszcze rządząc tu szczęśliwie
Pomnażał te wspomnienia na Ojczystej Niwie.

25 sierpnia 1863 r.

Aleksandra Augustowa Potocka pisze do Kontrollera Jeneralnego Dóbr: Przyjedzie tam do Warszawy w tym czasie pewien znakomity podróżujący Anglik J. Bulock – proszę więc Pana abyś się zajął przyjęciem Go przyzwoitem, bo mi wiele na tem zależy by nasz Willanów w dobrem mu się przedstawił świetle – uwiadom Pan o tem Franc:[iszka] Karniew:[skiego] i Henryka aby ten ostatni przygotowany był na danie obiadu dla Konsula ang:[ielskiego] który zapewne z tym panem będzie – lecz to wszystko dopiero wtenczas jak będziecie uwiadomieni o Jego przybyciu od Hr:[abiostwa] Zamojskich.

6 sierpnia 1944 r.

Przybywa do Wilanowa Jan Morawiński, sprawujący pieczę nad wilanowskimi zbiorami z ramienia Muzeum Narodowego w Warszawie. Tak odnotowuje on zaistniałą sytuację: ... we wszystkich historycznych salach pałacu na parterze został rozkwaterowany oddział wojskowy. Wszędzie podłogi zasłane były grubo słomą, na której spali żołnierze. Dla ułożenia tornistrów i innych utensyliów ekwipunku używali żołnierze osiemnastowiecznych taboretów pokrytych tą samą materią, co obicia poszczególnych pokojów. Ślady tego używania były widoczne w postaci tłustych plam z margaryny, rozgniecionych pomidorów oraz zupy. ... Wszystkie drzwi pomiędzy poszczególnymi częściami pałacu były bądź otwarte kluczem, bądź też nosiły wyraźne ślady otwierania siłą. ... Drzwi do biblioteki od strony wielkiej sali na górze były wyłamane, a cała biblioteka zasłana porozrzucanymi książkami i mapami. Drzwi do obu piwnic (pod głównym korpusem i pod lewym skrzydłem), w których ulokowane były zbiory, były na rozcież otwarte i przyszedłszy po raz pierwszy, zastałem żołnierzy przeglądających sobie zawartość skrzyń z ceramiką. Część piwnic, którą p. Branicka kazała zamurować, zastałem otwartą przez wybicie okrągłego otworu w świeżym murze. Skrzynie ze szkłem i ceramiką, zamurowane w tej części, zastałem otwarte, watę drzewną, w której były zapakowane obiekty, powyciąganą i porozrzucaną po ziemi, a obiekty w postaci pucharów szklanych (m.in. jeden wysoki z Leliwą, jeden XVI-wieczny niemiecki z herbami kolorowymi i napisami, dwa proste klasycystyczne) oraz ceramiki porozstawiane po skrzyniach i po ziemi. Trzy puchary szlifowane znalazłem na stole żołnierskim. Pani Branicka była wówczas poza możnością jakiegokolwiek wglądu i interwencji w sprawy muzealne, gdyż znajdowała się pod strażą wojskową, internowana w swoim pokoju bez możności opuszczania go.

22 sierpnia 1959 r.

Dokonano nagrania opowiadań o Wilanowie przekazywanych przez urodzonego w 1881 r. sztukatora, Stanisława Michalaka. Oto jedno z nich: W pałacu, na antresoli, w kredensie hrabiowskim straszy. Nadchodzi godzina dziesiąta, jedenasta, dwunasta - to tam nie można wysiedzieć i spać nie daje. Przedmioty lokalu przewraca widocznie jakiś duch. Słychać tenkot, stupanie, jakoby chodzili. I w wieży to samo. Jak dwóch pójdzie, to jako tako. Stracha ni ma. A jeden - to w biały dzień się boi. W obiadowej godzinie nikt tam nie pójdzie.