© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum

Sąd sejmowy

Zbrodnia obrazy majestatu stanowiła najbardziej trwałą, konstytutywną wręcz kompetencję rzeczową ukonstytuowanego w XVI wieku sądu sejmowego (zwanego iudicium ultimae instantiae lub iudicium regale conventionale), należącego do tzw. sądów zadwornych.

U swej genezy sąd sejmowy stanowił szczególny, najwyższy w hierarchii typ sądu centralnego, któremu przewodniczył król podczas sesji sejmowych. Podobnie jak izba poselska i rada senatu, był organem mieszanym, stanowo-monarchicznym, z którym osoba władcy pozostawała w integralnym związku. W przeciwieństwie do sądu asesorskiego i relacyjnego, rozprawami sądu sejmowego kierował osobiście monarcha wspierany przez asesorów: senatorów, a od 1588 r. także posłów (8, a następnie 24). Oprócz wspomnianego deliktu, do jego kompetencji należały spory między stanami (np. w sprawie dziesięciny), oskarżenia o zdradę stanu oraz inne przestępstwa szlachciców zagrożone karą śmierci, pozbawienia wolności, infamią lub konfiskaty majątku (niezastrzeżone dla sądów grodzkich w ramach tzw. czterech artykułów starościńskich). Sądził także występki urzędników dokonane w związku ze sprawowaną funkcją. Obok spraw cywilnych (przestępstwa związane ze skarbem królewskim, apelacje od sądów komisarskich w sporach granicznych między dobrami królewskimi a ziemiańskim, etc.), właściwość rzeczowa obejmowała głównie zbrodnie publiczne, takie jak fałszowanie monety, gwałt na sejmie, nieposzanowanie glejtu i tzw. crimina peculata (przestępstwa gospodarcze podskarbiego i deputatów), wreszcie tzw. nova emergentia, kwestie nie podlegające regulacji dotychczasowego prawa pisanego (wyroki miały wówczas moc prejudykatów).

Kwalifikujące się do kategorii deliktów o charakterze publicznym sprawy o obrazę majestatu należały do jurysdykcji zwyczajnej causae mere criminales („Criminales publica, które Rzeczpospolitą zachodzą i osoby króla dotykają”, czyli bezpośrednio godzą w osobę króla). Zgodnie z zasadą nemo iudex in causa sua w tych sprawach sąd działał bez udziału monarchy – w postępowaniu wszczynanym z urzędu orzekali senatorowie i ośmiu deputowanych z koła poselskiego pod przewodnictwem marszałka koronnego, który odczytywał wyrok w obecności suwerena (od 1588 r.). Sąd ten posiadał jednak niedookreślone kompetencje, co dość regularnie powodowało rozmaite „konfuzyje iurisdictionis”.

Co do zasady, proces przed sądem sejmowym miał charakter mieszany, łącząc procedurę skargową i inkwizycyjną. Reprezentujący władzę publiczną instygatorzy koronni i litewscy byli urzędnikami desygnowanymi i opłacanymi przez króla. Pozywali delikwenta przed sąd po uprzedniej „skardze popularnej” delatora, w oparciu o instrukcje królewskie przekazane przez kanclerza, w porozumieniu z marszałkiem wielkim koronnym. Na rozprawach o crimen laese maiestatis oskarżonego reprezentował ustanowiony z urzędu obrońca. Treść pozwu w imieniu króla uchwalała rada senatu; dla jego skuteczności winien zostać prawidłowo doręczony przez woźnego, ogłoszony na sejmiku i położony na dobrach domniemanego zbrodniarza. Między tym wydarzeniem a rozprawą powinno minąć co najmniej 6 tygodni. Obowiązkowe śledztwo w terenie (tzw. skrutynium) polegało na dokonaniu obdukcji, a następnie na przesłuchaniu świadków, po uprzednim odebraniu od nich przysięgi. Wyroki zapadały jednomyślnie, w ostateczności większością głosów. Podpisane przez referendarzy i zaprotokołowane były ostateczne i nie podlegały procedurze odwoławczej.

Sąd sejmowy był wygodnym instrumentem w rękach króla, o czym świadczą głośne sprawy Zborowskich (1585), Hieronima Radziejowskiego (1652), czy Jerzego Sebastiana Lubomirskiego (1664). Przed jego instancję pozywano również przywódców rebelii kozackich, szpiegów, czy np. miasto Gdańsk oskarżane o zdradę stanu.

Na sejmie 1642 roku powstał projekt nowego typu trybunału sejmowego, najprawdopodobniej tylko w sprawach mieszczan, w którym orzekaliby deputaci izby poselskiej i senatu. W wyniku oporu króla i senatu projekt odrzucono. Z czasem przedmiotowa instytucja straciła na znaczeniu. Najsłynniejszym jej wyobrażeniem w sztuce polskiej jest zdobiący wnętrza Pałacu Biskupów Krakowskich w Kielcach obraz z warsztatu Tomasza Dolabelli pt. Arianismus proscriptus, powstały na kanwie procesu przeciwko arianom rakowskim (1638 r.).