© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum

Pieniądze władców elekcyjnych – cz. 1: od Batorego do Władysława IV

Zapisaną w unii lubelskiej unifikację pieniądza w Koronie i na Litwie wypełnił dopiero Stefan Batory. W 1580 roku wprowadzono system monetarny, wiążący polski pieniądz z cesarskim, co ułatwiło przeliczenia i handel. Jednocześnie wprowadzono monety, których wartość realna była bardzo zbliżona do nominalnej.

W XVI wieku wykształcił się w Polsce system de facto dwóch walut – produkowany masowo drobny pieniądz o nominałach od denara po szóstaka oraz tzw. gruby czyli półtalary, talary i dukaty oraz ich wielokrotności. Drobne monety używane były głównie do transakcji na rynku wewnętrznym, grube zaś głównie w handlu międzynarodowym. O ile zawartość kruszcu w grubym pieniądzu w zasadzie się nie zmieniała, to jakość drobnego pieniądza podlegała sporym zmianom. Stąd również zmieniał się kurs talara czy dukata wyrażony w groszach. Monarcha, prócz monet polsko-litewskich bił pieniądz siedmiogrodzki w mennicy w Nagy Baya. Te piękne monety, jak ten talar, były chętnie w Polsce przyjmowane.

Monety króla ze Szwecji

Panowanie Zygmunta III Wazy to czas przemian w polskiej gospodarce. Kończąca się koniunktura na zboże oraz spadek wartości pieniądza prowadziły do perturbacji gospodarczych i dewaluacji pieniądza. Tego zaś bito dużo, zarówno co do ilości, jak i rodzajów. Zwłaszcza dużo produkowano szelągów i popularnych trojaków oraz dukatów i ich wielokrotności. Polskie trojaki, ale również szóstaki i orty, ze względu na wysoką jakość oraz szerokie kontakty handlowe polskich kupców były chętnie przyjmowane w wielu krajach. Zwłaszcza ulubione już w XVI wieku stały się trojaki, na Węgrzech zwane dutkami. Moneta ta była na tyle popularna, iż w różnych krajach zaczęto ją naśladować – w lennej Kurlandii, Legnicy, Brandenburgii, na Śląsku, Węgrzech i w Siedmiogrodzie. Wyjątkowo wiele znalezisk polskich monet pochodzi z terenów Bałkanów oraz Turcji, co świadczy o powiązaniach handlowych.

Ort

W 1608 roku w Gdańsku wybito nowy typ monety zwany ortem. Wzorowany był on na niemieckim ortstalerze (1/4 talara). Początkowo ort miał wartość 10 groszy, a później została ona podwyższona do 18 groszy. Ta bardzo popularna moneta była emitowana przez następnych władców elekcyjnych, aż do czasów Augusta III.

Kipper und Wipperzeit

Chęć zwiększania zysku z emisji monet, prowadziła do ich pogarszania. Wyłapywano z rynku dobre monety. Po przetopieniu i dodaniu miedzi, z powrotem trafiały do obiegu. Z czasem taka praktyka doprowadziła do sytuacji, że niektóre monety tylko z nazwy były srebrne, bo w rzeczywistości robiono je z posrebrzanej miedzi. Apogeum kryzysu monetarnego nastąpiło w Rzeszy na początek lat dwudziestych XVII wieku, a cena dobrego talara liczonego w groszach, wzrosła z ok. 33 do 300 groszy. Przeprowadzona w 1623 roku reforma monetarna doprowadziła do stabilizacji i zatrzymała gwałtowny wzrost cen.

Cechą nowożytnego systemu monetarnego był bimetalizm, czyli produkcja pieniędzy w oparciu o dwa metale. Duży napływ srebra z Nowego Świata do Europy w XVI wieku, spowodował wzrost cen złota. Kiedy te dostawy ustały, ceny srebra szły w górę. W pierwszych dekadach XVII stulecia przeprowadzono dewaluację monety srebrnej.

Sytuacja monetarna w Rzeszy wpływała na polski rynek pieniężny. Do Rzeczpospolitej wlał się strumień podłego pieniądza z Niemiec. Na dodatek zmniejszyły się zyski z eksportu, a co za tym idzie napływ kruszców (prowadziło to do spekulacji polską walutą – wywożono polskie dobre talary). W związku z tym Kasper Rytkier wydał w 1600 roku broszurę pt. „Wizerunek y szacunek mynic wszelakich cudzoziemskich, iako które w Koronie Polskiej brane y wydawane bydz maią”. Był to spis zagranicznych monet z podaniem ich ceny wyrażonej w polskich groszach. Jednocześnie, by zmniejszyć wywóz polskiego dobrego pieniądza, obniżono zawartość srebra w drobnej polskiej monecie. Wprowadzono także (1614) do obiegu nową monetę półtoraka (1,5 gr). Jej specyfika polegała na tym, że jej wartość wynosiła nieco powyżej grosza. Była przy tym podobna do groszy cesarskich. Zamysł był prosty − teraz polski gorszy pieniądz miał być eksportowany do Niemiec. Podobnie na użytek handlu ze Śląskiem wybijano w latach 1615-1618 tzw. 3-krucierzówki, które odpowiadały wartością półtorakom. Trzecim nowym rodzajem pieniądza były orty. Po raz pierwszy wyemitował je Gdańsk w roku 1608. Wyjściowo posiadały wartość 10 groszy i tym samym stanowiły 1/4 talara.

Niezwykłe talary toruńskiej mennicy

Współcześnie niezwykle wydarzenia upamiętnia się poprzez bicie monet okolicznościowych. Podobnie było także w dawnych czasach. Za przykład niech posłużą toruńskie talary, zwane brandtalarami. Były one bite w latach 1629-1630, by uczcić zwycięskie odparcie szwedzkiego oblężenia z 1629 roku. Ta pamiątkowa moneta przedstawia oblężone i płonące miasto w promieniach słońca. Na pierwszym planie widoczny jest most oraz Wisła, po której pływają statki i czółna.

Gruby pieniądz Władysława IV

Panowanie Zygmunta III przyniosło Rzeczypospolitej masę różnorakich typów pieniądza, zwłaszcza monet drobnych. Za jego następcy utrzymano uchwałę sejmową z 1627 roku, zakazującą bicia monety zdawkowej. W związku z tym emitowano wyłącznie złote dukaty oraz talary, półtalary ze srebra wysokiej próby. Władysławowe talary charakteryzują się różnorodnością przedstawiania postaci monarchy, od władcy w zbroi i koronie, po ubranego w koronki i ufryzowanego eleganta z peruką na głowie zamiast korony. Monety te tworzone były już we wczesnym stylu barokowym. Zwłaszcza wyróżniają się tutaj piękne i niezwykle nowatorskie przedstawienia króla en face, a nie, jak dotychczas, z profilu.

Konsekwencją produkcji wyłącznie grubej monety była spekulacja polską walutą, którą skupywano i wywożono za granicę. Tym samym zamiast poprawy stosunków pieniężnych z Polski nadal odpływało srebro. Miała temu zaradzić m.in. reforma monetarna, która jednak nie została uchwalona. Co ciekawe, reformatorzy postulowali zamianę średniowiecznego systemu na system dziesiętny. Proponowano wypuszczenie monet o nominałach 5, 10 i 15 groszy oraz monety jednozłotowej. Reforma nie została jednak przyjęta, podobnie zresztą jak i propozycja wypuszczenia nowych trojaków, szóstaków i ortów.