© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   22.09.2015

Katarzyna z Sobieskich ks. Radziwiłłowa (1634-1694) – biografia postaci w świetle inwentarzy mobiliów

Staropolskie inwentarze mobiliów, czyli dóbr ruchomych, sporządzane były podczas zawierania kontraktu ślubnego jako załącznik do testamentu, wynik przeprowadzonej rewizji i lustracji skarbców w rezydencjach szlacheckich lub addendum do umowy handlowej. Pozwalają one naszkicować sylwetkę danej postaci, wyodrębnić pewne cechy indywidualne posiadacza dóbr i wskazać jej aspiracje. Stworzenie podobnej miniaturobiografii równa się, zdaniem badaczy (Urszuli Augustyniak, Jarosława Dumanowskiego i Andrzeja Pośpiecha), kreacji portretu psychologicznego postaci historycznych. Rzeczy są bowiem nośnikami znaczeń i form niewerbalnej komunikacji, narzędziami społecznymi i wyrazami szlacheckiej tożsamości. Odzwierciedlają one skalę i hierarchię wartości wyznawaną przez przodków oraz pokazują wielkość zjawiska określanego mianem „konsumpcji kultury”. Na podstawie inwentarzy jesteśmy w stanie wskazać relacje przebiegające pomiędzy jednostką a stanem, zajęcia powszednie i odświętne, wybór wzorców estetycznych, opisać standard życia i mobilność jednostki, a nadto scharakteryzować więzi emocjonalne łączące ją z otoczeniem.

Inwentarze kobiece w formie rękopiśmiennej przetrwały do naszych czasów, lecz ich zasób nie jest liczny. Stanowią one ok. 1/5 ogółu wszystkich spisów i uwzględniają węższy, choć stosunkowo atrakcyjny zestaw przedmiotów. W inwentarzu wyliczane były w określonym porządku takie rzeczy jak: gotówka, klejnoty złote i srebrne, przedmioty z cyny, miedzi, mosiądzu, żelaza, szkła, gliny, porcelany, następnie bielizna pościelowa i osobista, ubrania, obicia, niekiedy meble. Po nim rejestrowano ilość obrazów, luster, instrumentów muzycznych i książek. Zastrzec jednak należy, iż przy ogromnej liczbie przedmiotów, badacz nie ma możliwości prawidłowego wyselekcjonowania, które z nich należały do ich właścicielki, a które zostały odziedziczone. Jest to zadanie niezmiernie skomplikowane, ze względu na potrzebę znalezienia materiału porównawczego sięgającego kilka pokoleń wstecz, analizę zapisu i stwierdzenie jego poprawności, rozszerzenie bazy źródłowej o testamenty, akta działów majątkowych etc., w końcu ustalenie więzów pokrewieństwa i zrekonstruowania struktury rodziny.

Spisy ruchomości należących do Katarzyny z Sobieskich Radziwiłłowej (1634-1694), córki Jakuba i Zofii Teofili z Daniłowiczów Sobieskich, a siostry monarchy Jana III, zachowały się w spuściźnie archiwalnej wielu zespołów podworskich zgromadzonych m.in. w: Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie, Archiwum Narodowym w Krakowie oraz Narodowym Archiwum Historycznym Białorusi w Mińsku.

Pierwszy z inwentarzy powstał w 1650 roku z okazji zaślubin Katarzyny z wojewodą krakowskim i III ordynatem ostrogskim, Władysławem Dominikiem ks. Ostrogskim-Zasławskim. W tym miejscu warto dodać, że młodziutka Katarzyna przed zamążpójściem wplątała się w romans z Dymitrem Jerzym Wiśniowieckim (zm. 1683), z czasem koniuszym koronnym, hetmanem polnym koronnym i kasztelanem krakowskim. Owocem owego związku – niepożądanego z punktu widzenia rodzinnych interesów – był Aleksander Janusz Ostrogski-Zasławski. Afera mająca miejsce w niespokojnym 1650 r. ucichła tylko dzięki zapobiegliwości matki Katarzyny, która zmusiła ją do mariażu z wspomnianym wojewodą krakowskim. Ich ślub w katedrze lwowskiej w lutym 1650 r. odbył się również w atmosferze skandalu, bowiem Wiśniowiecki groził, że porwie pannę młodą sprzed ołtarza. Do raptu – karanego wówczas gardłem – jednak nie doszło.

Kolejny inwentarz pochodzi z 1656 r. i opisuje majątek zmarłego Władysława Dominika oraz wdowy po nim. Reszta spisów nosi daty bardzo późne mianowicie: 1673, 1677, 1680 i 1689. Czas ten związany był dla Katarzyny z drugim zamążpójściem za Michała Kazimierza ks. Radziwiłła (awansowanego w 1668 roku na podkanclerzego i hetmana polnego litewskiego) oraz z powtórnym wdowieństwem (Michał Kazimierz zmarł w czasie powrotu do Polski z legacji do Rzymu w 1680 roku).

