© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   11.01.2018

Maria Amalia Wettyn - polska księżniczka, hiszpańska królowa

Dzieci panujących w Rzeczypospolitej władców rzadko mają swoich biografów. Jeśli nie udało się im sięgnąć po polską koronę, znacząco wpłynąć na losy państwa lub zostać uczestnikiem politycznego bądź obyczajowego skandalu, ich sylwetki odchodzą w niepamięć. Wśród zapomnianych królewskich potomków częściej odnajdziemy córki panujących królów, dla których los nawet za życia nie był szczególnie łaskawy, niż synów, choć i ci nie zawsze cieszą się zainteresowaniem. Któż bowiem dzisiaj pamięta – poza kilkoma specjalistami – że król August III Wettyn i jego małżonka Maria Józefa Habsburg cieszyli się licznym potomstwem? Para królewska doczekała się czternaściorga dzieci – siedmiu córek i tyluż synów, z których część odegrała ważną rolę w dziejach Europy.

Najstarszą z sióstr była Maria Amalia Krystyna Wettynówna, która przyszła na świat jako czwarte dziecko królewicza Fryderyka Augusta Wettyna (1733-1763) i jego żony arcyksiężniczki Marii Józefy Habsburżanki (1699-1757). Księżniczka urodziła się w Dreźnie 24 listopada 1724 r., zanim jeszcze jej rodzice zasiedli na polskim tronie. Otoczona serdeczną opieką wychowywała się w towarzystwie czterech starszych braci, nim na świat przyszły pozostałe dzieci. Wettynowie bardzo dbali o ich edukację, więc i w przypadku księżniczki położono nacisk na wykształcenie muzyczne, wyrobienie wrażliwości artystycznej i naukę języków obcych. Ważnym elementem wychowania w rodzinie przyszłego władcy były serdeczne relacje między rodzicami i dziećmi, co w przyszłości zaowocowało ich bliskimi kontaktami, mimo że rodzeństwo zasiadało na tronach wielu krajów i pozostawało z dala od siebie.

Starszy brat Marii Amalii, ułomny Fryderyk Krystian (1722-1763), został elektorem Saksonii w 1763 r., jednak z powodu rychłej śmierci nie dane mu było panować. Tron elektorski objął po nim jako regent w latach 1763-1768 brat Franciszek Ksawery (1730-1806). Z kolei Karol Krystian (1733-1796) był w latach 1759-1763 księciem Kurlandii, zaś Albert Kazimierz (1738-1822) został w 1766 roku księciem cieszyńskim i namiestnikiem Niderlandów (1781-1787). Ich siostry również cieszyły się przywilejem panowania. Młodsza siostra Marii Amalii, księżniczka Maria Anna (1728-1797), wyszła za Maksymiliana III Józefa Wittelsbacha, elektora Bawarii, zaś Maria Józefa (1731-1767) została żoną delfina Francji Ludwika Ferdynanda Bourbona. Ich najmłodsza siostra Maria Kunegunda (1740-1826) w wyniku nieudanych planów małżeńskich wybrała natomiast klasztor i została kanoniczką w opactwie Bilzen, a następnie w 1776 roku opatką w Essen i Torn w Limburgii. Niezwykle gospodarna i zaradna, stała się pionierką w organizacji przemysłu ciężkiego w Zagłębiu Ruhry.

Księżniczka Maria Amalia miała jeszcze trzy młodsze siostry – zmarłą w dzieciństwie Marię Małgorzatę (1727-1734), Marię Krystynę (1735-1782) i Marię Elżbietę (1736-1818) oraz dwóch starszych zmarłych bardzo wcześnie braci – Fryderyka Augusta (1720-1721) i Józefa Augusta (1721-1728).

O losach książęcych czy też królewskich dzieci decydowano bardzo wcześnie. Podobnie było w przypadku Marii Amalii Wettynówny, która już w wieku czternastu lat – w dniu 9 maja 1738 roku – została wydana za mąż za młodszego syna króla Hiszpanii Filipa V Bourbona – Karola Bourbona (1716-1788), księcia Parmy (1731-1735), późniejszego króla Neapolu (jako Karol VII) i Sycylii (jako Karol IV) w latach 1735-1759, i wreszcie króla Hiszpanii (1759-1788), której tron objął po bezpotomnej śmierci przyrodniego brata Ferdynanda VI jako Karol III. Tym samym Maria Amalia została hiszpańską królową. Małżeństwo to było efektem politycznych planów i niepohamowanych ambicji matki Karola, słynnej Elżbiety Farnese, której celem było zbliżenie do dworu Habsburgów. Maria Amalia Wettynówna była wszak wnuczką cesarza Józefa I Habsburga, a Habsburżanki słynęły w Europie jako dobre władczynie – ciche, nie mieszające się do polityki, pokorne i płodne. Tak więc, gdy tylko pojawiła się kandydatura księżniczki, rozpoczęto pertraktacje matrymonialne, które sfinalizowano na jesieni 1737 roku. Autor anonimowego diariusza weselnego dodał jednak temu wydarzeniu nieco romantyzmu, opowiadając historię , jak to król Karol zakochał się w nadesłanym mu portreciku Marii Amalii i właśnie ją wybrał na swoją małżonkę.

