© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum

Mikołaj Radziwiłł (1512-1584) - „Rudy”

Prawie jednocześnie w rodzie Radziwiłłów przyszło na świat dwóch chłopców, którym nadano to samo imię – Mikołaj. By ich rozróżnić, nadano im przydomki; przyszłego hetmana nazwano Rudym, a jego krewniaka - Czarnym. Jako hetmański syn, Mikołaj Radziwiłł od początku przeznaczony był do kariery wojskowej. Po śmierci ojca przez pewien czas oddawał się beztroskim zabawo, ale wraz z objęciem samodzielnych rządów na Litwie przez Zygmunta Augusta zaczął wspinać się na wyżyny władzy. Na jego karierę miał wpływ jeden z największych skandali obyczajowych epoki; to jego siostra Barbara Radziwiłłówna  romansowała z młodym królem. Rudy i Czarny sekundowali nie tylko schadzkom, ale doprowadzili do potajemnego ślubu zakochanych, a potem wspierali króla w walce z sejmem o uznanie ślubu i zgodzie na koronację. Rudy nie wahał się za to wystawić rachunku królowi, od którego - prócz funkcji namiestnika Litwy - otrzymał drogocenne dary. W dążeniu do podkreślenia swojej wyjątkowej pozycji wśród herbowych, wraz z Czarnym uzyskali od cesarza Karola V tytuł książąt Rzeszy. W 1553 r. otrzymał wreszcie hetmaństwo czasowe. Jako wódz wyróżnił się nie tylko umiejętnościami wojskowymi, ale także i negocjacyjnymi. Swym działaniem skłonił do sojuszu, a następnie do poddania się Litwie Zakonu Inflanckiego. Wywołało to wojnę z carem Iwanem IV. Radziwiłł dzielnie walczył w Inflantach, a zdobycie Tarwastu w 1561 r., było jego największym sukcesem. Jednak już dwa lata później, ze względu na słabość sił, nie mógł zapobiec upadkowi ważnej twierdzy w Połocku. Nie załamał się i zebrawszy kwiat armii ruszył na moskiewską armię Piotra Szujskiego. 26 I 1564 roku, mając zaledwie 4 tys. zaciężnych, pobił pięciokrotnie silniejszą armię pod Czaśnikami nad Ułą, gdzie padł Szujski i 9000 Rosjan . Nie poprzestał na tym i natarł na drugą armię moskiewską. Celowo wyolbrzymił plotkę, by złamać ducha wrogów i osiągnął sukces, ponieważ armia Piotra Sierebrianina Oboleńskiego poddała tyły i sromotnie uciekła. Wzmocniony tym sukcesem, przystąpił ostro do zwalczania pomysłów unii z Polską. Na sejmie lubelskim 1569 r. przewodził grupie Litwinów, która potajemnie opuściła Lublin, by zerwać rozmowy o unii. Na stanowcze żądania króla wrócili wszyscy prócz Radziwiłła, który zręcznie wymówił się chorobą, stąd brak jego podpisu na akcie unii lubelskiej. Podczas dwóch pierwszych bezkrólewi popierał kandydaturę Habsburgów, ale szybko pogodził się ze Stefanem Batorym, za co ten oddał mu hetmaństwo najwyższe litewskie. Podczas wojen Batorego z Iwanem Groźnym Rudy najczęściej osłaniał skrzydła armii królewskiej. Był wodzem wyróżniającym się, ale ze względu na braki w wojskowym wykształceniu trudno go zaliczać do wybitnych. Mimo to nie sposób odebrać mu sukcesów w walce z armią moskiewską, niewątpliwie okazał się też zręcznym politykiem. Przeszedł na kalwinizm, hołdował polskiej kulturze, ale zawsze podkreślał swoją litewskość.