Pokaźną część inwentarzy Katarzyny zajmują klejnoty i biżuteria w tym kanaki, manele, wstęgi diamentowe i rubinowe, przyozdobione diamentowym miąższem lub różą, zausznice, noszenia, sztuczki diamentowe lub rubinowe, zapiny, pierścienie oraz obrączki i rubinowe guziki. Katarzyna, podobnie jak królowa Barbara Radziwiłłówna, była wielbicielką pereł, symbolizujących czystość, pobożność i boskość. Sznury pereł uriańskich, karłowickich, łabuckich i gruszkowatych oprawiane były najczęściej w srebro lub w złoto. Biżuteria kobieca w okresie staropolskim, pełniła głównie funkcję tezauryzacyjną. Niezależnie od jej wielkości lub świetności była najpewniejszym zabezpieczeniem kapitałowym. Identyczną rolę co biżuteria pełniły zegary. Złote, kryształowe lub hebanowe chronometry ze szmaragdowymi wskazówkami, pozwalały właścicielce tylko na luksus mierzenia czasu, ale często dopełniały wystroju komnat. Obok biżuterii egzystowała również kategoria „sreber”, oznaczająca zastawę stołową w tym pary srebrnych łyżek, noży, widelców i szpadek ozdobionych diamentami.

Poza ściśle materialnym i prestiżowym charakterem biżuteria miała także wymiar osobisty. Dary składane w postaci kosztowności, tworzyły więź emocjonalną, cementującą małżeństwo. W inwentarzu Katarzyny niejednokrotnie napotykamy na pozycje opatrzone komentarzem: „kanak z upominku od Xięcia JMści”, „kanaczki z rubinami ze szmelcem (emalią) i różą-wstążką z węzłowicami - dar od Xięcia”, czy „pierścień z białym i złotym szmelcem z wielkim rubinem dany in publico przez Xięcia JeyMść Xiężnie”.

O charakterze, zainteresowaniach i mentalności Katarzyny z Sobieskich świadczy jej księgozbiór. Spis obejmuje w większości dzieła polskie i łacińskie, co pokrywa się z ustaleniami, że Katarzyna w czasie edukacji domowej nie poznała żadnego języka obcego. Książki mogły trafić w ręce księżnej drogą zakupu, daru lub dziedziczenia po rodzicach. Szczególnie ta trzecia ścieżka jest pewna, skoro w indeksie znalazło się dzieło jej ojca, Jakuba Sobieskiego pt. „Comentatorium Chotiimiensis belli libres tres”. W czasach, kiedy Katarzyna była już księżną Radziwiłłową, książki kupowane były za granicą osobiście (o czym świadczy jej podróż po Italii w latach 1677-1678) lub przez specjalnych agentów, którzy odbierali je w Gdańsku, Toruniu lub Wrocławiu. Książki zebrane przez Katarzynę utworzyły pokaźny zasób, który przeistoczył się w latach 80. i 90. XVII wieku w zbiór biblioteczny trzymany w jej rezydencji w Białej, w pałacu warszawskim Radziwiłłów oraz w pałacyku myśliwskim w Rozkoszy. Dublety i niektóre ważniejsze dzieła filozoficzno-prawne Katarzyna podarowała restytuowanej przez siebie w latach 90. XVII wieku Akademii Bialskiej. W XVIII wieku większość ksiąg Katarzyny została włączona do zasobu bibliotecznego jej synowej, Anny Katarzyny z Sanguszków ks. Radziwiłłowej i przewiezione do Nieświeża.

Ze względu na treść, formę literacką, funkcje i tematykę zbiór biblioteczny Katarzyny podzielić można na grupy dzieł: religijnych, historyczno-politycznych, prawnych, medycznych. Pierwsze dziedzina książek pozwala scharakteryzować Katarzynę, jako osobą pobożną, praktykującą, można nawet zaryzykować stwierdzenia – odznaczającą się dużą bogobojnością i skłonnością do ascezy. Poza wydaniami Pisma Świętego, żywotów świętych, modlitewników, sporą część zajmowały dzieła pouczające o pobożności, dobrym życiu i dobrej śmierci, np. „De imitatione Christi” Tomasza à Kempis, czy „Ogród rozkoszy Bożej ksiąg dwoje”. Dzieła w tym duchu tworzyli na zlecenie Katarzyny związani z nią jezuita ojciec Mikołaj Mieleszko oraz Zbigniew Morsztyn.