Ślub per procura Marii Amalii i Karola odbył się w Dreźnie, w królewskiej siedzibie jej ojca, w maju 1738 roku, udzielił go sam nuncjusz papieski, a nieobecnego oblubieńca zastępował brat księżniczki, Fryderyk Krystian. Przygotowania do uroczystego aktu rozpoczął słynny jarmark lipski, w którym wzięła udział para królewska, August III i Maria Józefa, witana hojnymi upominkami przez mieszczan. Mieszczanie przygotowali też wspaniałe prezenty dla panny młodej – wykonaną misternie „kolebkę i wannę do mycia dzieci szczerozłote”, co miało wróżyć młodej parze liczne potomstwo. Po powrocie do Drezna rozpoczęły się przygotowania do oficjalnej ceremonii, którym początek dał uroczysty przegląd wojsk i powitanie sycylijskiego posła. W otoczeniu barwnych tłumów, bogatych karet, wystrojonych rumaków i konno podążających dworzan poseł zwiedził miasto, a dnia następnego złożył wizytę w pałacu królewskim, witany przez króla Augusta III i oczekującą go Marię Amalię. Obdarowana portretem przyszłego małżonka i pierścieniem jako symbolem małżeństwa, księżniczka przygotowywała się do dalszej ceremonii, gdy tymczasem „płynęły przez sześć godzin wina z wybudowanych na starym rynku machin, na którym różne kapele na wszystkie dysponowane strony w nieustających brzmiały koncertach”.

Wreszcie w wiosenne popołudnie 9 maja 1738 roku rozpoczęły się uroczystości weselne. Poprzedzona tłumem dostojnych gości szła królewska para – Maria Józefa i August III, królewicze Fryderyk i Ksawery oraz młodsze królewny, a między nimi postępowała godnie królewska narzeczona Maria Amalia, w diamentowej koronie i sukni uszytej z bogatej srebrnej materii o haftowanych brzegach, usianych diamentami, której tren niosła królewna Maria Anna. Weselny orszak zamykały panny z fraucymeru królowej ubrane w hiszpańskie suknie. Oficjalną część ceremonii zakończyły salwy armatnie, których odgłos odprowadził zgromadzonych gości do zamku, gdzie czekały już suto zastawione stoły. Zajmująca centralne miejsce przy stole księżniczka Maria Amalia przyćmiła blaskiem urody i brylantów „wszystkie światła w szacownych lustrach lustr śliczności swej przewyższająca, której jako na kwiecie narcyzowym przy wschodzie słonecznym igrały promieniste różnych kolorów niezmierzonej wielkości brylanty”, o czym z zachwytem wspominał autor jej diariusza ślubnego. Przyjęcie weselne odbyło się w niezwykle rodzinnej atmosferze, wśród okazywanych sobie przez parę królewską i rodzeństwo gestów czułości i wzajemnego szacunku, co budziło zdumienie zaproszonych gości. Szczególne wrażenie na zgromadzonych weselnikach miały wywrzeć słowa nowo poślubionej królowej, która odrzuciła hołd swojego ojca pragnącego oddać jej pierwszeństwo, mówiąc – „nie odbiera mi prym korony, prymu wrodzonego i powinnego rodzicom, nie jako królowa proszę, ale jako córka o pozwolenie ucałowania ojcowskiej ręki”.

