© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum

Oświeceni Francuzi o Stanisławie Auguście

Po wstąpieniu na tron, Stanisław August Poniatowski, cieszył się sympatią francuskich salonów, ale nie francuskiego rządu. Dwór Ludwika XV, lekceważył byłego kochanka carycy w zasadzie przez cały okres jego panowania. Poniatowski, nie mogąc przekonać do siebie Wersalu, próbował jednak wpłynąć na francuską opinię publiczną. Starał się to robić poprzez kontakty z wielkimi postaciami francuskiego oświecenia.  Obdarzono go mianem filozofa na tronie, a niektórzy identyfikowali go z Jagiełłą, a Katarzynę II – z Jadwigą. Miana tego Stanisław August nie utrzymał długo, pomimo wsparcia salonu filozoficznego Marii Teresy Geoffrin.

Lata siedemdziesiąte XVIII wieku przyniosły sporo prac na temat Polski. Niestety głosy Mikołaja Beudeau, Gabriela Mablye’go czy Jeane’a Jacques’a Rousseau, ukształtowały obraz zależnego, od swej byłej kochanki władcy, obarczając go winą na rozbiór kraju. Mimo usilnych zabiegów Stanisława Augusta, taki wizerunek utrzymał się do uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Umiarkowani rewolucjoniści francuscy Marie Jean Condorset i Emmanuel Joseph Sieyēs, pochwalali polskie reformy i szlachetnego króla. Radykałowie zaś widzieli w Poniatowskim zdrajcę i źródło upadku kraju. W takiej atmosferze, abdykacja monarchy nieistniejącego państwa nie wywołała już żadnych emocji. Pozostały jednak niesprawiedliwe osądy, przyczyniające się do kształtowania czarnej legendy Stanisława Augusta.