© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   17.08.2010

Literatura na ślubnym kobiercu

Ludzie żyjący w dawnych epokach niezwykle duży nacisk kładli na odpowiednie obchodzenie przeróżnych okoliczności rodzinnych oraz państwowych. W dawnej Polsce i na Litwie niemal regułą było, że istotne wydarzenia wiązały się z powstawaniem ujętych w ramy poetyckie utworów literackich, które dopasowywano do konkretnej okazji. Jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu rodzinnym, tak jak i dziś, był niegdyś ślub, który w epokach dawnych często miał także znaczenie polityczne, szczególnie gdy dotyczył koronowanych głów bądź innych możnych osób. Nie dziwi więc, że z tym wyjątkowym wydarzeniem związany został konkretny i poświęcony wyłącznie jemu gatunek literacki, który określany jest mianem epitalamium. Przez termin ten rozumie się pieśń bądź utwór liryczny napisany w związku z czyimś ślubem. Teoria literatury wyróżnia kilka odmian tego gatunku, lecz najważniejsze wydają się dwie – liryczna oraz epicka.

Epitalamia nie są naturalnie owocem inwencji poetów renesansowych czy barokowych, lecz stanowią część dziedzictwa kultury starożytnej. Uprawiano je zarówno w dawnej Grecji, jak i w Rzymie, a do naszych czasów zachowały się utwory takich autorów, jak Teokryt, Katullus, Stacjusz czy Klaudian. Wszyscy oni byli dobrze znani staropolskim poetom i z jednej strony stanowili dla nich  wzór do naśladowania, a z drugiej – podejmowano z nimi rywalizację i starano się przerosnąć ich w dziedzinie twórczości poetyckiej. Z tego też względu autorzy antyczni obecni są niemal w każdym epitalamium, jakie powstało w dawnej Rzeczypospolitej. Barokowi i renesansowi autorzy przywołują te same motywy co ich starożytni poprzednicy oraz nawiązują do tych samych wątków, a także stosują podobne rozwiązania składniowe czy leksykalne, dobierając podobne słowa i konstruując zbliżone frazy.

Epitalamia staropolskie powstawały zarówno jako dzieła autorów znanych i cenionych już za swojego życia, jak i postaci, które dziś są prawie zapomniane. Pieśni weselne pisano równocześnie po łacinie i po polsku, a znaleźć je można już w dorobku pierwszych polskich humanistów, m.in. u Pawła z Krosna, filologa i profesora Uniwersytetu Krakowskiego. Inni bardziej znani autorzy, którzy układali poetyckie pieśni weselne, to na przykład Jan Dantyszek, Andrzej Krzycki, Klemens Janicki czy sam Jan Kochanowski.

Ostatni z nich jest autorem polskojęzycznego epitalamium na ślub Krzysztofa Radziwiłła Pioruna, hetmana litewskiego, którego Kochanowski opiewał także w innych utworach. Poemat ten stanowi doskonałą egzemplifikację tendencji, które rządziły staropolskim epitalamium. Przede wszystkim utworom tym, jak również innym gatunkom okolicznościowym, stawiano cele panegiryczne, pochwalne, nastawione na wysławianie prawdziwych bądź domniemanych zalet pana młodego oraz panny młodej, a także ich rodzin. Czyniono to z reguły zgodnie z wytycznymi wypracowanymi przez retorykę, które skłaniały autorów do zwracania uwagi zarówno na przymioty ciała, jak i ducha sławionych postaci. W przypadku epitalamiów na urodę zwracano szczególnie dużą uwagę we fragmentach poświęconych pannie młodej. Pan młody natomiast chwalony był głównie za swoje dokonania, zasługi wojenne oraz polityczne, a także za wykształcenie.

W różnych epitalamiach znaleźć można także fragmenty dotyczące nienarodzonego jeszcze potomstwa, które ma brać przykład z wybitnych rodziców. Jest to oczywiście chwyt literacki, który pozwalał w jeszcze jeden sposób pochwalić młodą parę. Z zabiegu tego skorzystał również Kochanowski we wspomnianym epitalamium na ślub Radziwiłła i zakończył swój  utwór znamienną prośbą do Boga:

Daj im wdzięczne potomstwo, aby ucieszyli
Swe rodzice i sami uczesniki byli
Tychże pociech; daj w dobrym zdrowiu długo pożyć
Fortun dziedzicznych, a toż spełna zaś odłożyć
Dzieciom swoim, a ony nie tylko we złocie
Albo w szerokich włościach, ale też i w cnocie,
I w sprawach sławnych swoich przodków niech dziedziczą,
A ród nieprzerwanymi stopniami niech liczą!

Epitalamia ze względu na różne przywoływane cechy oraz zjawiska duchowe i materialne mogą dziś stanowić ciekawy wskaźnik systemu wartości staropolskiej szlachty, dla której większe znaczenie od sukcesu finansowego miała cnota, co widać choćby w powyższym przykładzie. Dzisiejszy czytelnik w staropolskich pieśniach weselnych odnajdzie więc nie tylko dowody na sprawność poetycką dawnych autorów, lecz także jeden z kluczy do odczytania kultury epok dawnych.