Wśród powszechnej radości w iluminowanych salach tańczono polskie tańce, które prowadził sam król August III. Następnego dnia zabawa przeniosła się do ogrodów Zwingeru, gdzie ustawiono amfiteatry dla gości i widzów, po południu zaś odbył się wspaniały wojskowy karuzel i pokaz zręczności, a wieczorem dwór i goście odpoczywali przy stołach zastawionych weselnymi słodkościami nawiązującymi do królewskich herbów – „jako to kraju sycylijskiego gorejące w cukrach śniegiem pokryte Etna i Wezuwiusz z wyrzucaniem skał jakoby kul ognistych, które na powrót w ogień wpadały z akomodowanym bez najmniejszego naprzykrzenia z dymów i płomieni zapachem /…/ z wielką pociechą królestwa i królowej sycylijskiej”. Uroczystości weselne zakończyło nabożeństwo i wspaniała opera włoska wystawiona w ogrodach Zwingeru oraz barwne iluminacje na rzece Elbie.  

Po zakończonych ceremoniach Maria Amalia zaczęła przygotowania do drogi, na spotkanie nieznanego jeszcze małżonka. W zamkowej antykamerze zaprezentowano królewską wyprawę, którą następnie spakowano do dwunastu skrzyń posagowych i załadowano na wozy. Wśród przedmiotów wchodzących w skład wyprawy znalazły się rozmaite suknie i osobiste przedmioty królowej, „leżące tuzinami i kopami”, gotowalnie i toalety srebrne i złote, koronkowe stroje dzienne i nocne, zachwycające przepychem materie, haftem wyszywany ołtarz, bogate srebrne lichtarze, szczerozłote kielichy, aparaty mszalne i inne cenne przedmioty. Królewski orszak prowadziło stu strzelców i stu jadących konno dworskich dostojników, niezliczona ilość trębaczy, muzykantów i dworzan. Sama królowa ulokowana była w karecie dekorowanej srebrem i kitami ze strusich piór, zaprzężonej w osiem koni okrytych złotymi kapami. Królowej nie odstępował poseł sycylijski, asystowali jej również halabardnicy, laufrowie dworscy i hajducy oraz 80 dworskich karet. Za barwnym pochodem podążała służba, kucharze, karabinierzy, muzykanci i wozy z żywnością.

Hałaśliwy królewski orszak podążył do Pillnitz, gdzie swej córki oczekiwał już z wielkim przepychem August III w towarzystwie dworu. I tu operom, komediom, bogatym iluminacjom i dworskim zabawom nie było końca. Młodziutką królową żegnał cały dwór i polscy poddani Augusta III, w imieniu których mowę wygłosił biskup kujawski, „aby to miała w pamięci, że jest króla polskiego córką i nas Polaków życzliwych Majestatowi w własnej konserwowała pamięci”. Wreszcie 13 maja 1738 roku para królewska pożegnała na zawsze zalewającą się łzami córkę.

Młodzi małżonkowie spotkali się po raz pierwszy dopiero w czerwcu, w miejscowości Portella w Italii, gdzie Maria Amalia została przyjęta z honorami przez swojego królewskiego męża Karola Bourbona. Mimo że małżeństwo polskiej księżniczki i hiszpańskiego króla zostało zawarte w wyniku układów politycznych, związek ich okazał się nad wyraz szczęśliwy. Małżonkowie doczekali się trzynaściorga dzieci, niestety ich najstarszy syn Filip (1747-1777) z powodu choroby umysłowej i epilepsji został pozbawiony tronu, ale dwóch młodszych – Karol (1748-1818) i Ferdynand (1751-1825) – podzieliło się dziedzictwem ojca. Pierwszego Karol III przeznaczył na spadkobiercę korony hiszpańskiej, zaś drugi został królem Obojga Sycylii.

Marię Amalię i Karola III połączyła łagodność, pobożność, pokrewieństwo charakterów i wspólne zainteresowania artystyczne. Maria Amalia wspierała męża w jego budowlanej pasji, która zaowocowała wspaniałym pałacem królewskim wzniesionym w Caseracie, gdzie chętnie przebywali. Oboje też unikali angażowania się w agresywną politykę i konflikty wojenne, poświęcając się działalności gospodarczej. Maria Amalia ponadto kochała muzykę i otaczała patronatem artystów.

Królowej nie dane jednak było długie panowanie. Dnia 7 października 1759 roku Karol III i Maria Amalia przybyli do Barcelony, w celu objęcia hiszpańskiego tronu po śmierci Ferdynanda VI. Ich szczęśliwe i zgodne życie przerwała jednak niespodziewana śmierć Marii Amalii, która po przeprowadzce do Madrytu zmarła 27 września 1760 r. na gruźlicę, pogrążając w rozpaczy swojego małżonka. Została pochowana w krypcie Królewskiej w Escorialu. Karol IV Bourbon pozostał we wdowieństwie aż do swojej śmierci w 1788 r.