© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   21.12.2012

Kresowa stanica – Raszków

Utrwalona w powszechnej świadomości dzięki sienkiewiczowskiej Trylogii naddniestrzańska miejscowość to dzisiejszy Raşcov w Mołdawii. Tu miał rozegrać się dramat rodziny Nowowiejskich, tu Azja, syn Tuhaj-beja, miał skończyć w męce swój zdradziecki żywot.

Raszków ma długą historię. W litewskich dokumentach wzmiankowana jest już w roku 1402 jako Karawuł. W XVII w. była jedną z najdalej na południe wysuniętych ufortyfikowanych placówek Rzeczypospolitej. Chroniona częstokołem, wyposażona w armaty forteczka miała dawać odpór niebezpieczeństwu zagrażającemu ustawicznie od Multańskiej Strony. Wpisywała się w łańcuch wojskowych stanic (komend) wraz z Mohylowem i Chreptiowem. Latem 1671 wojska kozacko-tatarskie Piotra Doroszenki rozpoczęły wojnę z Rzeczpospolitą, natrafiając na nieliczne, doświadczone i sprawnie dowodzone wojsko koronne. Hetman Jan Sobieski z powodzeniem zastosował taktykę z kampanii podhajeckiej, atakując zagonami kawalerii najsłabsze punkty przeciwnika. Zwycięstwa pod Bracławiem (26 VIII) i Kalnikiem (21 X) poddały królowi Michałowi wiele innych miast. Także Raszków, o czym pisał w liście do Marysienki (3 X 1671) z Baru: Doroszenko uciekł i wszyscy Tatarowie, których ostatki wczora pogromione, ale wszystkie prawie miasta, poddając się mi, w przysyłaniu się uprzedzają, a nawet i Raszków, choć się pani teraźniejsza jego zowie Dumna, bo jest hospodarówna, co była za synem Chmielnickiego.

Polskie sukcesy rozjuszyły Stambuł. 10 XII sułtan Mehmed IV zażądał wycofania wojsk polskich z terenu Ukrainy i Podola oraz przekazania tych obszarów hetmanowi kozackiemu Piotrowi Doroszence. Latem za słowami poszły czyny. Po połączeniu się z Tatarami i Kozakami Piotra Doroszenki armia najeźdźców liczyła ok. 80 tys. ludzi. W lipcu przekroczyła granicę Rzeczpospolitej na Dniestrze w okolicach Chocimia, zdobyła twierdzę Żwaniec i obległa Kamieniec Podolski. Twierdza skapitulowała 26 VIII po 10-dniowym oblężeniu. Po zajęciu Podola armia turecka dotarła do Lwowa i Zamościa, których jednak nie zdobywała, czekając na wyniki rokowań pokojowych toczonych od 4 X. Do zmniejszenia żądań sułtana przyczyniła się imponująca stylem kampania hetmana Jana Sobieskiego przeciwko plądrującym najechane tereny czambułom tatarskim, przeprowadzona w dniach 5–14 X. 16 X w obozie tureckim w Buczaczu nad Styrpą Rzeczpospolita podpisała traktat, godząc się z utratą Podola. Województwa bracławskie i kijowskie otrzymywali Kozacy, a Piotr Doroszenko został uznany hetmanem kozackim. Upokarzające warunki sprawiły, że traktat nie został ratyfikowany przez sejm, ale zmiany terytorialne utrwaliły się na blisko 30 lat. Wprawdzie w jesienno-zimowej kampanii 1674 Jan Sobieski odzyskał go (wraz z Barem, Bracławiem, Niemirowem, Kalnikiem i Mohylewem), ale na krótko. Bezpośrednim szturmem na Raszków dowodził, w grudniu, Michał Florian Rzewuski i Ostap Hohol. Kiedy się wojna z wiosną odnowiła, załoga raszkowska najwięcej się popisywała. W ciągu zimy jeszcze raz wraz przechodzili granicę po łupy i znaczne uwozili. Potem wojsku tymże sposobem dostarczali żywność z Wołoszczyzny.

Nie trwało to długo. Już w 1675 spadł na te ziemie najazd turecko-tatarski dowodzony przez sułtańskiego zięcia Ibrahima Szyszmana. Najeźdźcy, przekroczywszy Dniestr pod Tehinią, zdobywają i pustoszą m.in. Husiatyn, Mikulińce, Zbaraż, Podhajce i Zawałów. Raszków, po zaciętej obronie, padł na przełomie maja i czerwca. Wrócił w granice Rzeczypospolitej po pokoju karłowickim.

W XVII w. miasteczko było własnością Zamoyskich. Włość składała się z miasta i 10 wsi a dochód z niej w 1682 wynosił do 140 tys. złp. Barbara Zamoyska wniosła jako wiano, wraz z całą Szarogrodczyzną, składającą się z 39 miast i 136 wio­sek, w dom Koniecpolskich. Aleksander Koniecpolski, wojewoda sandomierski, wypuścił Raszków w dzierżawę wspominanej w liście Sobieskiego Domnie Rozandzie, córce wojewody woło­skiego Bazylego Lupula, wdowie po Tymoszku Chmielnickim, w zastaw za 60 tys. złp. (zm. 1686). Następnie mieszkał tu w zameczku Duka, władca księstwa niemirowskiego z ramienia Turcji, zbiegły po przegranej walce o tron hospodarów. W 1703 dobra wróciły do Koniecpolskich, lecz wkrótce przeszły w posiadanie Lubomirskich. W czasie działu majątków Stani­sława Lubomirskiego w 1776 między 4 je­go synami, klucz raszkowski składał się z mia­sta i 15 wsi, a dochód z niego określony był na 84 700 złp. W 1775 liczył 65 domów, na przedmieściu zaś 255. Baliński pisał: Miasto niegdyś ludne, osiadłe przez zamożnych Wołochów, Greków i Ormian, którzy trudniąc się handlem, wyrabiali dobre safiany, utrzymywali stada koni […] zabudowany jest na skałach, w których obszerne wydrążenia i jaskinie, przemieniają się na zimę w wygodne owczarnie

Miasto miało dwie cerkwie: św. Trójcy (1760) i NMP (1740), choć tradycja mówi o wcześniejszej świątyni, w której miał brać ślub Timofiej, syn Bohdana Chmielnickiego. W Raszkowie zachowały się tez ruiny bóżnicy wzniesionej w 1749 (a obróconej w perzyną podczas koliszczyzny), jednej z trzech jakie stały tu jeszcze w XIX w. (po 2-tysięcznej społeczności żydowskiej nie został żaden inny ślad). Kościół ormiańsko-katolicki św. Kajetana wymurowany przez Józefa Lubomirskiego, konsekrowany w 1791 przez arcyb. lwowskiego Józefa Tymanowicza. Osiadła bowiem w Raszkowie, po 1699, liczna gmina ormiańska, która nad niebezpieczeństwa pogranicza przedkładała bliskość szlaków handlowych biegnących ku brzegom Morza Czarnego. Cieszyła się przywilejami nadanymi w 1751 przez Józefa Lubomirskiego. Po II rozbiorze dobra kupiła Katarzyna II, a jej syn Paweł darował je jednemu ze swych generałów. Syn namiestnika usunął Ormian, którzy przenieśli się do Lwowa i Kamieńca, a z nimi znikł handel i miasto upadło. Odkupił je Feliks Barczewski herbu Samson, a jego wnuk Paweł Juriewicz w początkach XX w. wzniósł neostylowy pałacyk na naddniestrzańskim wzgórzu. Dziś pozostały po nim tylko ruiny.