Poza treściami duchowymi, bogaty zbiór stanowiły egzemplarze o tematyce historyczno-politycznej. Wśród nich warto wymienić choć kilka: „Commentari de bello gallico et civili” Juliusza Cezara, „Libellus” Salustiusza, prace Tacyta i Swetoniusza. Dzieła opowiadające historię Polski otwierały długoszowe „Annales Regni Poloniae”, natomiast resztę stanowiły m.in. „Annales Polonici ab excessu Divi Sigismundi Primi” Stanisława Orzechowskiego oraz wydane w 1652 roku dzieło Aleksandra Maksymiliana Fredry „Gestorum populi Poloni sub Henrico Valesio”. Wydarzenia z zakresu historii europejskie reprezentowały: „Gesta Dei per Francos”, „Chronica gestorum Europae”, czy dzieła Dorohostajskiego „Historyja szwedzka”. Książki o treści historycznej pełniły często rolę beletrystyki, zaspokajającej głód powieści przygodowej, osadzonej niekiedy w obcych geograficznie krainach i kulturach. Rozliczne katalogi i nekrologi pozwalały z kolei na szybką orientację w realiach współczesnego Katarzynie świata. Będące wykazami porządkowały wiedzę i stanowiły rodzaj niezbędnego informatora.

Trzeci wydzielony zestaw stanowiły książki poruszające problematykę prawną. Pokaźny ciąg tworzyły w nim nazwane bardzo enigmatycznie „księgi ziemskie” dotyczące zapewne różnych procesów toczonych przez Katarzynę ze szlachtą. Przechowywanie takich ksiąg miało swój sens, w świetle rozlicznych przewodów sądowych, podczas których należało coś udowodnić, przedstawić wyrok którejś z instancji lub zwyczajnie przypomnieć sobie przebieg sporu. W indeksie figurują też „Przywileje Domu XX. Ostrogskich”, które gromadziły nadania ziemskie oraz pozostałe akty łaski, będące wiarygodnym materiałem dowodowym. Osobny zestaw tworzyły dokumenty luźne dotyczące spraw dóbr posiadanych przez Katarzynę tj. administracji dóbr ordynacji Radziwiłłów obejmujących Nieśwież, Mir, Ołykę i dobra allodialne w Białej, starostw tj. przemyskiego (1653 r.), człuchowskiego (1665 r.), kamienieckiego (1667 r.) rabsztyńskiego (1668 r.), krzyczewskiego (1670 r.), propojskiego i homelskiego (1671 r.), połągowskiego wraz z dzierżawą telszewską (1677 r.) oraz gulbińskiego (1678 r.), dóbr miejskich obejmujących kamienice i pałace miejskie w Warszawie, Krakowie, Lublinie, Wilnie, Grodnie i Lwowie. Zapisy najczęściej zabezpieczały pretensje Katarzyny przed ingerencją osób trzecich, szczególnie w okresie jej wdowieństwa. Możemy zatem stwierdzić, że gromadzone księgi i dokumenty miały wymiar praktyczny, a ich właścicielka jawi się jako osoba zapobiegliwa, przezorna i niepozbawiona zmysłu organizacyjnego.

Ostatnią grupę stanowiły traktaty i poradniki medyczne. Uwagę przykuwają: „Questiones Medicae” oraz „De morbis puerorum tractaus locupletissimi”, autorstwa padewskiego profesora i prekursora pediatrii, Hieronima Mercuriale. Dzięki tym dziełom Katarzynę możemy postrzegać, jako troskliwą matkę, która doświadczyła zresztą śmierci wielu ze swoich dzieci: Eufrozyny Ostrogskiej-Zasławskiej w 1660 roku oraz Radziwiłłów: Ludwika i Jana w 1671 roku, Mikołaja XV Franciszka, Bogusława II Krzysztofa w 1672 roku, następnie córki, Tekli Adelajdy 1673 roku i na końcu syna, Jerzego Józefa w 1689 roku.

Poza precjozami, księgami oraz ubiorami na uwagę zasługują przedmioty o funkcjach magicznych. Mianem kuriozów możemy nazwać bezoary i cztery rogi jednorożca oprawione w złoto lub emalię (opisane w inwentarzach). W XVII wieku były nie tylko amuletami i symbolami wyrażającymi szlachetność, mądrość, rozum, odwagę, czystość i dziewictwo. Wykorzystywane były one jako probierz badający jakość pokarmów, uniwersalny lek lub odtrutka. Chroniły one przed dżumą, padaczką, chorobami nasercowymi i bezpłodnością.

Padły już stwierdzenia o żarliwym przywiązaniu Katarzyny do pobożnych praktyk, ascezy, kontemplacji. Świadczy o nich nie tylko tematyka książek, czy obrazów zawieszonych w książęcych komnatach. Katarzyna była posiadaczką wielu dewocjonaliów np. klejnotów z monogramem IHS, nawiązującego do kultu Najświętszego Imienia Jezus, enkolpionów zawierających relikwie świętych, krzyżyków i różańców. Inwentarz mobiliów z 1656 roku wymienia też przedmioty służące umartwianiu ciała np. rzemienny bicz pokutny tzw. flagellum, zakończony ostrymi blaszkami lub kawałkami metalu oraz pasek bernardyński.

Logo POIiŚ