© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum

Ludwik XIV i jego plany wobec Rzeczypospolitej

W XVII w. Rzeczpospolita zajmowała szczególne miejsce w polityce zagranicznej Francji. Rozwój stosunków między obu krajami przypadł na drugą połowę stulecia i objął swym zasięgiem dziedziny polityki, gospodarki oraz kultury. Dotychczas kwestie Europy Środkowo-Wschodniej nie wzbudzały większego zainteresowania francuskich królów. Mimo bliższych kontaktów wciąż żywa w pamięci obu narodów była elekcja Henryka Walezego, dla Polaków pierwszego króla elekcyjnego (w dodatku cudzoziemca), dla Francuzów ostatniego koronowanego Walezjusza.

Pierwsze symptomy zainteresowania francuską dyplomacją w XVII w. pojawiły się w okresie rządów kardynała Richelieu podczas wojny trzydziestoletniej. Próby przeforsowania swojej polityki na dworze Władysława IV, jakkolwiek korzystne dla Polski, były przedwczesne i zakończyły się skandalem (pojmanie i uwięzienie królewicza Jana Kazimierza z rozkazu kardynała Richelieu). Szansę na poprawę wzajemnych relacji przyniósł mariaż francuskiej księżniczki Ludwiki Marii Gonzagi z Władysławem IV. Swój wpływ miała nie tylko postać ambitnej królowej Ludwiki Marii, powierniczki planów nowego kardynała Mazzariniego, ale przede wszystkim zerwanie układów z dworem Habsburgów. Burbonowie mieli swoje cele polityczne w Europie Środkowo-Wschodniej, w których w drugiej połowie XVII w. ważna rola przypadła Polsce. Na tyłach państwa Habsburgów, odwiecznego wroga Francji w walce o wpływy, chcieli stworzyć kordon sprzymierzonych państw: Szwecji, Polski i Turcji.

Kalkulacje francuskiej polityki zagranicznej przyniosły niewielkie rezultaty. Problem tkwił w relacjach i animozjach poszczególnych państw względem siebie. Rzeczpospolita drugiej połowy XVII w. zmagała się z konfliktami wojennymi ze Szwecją i z Turcją. Wspomniane plany nie odniosły większego sukcesu poza traktatem jaworowskim z 1675 r. Był to pierwszy w dziejach stosunków polsko-francuskich układ. Przewidziane natarcie Jana III Sobieskiego wspomagane pieniędzmi ze skarbu Francji było niemożliwe do zrealizowania bez pokoju z Turcją. Niemniej Ludwik XIV wszelkimi sposobami dążył pod koniec XVII w. do zawarcia pokoju polsko-tureckiego.

Inną kwestią było mieszanie się Francji w sprawy wewnętrzne Rzeczypospolitej. Na tym polu dochodziło również do silnego zaangażowania posłów Ludwika XIV. Stawką była korona Rzeczypospolitej. Myśl osadzenia Francuza na polskim tronie nie opuszczała Ludwika XIV przez całą drugą połowę XVII w. Największa szansa dla Francji pojawiła się podczas elekcji w  1697 r. Wówczas za sprawą agitacji Melchiora de Polignaca większość szlachty opowiedziała się za Francuzem. Tym razem zawiodła postawa Ludwika XIV. W obliczu strachu przed oponentem Fryderykiem Augustem i utraty własnego honoru król Francji zwlekał z decyzją wysłania księcia Conti do Polski. U progu wygranej błędna strategia Burbona zniweczyła dotychczasowe, trwające kilkadziesiąt lat zabiegi polityczne w Rzeczypospolitej.