© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   27.08.2015

Garnitur ołtarzowy do kaplicy Matki Bożej w kościele bernardynów w Leżajsku – fundacja hetmana wielkiego koronnego Józefa Potockiego z 1752 roku

Bazylika Zwiastowania Najświętszej Marii Panny i klasztor bernardynów w Leżajsku są jednymi z najcenniejszych zabytków architektury kościelnej z przełomu renesansu i baroku. Jest to drugie co do wielkości bernardyńskie sanktuarium maryjne, przyjmujące rokrocznie ponad 250.000 gości. Pielgrzymów przyciąga tu przede wszystkim łaskami słynący obraz Matki Bożej Leżajskiej (Pocieszenia).

Matka Boża z Dzieciątkiem namalowana temperą na desce, to dzieło ks. Erazma, leżajskiego zakonnika bożogrobców (Kanoników Regularnych) powstałe przed 1590 rokiem. Wizerunek reprezentuje późnogotyckie malarstwo małopolskie. Powtarza w sposób uproszczony typ Hodegetrii, obrazu "Matki Bożej Śnieżnej" w bazylice Santa Maria Maggiore w Rzymie, który stał się popularny w Europie zwłaszcza po zwycięskiej dla chrześcijan bitwie z Turkami pod Lepanto (1571 r.).

Pierwotnie obraz leżajski umieszczony był w kaplicy pw. św. Anny, wzniesionej na miejscu objawień w 1592 r., a ufundowanej przez Reginę Pisarkę (vel Piekarską). Następnie w drewnianym kościele Zwiastowania NMP oraz świętych Jana Chrzciciela, Wawrzyńca, Sebastiana i Małgorzaty, zbudowanym w 1594 r. staraniem Kaspra Głuchowskiego, podstarościego leżajskiego. W 1608 r. przybyli do Leżajska bernardyni, sprowadzeni z Przeworska za przyczyną biskupa przemyskiego Macieja Pstrokońskiego, dzięki którym w 1610 r. wybudowany został pierwszy murowany kościół. Obecną, monumentalną świątynię, wzniesiono w latach 1618-1628 z fundacji marszałka wielkiego koronnego Łukasza z Bnina Opalińskiego i jego żony Anny z Pileckich Opalińskiej (było to wotum Opalińskiego za zwycięstwo w „prywatnej” wojnie toczonej ze Stanisławem Stadnickim). Budową kierował architekt włoskiego pochodzenia Antonio Pellaccini przy współpracy Szymona Sarockiego. Wówczas obraz przeniesiono do istniejącej do dziś, specjalnie wybudowanej dla niego kaplicy przy południowej nawie świątyni.

W 1634 roku biskup przemyski Henryk Firlej (1599-1635) powołał komisję kościelną, która potwierdziła prawdziwość licznych łask, w skutek czego ordynariusz ogłosił obraz Maryi cudownym. Gorliwymi czcicielami obrazu Matki Bożej Leżajskiej byli fundator kościoła i klasztoru Łukasz Opaliński, wota składał przed nim król Władysław IV po zwycięstwie pod Chocimiem w 1642 r., a hetman wielki koronny Stefan Czarniecki zawierzył wizerunkowi siebie i swe wojska w okresie walk ze Szwedami w 1655. Dowodami licznych łask i cudów, jakich tutaj doświadczono, były nagromadzone we wnętrzu kaplicy wota. W 1752 miała miejsce koronacja Cudownego Obrazu, której inicjatorem i fundatorem był starosta leżajski Józef Potocki (1673-1751) oraz jego żona Ludwika z Mniszchów Potocka (1712-1774) w porozumieniu z władzami zakonnymi bernardynów.

Józef Potocki, właściciel rozległych dóbr na Kresach Rzeczpospolitej od 1702 r. był wojewodą kijowskim, a także starostą halickim, kołomyjskim, warszawskim, czerwonogrodzkim, śniatyńskim, bolimowskim i leżajskim. W 1735 mianowany został hetmanem wielkim koronnym, od 1743 wojewodą poznańskim, a od 1748 kasztelanem krakowskim. Nie szczędził on pieniędzy na cele religijne, zwłaszcza na ośrodki kultu maryjnego, wyposażając takie miejsca jak Częstochowa, Jarosław, Podkamień i Leżajsk.

Potocki, dzięki swym wpływom, wystarał się dla leżajskiego wizerunku o dekret koronacyjny w Rzymie i ufundował złote korony wysadzane kamieniami, które poświecił osobiście papież Benedykt XIV. Poniósł też wszystkie wydatki związane z uroczystościami. W bazylice przeprowadzono z tej okazji szereg inwestycji – odrestaurowano ołtarz główny, wykonano polichromię w prezbiterium, nawie południowej i samej kaplicy Matki Bożej, ufundowano nowy ołtarz dla kaplicy. Fundator zamówił także do nowego ołtarza zespół srebrnych świeczników i krucyfiks. Zlecenie skierował do Gdańska, czołowego podówczas ośrodka rzemiosła złotniczego o międzynarodowej renomie, powierzając pracę uznanemu i wysoce cenionemu złotnikowi Janowi Gottfriedowi Schlaubitzowi.

