© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   18.02.2013

Srebrny okręt pod gdańską banderą

W okresie późnego renesansu, wraz z wyrafinowaną kulturą dworską koncentrującą się szczególnie wokół stołu, rozwinął się zwyczaj używania okazałych pucharów służących do zabaw z winem. Do ich konstrukcji wykorzystywano egzotyczne, kosztowne naturalia (muszle, skorupy kokosa, strusie jaja...), nadawano im wymyślne formy z przedstawieniami ludzi, zwierząt czy przedmiotów. Miały one zabawiać biesiadników swoim kształtem, a często także zaskakiwać ukrytymi funkcjami i innymi niespodziankami.

Obyczaj ten utrzymał popularność przez cały wiek XVII. Ciekawym przykładem takiego naczynia jest puchar w formie okrętu, wykonany przez gdańskiego złotnika Benedicta Clausena w latach 90. XVII w. (przechowywany obecnie w zbiorach Ermitażu). Przedstawia on jednomasztowy okręt, unoszony na falach morskich w których igrają delfiny (zaznaczone w repusowanym reliefie na stopie naczynia). Złotnik drobiazgowo i z dużą wprawą oddał szczegóły budowy okrętu. Wzdłuż burt umieścił dekoracyjny pas roślinnego ornamentu, rufa zdobiona jest ażurowymi wolutami na wzór rzeźbionego pokładu, takielunek wykonano ze srebrnego drutu, a na maszt wciągnięto wydęty wiatrem srebrny żagiel. Na rufie znalazło się pięć srebrnych figurek marynarzy-żołnierzy, z których jeden wspina się do bocianiego gniazda na szczycie masztu.

XVII-wiecznym pucharom-zabawkom często nadawano formę okrętów. Upowszechniły się one zwłaszcza w Norymberdze. Z tego miasta pochodził czynny w Gdańsku złotnik Benedict Clausen, który zapewne od tamtejszych złotników zaczerpnął kształt oraz szczegółowe rozwiązania budowy naczynia. W portowym Gdańsku nie jest to jedyny przykład sięgania do tego typu wzorów; dawne inwentarze Dworu Artusa potwierdzają przechowywanie tam już w XIV w. pucharów o kształtach naśladujących wygląd ówczesnych statków (niestety, żaden z nich nie zachował się do naszych czasów).