© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

Rezerwat przyrody Morysin – miejsce spotkania przyrody i historii

W kierunku północno-wschodnim od wilanowskiego pałacu, po drugiej stronie wiślanego starorzecza, w widłach kanału Sobieskiego i rzeki Wilanówki, roztacza się zwarty kompleks leśny zwany Morysinem. Teren ten miał bardzo burzliwą historię. Już sama lokalizacja, w dolinie dużej, nizinnej rzeki, powodowała, iż w czasie wiosennych wylewów silne masy wód przemieszczały się po tym obszarze. W rynnach żłobionych przez wezbrania pozostawała woda, a żyzne namuły powodowały, że na zalewanym obszarze rozwijały się bardzo cenne zbiorowiska leśne zwane łęgami. Niewiele już takich siedlisk pozostało nad Wisłą. Skurczona przez wały przeciwpowodziowe przestrzeń zalewowa nie zajmuje już tak rozległych obszarów, jak wtedy, gdy rzeka cieszyła się nieskrępowaną wolnością. Poza wałami zaś różnorodne procesy związane z odcięciem zalewów, a także przekształcenia krajobrazu wywołane działalnością rolniczą i urbanizacyjną powodują, że dawne krajobrazy, które dla mieszkańców Wilanowa z czasów króla Jana III były tak oczywiste i naturalne – dla nas są zupełnie niezwykłe. Morysin jest właśnie takim wyjątkowym miejscem, gdzie mimo różnorodnych niekorzystnych czynników zewnętrznych, zachowało się bardzo cenne przyrodniczo siedlisko. O wielkiej wartości tego miejsca stanowią przede wszystkim ogromne ilości martwego drewna w różnym stanie rozkładu. Martwe drzewa stoją, leżą, niektóre są już tak stare, że prawie ich nie widać spod warstwy mchów. Takie miejsca to fantastyczne siedliska dla grzybów, a także owadów – drewnojadów, które z kolei są pokarmem dla ptaków. Nad gęstwiną podszytu i zwalonymi pniami dawnych leśnych gigantów, górują ogromne jesiony wyniosłe, topole białe i czarne. Dodatkowy walor krajobrazowy terenu stanowią Kanał Sobieskiego a także rozlewiska przy rzece Wilanówce okalającej rezerwat od strony wschodniej.

Również pod względem historycznym teren ten przeżywał ciekawe przemiany. Za czasów Jana Sobieskiego w peryferyjnej, wschodniej części rezydencji wilanowskiej znajdował się zwierzyniec, gdzie król hodował daniele, a także polował i odbywał przejażdżki. W pierwszej ćwierci XIX wieku Stanisław Kostka Potocki wraz z żoną Aleksandrą założyli na tym terenie romantyczny park. Nazwa Morysin pochodzi właśnie od imienia wnuka Stanisława Kostki Potockiego – Maurycego.  W tym okresie powstał tu między innymi pałacyk w formie piętrowej rotundy nawiązującej do świątyni Herkulesa na Forum Boarium w Rzymie, z parterowym pawilonem i tarasem. Z pierwszej połowy XIX wieku pochodzi domek dozorcy z niewielką wieżyczką i kamienną pergolą. W głębi parku, za czasów Potockich, znajdowało się Oraculum – kamienna figura Dionizosa umieszczona na okrągłym stylobacie między dwiema kolumnami związanymi architrawem. Z połowy XIX wieku pochodzi również drewniana Gajówka zaprojektowana przez Lanciego, która w dobrym stanie zachowała się do dnia dzisiejszego. Reszta budowli parkowych znajduje się obecnie w ruinie.

W związku z faktem, iż teren ten jest tak wyjątkowy, w 1973 r. park Morysin został wpisany do rejestru zabytków. Od 1994 r. park jest częścią ustanowionego przez prezydenta RP pomnika historii. Rezerwat przyrody został utworzony na tym obszarze w 1996 r. Dnia 3 września 2014 r. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie wydał zarządzenie w sprawie ustanowienia planu ochrony dla rezerwatu przyrody Morysin. Akt ten wszedł w życie 19 września 2014 r. W zarządzeniu zostały określone zasady poruszania się po terenie rezerwatu, dlatego przed wybraniem się na spacer zachęcamy Państwa do zapoznania się z jego treścią. Dokument można przeczytać >>TUTAJ.

Na koniec warto przytoczyć pewną ciekawostkę dotyczącą tego obszaru. W 1921 Sumiński i Tenenbaum tak pisali o Morysinie w „Przewodniku zoologicznym po okolicach Warszawy”:

„Drogą albo przez wieś Wilanów jak do łachy, albo przez park i łódką przez łachę. Część parku leży nad łachą, tu właśnie po brzegach najliczniej pod Warszawą żyje żyworódka (Vivipara fasciata Müll). Morysinek jest to stary, wilgotny, gęsto podszyty krzewami park. Człowiek nie opiekuje się nim już od długiego czasu to też zarósł on, zdziczał zupełnie, tak, że w wielu miejscach przez gąszcz trudno się przedrzeć.”

(…)

„Różnorodność szaty roślinnej Morysinka sprawia, że jest on i pod względem faunistycznym terenem bogatym, nadaje się więc jako cel wycieczek szkolnych tak, jak rzadko która z miejscowości podmiejskich i z tego powodu może i powinien być wyzyskany począwszy od najwcześniejszej wiosny, aż do późnej jesieni i nawet w zimie, wtedy bowiem można zaznajomić dzieci z wielu przedstawicielami fauny ptasiej.”

Sumiński St. M., Tenenbaum Sz., Przewodnik zoologiczny po okolicach Warszawy, Wydawnictwo M. Arcta w Warszawie, 1921.