Artysta wykonał garnitur ołtarzowy ok. 1750 r. Było to założenie monumentalne, sześć świeczników ma wysokość ok. 97cm każdy (nie licząc osadzonych na nich świec o podobnych rozmiarach, co dodatkowo potęguje skalę tych przedmiotów). Krucyfiks mierzy 150cm. Całość zdradza powiązania ze złotnictwem i sztuką francuską. Przedmioty cechuje przemyślana kompozycja, dobrze dobrane proporcje oraz jasna, klarowna struktura, nie zakłócona przez umiejętnie nałożony, zharmonizowany ornament. Dolna partia lichtarzy ma formę zbliżoną do ostrosłupa o podstawie trójkąta. Narożniki podstawy zaakcentowano przez dodanie im masywnych, szerokich wolut o esowatym przebiegu i spiralnie zwiniętych końcach, u dołu przechodzących w wydatne nóżki. Ścianki natomiast mają profil nieco wklęsły, cofnięty, ozdobione gładkimi, owalnymi kaboszonami. Bogatą i różnorodną dekorację ornamentalną stonowano umiejętnie rozmieszczając ją w dolnej i górnej partii podstawy, przez co nie dominuje i nie zaciera szlachetnej formy przedmiotów. Są to motywy wolut, liści, gałązek z drobnymi kwiatami, oraz rokokowe rocaille, muszle i kampanule. Powyżej wazonowy nodus zdobią odlewane, pełnoplastyczne uskrzydlone główki anielskie. Tralkowy trzon o eleganckim, wklęsłym profilu wieńczy szeroka profitka z masywnym kolcem do osadzenia świecy. Oba te elementy zdobione są drobnymi motywami palmety, kogucich grzebieni, spiralnych liści, wodorostów i kampanuli.

Krzyż uzupełniający komplet skomponowany został niemal identycznie, jedynie w miejscu osadzenia świecy wznosi się pół metrowy krucyfiks. Gładkie proste ramiona krzyża zamknięte są szerokimi, bogato zdobionymi zakończeniami. Niewielka i delikatna na tym tle figura Ukrzyżowanego ukazana jest w pozie niemal wyprostowanej, bezwładnie opadająca z szeroko wyciągniętymi ku górze ramionami i pochyloną głową okoloną nimbem promieni. Ciekawie pomyślana została podstawa krucyfiksu, spełniająca jednocześnie rolę tabernakulum. Jedna z jej ścianek stanowi drzwiczki, na których przedstawiono w repusowanej blasze scenę Wieczerzy w Emaus.

Dorobek Jana Gottfrieda Schlaubitza, czynnego w latach 1733-1771 tradycyjnie dzieli się na dwa okresy artystyczne, wczesny (lata 1733-1751) kiedy jego wyroby nie odbiegają od standardów złotnictwa gdańskiego, będący kontynuacją tradycji sztuki XVII wieku oraz późny (1752-1771), kiedy to za sprawą zamówień bpa Adama Stanisława Grabowskiego artysta zetknął się z dziełami francuskiego rokoka, zwłaszcza paryskiego złotnika i projektanta Justina Aurella Maissoniera. Gdański mistrz nie tylko okazał się świetnym naśladowcą modnych form rokokowych, ale stały się one dla niego inspiracją do twórczych poszukiwań i kreowania oryginalnych, przetworzonych przez własne umiejętności i wrażliwość artystyczną serii wybitnych dzieł, dających mu status najlepszego złotnika XVIII wieku w Europie Środkowej.

Komplet leżajski należy do pierwszego okresu w dorobku mistrza. Zarazem jego elegancka, klarowna forma zdradza znajomość złotnictwa francuskiego, choć z pewnością wzorów wcześniejszych niż prace Maissoniera. Być może pochodziły one od zleceniodawcy fundacji, który przekazał artyście gotowy projekt. Warto odnotować także pojawiające się w dekoracji zabytku, oszczędne jeszcze i podporządkowane strukturze architektonicznej, ale wyraźne, dojrzałe motywy rokokowe. Pod tym względem zabytek jest interesującym ogniwem łączącym dwa okresy działalności wybitnego gdańskiego artysty.

Komplet ten zajmował znaczącą rolę w oprawie doniosłego wydarzenia jakim była koronacja. Kronika klasztorna wzmiankuje garnitur ołtarzowy w następujący sposób: W prezbiterium wzniesiono „majestat”, to jest tron i ołtarz za razem, na którym miała odbyć się koronacja cudownego obrazu. Po kilkunastu stopniach pokrytych purpurą wstępowało się na ten istotnie majestatyczny „majestat”. Ołtarz tu będący był bardzo bogato urządzony: antepedium miał artystyczne w srebrze kowane. Na nim stało sześć, również w srebrze według przedziwnego rysunku kutych ręcznie wielkich lichtarzy, między temi podobnie wykowany lecz o wiele wyższy, krzyż srebrny, w którego postu męcie było kunsztownie urządzone cyborium na przechowanie Najświętszego Sakramentu.

Józef Potocki zmarł kilka miesięcy przed uroczystościami. Sprawę koronacji przekazał synowi, Stanisławowi Potockiemu (1698-1760), wojewodzie kijowskiemu i poznańskiemu. Ten, idąc śladami ojca, nie szczędził nakładów, aby celebra wypadła jak najokazalej. Tego typu wystawne religijne ceremonie odpowiadały ówczesnej sarmackiej umysłowości, duchowości i były charakterystycznym elementem kultury sarmackiego baroku. Uroczystość koronacyjna odbyła się 8 września 1752 r. ­ w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Koronatorem był biskup przemyski Wacław Hieronim Sierakowski (1700-1780). W czasie pełnych przepychu obchodów Leżajsk wypełnił się pątnikami, a kroniki klasztorne podają, że w dniu samej koronacji dla licznie zgromadzonych pielgrzymów odprawiono 400 mszy. Niestety niedługo po uroczystości, w 1757 roku korony zostały skradzione. Garnitur ołtarzowy Schlaubitza dotrwał nienaruszony do naszych czasów i oglądać go można obecnie w zorganizowanym w klasztorze leżajskim Muzeum Prowincji oo. Bernardynów.

Logo POIiŚ