© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   20.03.2018

Kantaty „colli più belli Trionfi”

Słowo kantata wywodzi się od włoskiego czasownika cantare czyli śpiewać. Idąc tym tropem każdy utwór nadający się do zaśpiewania mógłby zostać nazwany kantatą. Tak jednak nie jest. Włosi, którzy jako pierwszy zaczęli pisać takie utwory, kantatami nazywali kompozycje wokalne przeznaczone na jeden lub kilka głosów z akompaniamentem instrumentów, najczęściej jednak napisanych na głos solowy z towarzyszeniem basso continuo. Prawie do końca XVII wieku kantaty były utworami świeckimi, wykorzystującymi pastoralną tematykę i takich też bohaterów, czyli nimfy i pasterzy, opisujących swą nieszczęśliwą miłość. Pozornie tematyka była więc błaha. Przy bliższej analizie okazuje się jednak, że wielokrotnie postaciom tym poeci wkładali w usta słowa, które w sposób aluzyjny odwoływały się do bieżących wydarzeń. Włoskie kantaty tego rodzaju, określane też kantatą kameralną (cantata da camera), charakteryzowały się najczęściej krótką budową, zwykle naprzemiennym następstwem dwóch recytatywów i arii (w skrócie R-A-R-A). W siedemnasto- i osiemnastowiecznym repertuarze włoskim wiele jest takich kompozycji pisanych przez najznakomitszych muzyków tamtych czasów, takich jak Luigi Rossi, Marco Marazzoli, Barbara Strozzi, Alessandro Scarlatti, Giovanni Bononcini, Georg F. Haendel, Francesco Gasparini, Nicola Porpora i wielu innych.

Pod koniec XVII wieku w Niemczech, ale także we Włoszech i Francji zaczęły pojawiać się kantaty religijne. W państwach niemieckich, przede wszystkim protestanckich, łączyły w sobie melodie chorałowe z włoską formą, we Włoszech natomiast zaistniała bardzo interesująca odmiana kantat określanych jako cantate morali e spirituali czyli kantaty moralne i duchowe. Ich słowa, zgodnie z definicją Sébastiena de Brossarda, francuskiego teoretyka i kompozytora żyjącego na przełomie XVII i XVIII wieku, miały być pobożne i moralne. Najczęściej przedstawiały więc ważne momenty z życia Chrystusa, jego narodziny, mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Kompozycje te miały charakter dydaktyczny, a ich cel był jasno nakreślony – miały doskonalić morale słuchaczy poprzez przypominanie im o podstawowych zasadach chrześcijaństwa.

Wśród kantat „duchowych i moralnych” wielką popularnością na przełomie XVII i XVIII wieku cieszyły się kantaty bożonarodzeniowe wykonywane w Pałacu Apostolskim w Rzymie. Ich publiczność składała się wyselekcjonowanych osób - papieża, kardynałów, członków dworu papieskiego, a także przedstawicieli rzymskiej arystokracji. Najwcześniejsza taka kompozycja określona jako Dialogo (dialog) pochodzi z 1676 r. Niestety, nie wiemy kto skomponował muzykę do tekstu Berniniego. Ostatnia kantata bożonarodzeniowa należąca do tej tradycji, zatytułowana Componimento sagro per musica, z muzyką Felice Dorii, zabrzmiała w Pałacu Apostolskim w 1740 roku. Wśród twórców, którzy pomiędzy rokiem 1676 a 1740 mogli poszczycić się zamówieniem na napisanie kantaty znajdują się tacy kompozytorzy jak Alessandro Scarlatti, Filippo Amadei, Antonio Caldara, Flavio Carlo Lanciani, Pietro Paolo Bencini, Giuseppe Maria Orlandini, Nicola Porpora, Giovanni Costanzi, a zatem zarówno muzycy lokalni, osiadli w Rzymie, jak i ci związani z innymi ośrodkami włoskimi.

Nie wiemy czy królowa–wdowa Maria Kazimiera Sobieska, która przebywała w Rzymie w latach 1699-1714, znalazła się wśród wybranej grupy słuchaczy zaproszonych do Pałacu Apostolskiego, wydaje się jednak, że kontakt z rzymską tradycją kantat bożonarodzeniowych miała jej wnuczka Maria Klementyna Sobieska. Również nie ma pewności, czy wraz z mężem Jakubem Stuartem została uhonorowana zaproszeniem do Palazzo Quirinale, ale wiemy, że w 1719 roku papież Klemens XI obdarował małżonków wyrzeźbionymi w marcepanie, niezwykle kunsztownymi i wyrafinowanymi triumfami (trionfi), przedstawiającymi różne sceny związane z narodzinami Jezusa Chrystusa, które były nieodłącznym elementem wieczoru z kantatą. Wśród trionfi ozdabiających stół papieski i podarowanych Jakubowi III i jego żonie Marii Klementynie znalazł się m.in. taki, który „prezentował tron królewski z dwoma krzesłami. Na pierwszym z nich zasiadał Chrystus Król w sukni i płaszczu królewskim, z berłem w lewej ręce. Oparty o drugie [krzesło] stał Kościół ubrany jak Królowa, która w ukłonie otrzymywała od swojego męża, Chrystusa, pierścień. U stóp Jezusa w ukłonie prezentowały się dwa anioły, z których każdy trzymał misę. W jednej z nich znajdowały się trzy korony cesarskie, w drugiej berło; i po prawej stronie jego żony stał anioł, który w lewej ręce trzymał tablice Mojżeszowe i w prawej Biblię.” Do trionfi przesłanych Stuartom papież kazał dołączyć jeszcze inne misy wypełnione wspaniałymi produktami. Nie ma wątpliwości, że w ten sposób Klemens XI wyróżnił przybyłą do Rzymu świeżo poślubioną parę, w której pokładano wielkie nadzieje na odrodzenie katolicyzmu w Wielkiej Brytanii. Tradycja kantaty bożonarodzeniowej to zatem kolejny przykład symbiozy polityki, religii i sztuki w barokowym Rzymie.