© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   05.04.2011

O moście w Warszawie i obyczajach szlachty pisze Paweł Tołstoj, rosyjski dyplomata

W notatkach dotyczących warszawskich problemów z przeprawami przez Wisłę Paweł Tołstoj dał upust swemu złośliwemu poczuciu humoru. Jego uwagi na temat zachowania pijanej szlachty, choć przykre, są niezwykle celne.

Fatalny most przez Wisłę

Z powodu alekcji [wł. elekcji] przez rzekę Wisłę zrobiony był most na łodziach, i na tym moście stała warta, dlatego że w czasie alekcji między Polakami bywa dużo kłótni i walka, także i wśród Litwy między sobą, i Polakom z Litwą bywają duże draki i zabójstwa; a więcej na moście chwytają się za kłótnie i za pijaństwo; i zawsze między nimi bywa mało zgody, z czego oni wiele ze swojego państwa potracili. Jednakowoż, kiedy wypiją, pijani nie frasują się o to i nie smucą, choćby i wszyscy zginęli. A kiedy alekcji w [W]arszawie nie ma, wtedy i mostu przez rzekę Wisłę nie ma. Stąd można zrozumieć rozum albo pijacką głupotę Polaków, bo w czasie przepraw przez rzekę Wisłę ginie dużo ludzi, i bydła, i wszelakich, co potrzebne człowiekowi, rzeczy w czasie wiatru i wzburzenia tej rzeki, albowiem i promów dobrych do przewozu Polacy nie mają. Także dużo innych mają w tym trudności, kiedy w czasie skrajnych potrzeb wszyscy ludzie, z powodu silnego wiania wiatru i wielkich fal wody, nie mogą tej rzeki przejeżdżać i wszelakich spożytków przewozić – i z tego powodu cierpią wielką niewygodę. A polscy rządcy, to widząc, z powodu swojego nieróbstwa i próżniactwa, mostu przez tę rzekę pod Warszawą nie mają dla spokoju od ludu. A ja dlatego lubię przewozy [przez Wisłę], że w czasie tych przewozów zjeżdżają się i pijani rąbią się szablami, nie wiedząc za co – i tak dusze ich, jak muchy, giną.

W sklepach, za wszystkimi towarami, siedzą mieszczanie, sami bogaci ludzie, i ich żony, i córki dziewice w bogatych odzieniach, i za wstyd sobie tego nie poczytają. Po mieście i do majętności senatorzy i ich żony, i córki dziewice jeżdżą w koretach [wł. karetach] i za wstyd sobie nie poczytają. Do koret zaprzęgają po 6 koni dobrych i bogato przystrojonych. Od miasta Warszawy, za rzeką Wisłą w osiedlach, które nazywają się Praga, jest klasztor męski; w tym mieszkają zakonnicy barnadyni. W [W]arszawie [miejsc] do sprzedaży produktów chlebnych i wszelakich strawnych towarów jest niemało, tylko cena na wszystko, przy moskiewskiej, wysoka.

 

Fragment publikacji oparty jest na rosyjskim wydaniu dziennika Pawła Tołstoja: Putieszestwije stolnika P.A. Tołstogo po Jewropie 1696–1699, oprac. Ł.A. Olszewskaja, S.N. Trawnikow, Moskwa 1992