© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
   |   21.01.2016

Francuskie suknie i koronki (Moda, PJM)

Francuskie suknie i koronki

Francuska moda zaczęła swoje niepodzielne panowanie w połowie XVII w. Jej kanony wyznaczał wspaniały dwór króla Francji, Ludwika XIV. Urodziwy, pięknej postawy monarcha ucieleśniał ideał modnego mężczyzny epoki baroku.
 
Ubiór barokowy charakteryzowała duża ozdobność. Bogate tkaniny przetykane złotą nicią, koronki, wstążki, pióra dekorowały ubiory wytwornych panów i dam. Sumy wydawane przez nich na stroje były tak duże, że we Francji wprowadzono nawet specjalne nakazy ograniczające zbytek w ubiorach.

 „Tłuścioch Wilanowski”, tak często tytułuje się ten obraz, ponieważ artysta sportretował bowiem dziedzica ordynacji Ostrogskich bez ukrywania niedoskonałości jego figury. Książę Władysław, jeden z najbogatszych panów w Koronie, znany był z umiłowania do luksusu, widocznego zwłaszcza w pełnym przepychy stroju magnata. Jego ubiór ozdobiony wspaniałym kołnierzem i mankietami z koronek jest przykładem modnego zachodnioeuropejskiego stroju z 1 połowy XVII w.

 W Polsce modę na francuskie suknie wśród pań rozpowszechniły dwie królowe pochodzące z Francji. Były to Ludwika Maria, żona króla Władysława IV, a później Jana Kazimierza z dynastii Wazów oraz Maria Kazimiera, żona króla Jana III Sobieskiego. Choć panny i damy z otoczenia królowych chętnie przyjmowały nową modę, która pozwalała odsłaniać im szyje i ramiona, to ich ojcowie i mężowie patrzyli na nią niechętnym okiem. Z nieufnością przyglądali się również uczestniczeniu dwórek królowych w przedstawieniach teatralnych i baletowych, ćwiczeniu się w prowadzeniu zajmujących rozmów, pisaniu listów i czytaniu romansowych powieści.

Anna ze Stanisławskich Zbąska to pierwsza polska poetka. Tutaj została sportretowana w sukni według mody francuskiej z dekoltem odsłaniającym ramiona i sięgającym do łokci rękawami. Suknię zdobią wstążki i koronki. Włosy damy są ufryzowane w loki i przysłonięte niewielkim czepeczkiem.

Sekretarz francuskiego ambasadora, Karol Ogier, opisywał polskie szlachcianki, które nosiły „… pod brodą płótna, jakby nasze obrusy, które zaciągają aż na usta i pod nos, broniąc się tak przed szkodliwymi wpływami klimatu; rzekłbyś, że muszą być chore, tak sobie szyję i gardło owinęły.”

Element kobiecego stroju, który tak zadziwił Francuza to PODWIKA: biała chusta, która zakrywała policzki, brodę i szyję kobiety. W podwice sportretowana została Zofia Walicka. Szlachcianka nosi stateczny ubiór zgodny z polskim obyczajem, który zabraniał kobietom noszenia głębokich dekoltów i nakazywał mężatkom zakrywać włosy CZEPCAMI.

Przypatrz się portretowi Domiceli Lubomirskiej. Czy potrafisz już rozpoznać wpływ mody francuskiej na ubiory polskich pań?

Twoją uwagę zwróciła na pewno duża ilość klejnotów, które nosi Domicela Lubomirska. Polska szlachta była znana ze swojego zamiłowania do klejnotów. Biżuteria noszona przez polskie damy wzbudzała podziw nawet przybyłej z Paryża królowej Ludwiki Marii. Francuska moda nakazywała jednak noszenie pojedynczego sznura pereł, który miał podkreślać kształt i piękno kobiecej szyi.


Tekst: „Dawne stroje”, Monika Janisz