© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum

Z dziejów „starożytnej religii greckiej” w dawnej Rzeczpospolitej

Lata przed zawarciem unii brzeskiej były dla Cerkwi w Polsce czasem kryzysu: reformacja szerzyła się wśród wiernych, a biskupi prawosławni wciąż nie mieli prawa zasiadać w senacie Rzeczypospolitej na równi z biskupami katolickimi. Osłabiało to pozycję polityczną i społeczną Cerkwi. Do izolacji prawosławnych przyczyniały się także naciski Moskwy. Z kolei Kościół katolicki dążył do unii z Kościołem wschodnim z powodów tyleż religijnych, co politycznych: chciał uwolnić prawosławnych spod wpływów ruskich i zagwarantować ich lojalność wobec Korony polskiej. W 1595 roku za zgodą papieża zawarto w Brześciu unię między katolikami, a częścią hierarchii i wiernych prawosławnych. Powstało w ten sposób wyznanie greckokatolickie, którego hierarchia przejęła przywileje należne dotąd Cerkwi prawosławnej, i uzyskała kolejne. Natomiast ci wierni, którzy nie przyłączyli się do unii, znaleźli się w trudnej sytuacji – pozycja prawna Cerkwi była niepewna, jej klasztory i świątynie zajmowali unici. Także król Zygmunt III jednoznacznie opowiedział się po stronie unii.

Prawosławni dążyli do likwidacji unii i odbudowania własnej hierarchii. Udało im się to częściowo po śmierci Zygmunta III, kiedy tron przejął jego syn Władysław IV. Dzięki jego poparciu sejm zatwierdził w 1635 roku wybór nowych hierarchów, między innymi metropolity kijowskiego PiotraMohyły, wybitnego pasterza i reformatora Cerkwi. Za jego sprawą w Kijowie powstało KolegiumMohylańskie, ważny ośrodek teologii i myśli prawosławnej. Zresztą Cerkiew wcale nie unikała nowej unii z Rzymem, pod warunkiem objęcia nią także patriarchatu konstantynopolskiego. Do rozmów na ten temat wracano kilkakrotnie, jednak wybuch powstania kozackiego pod wodzą Bohdana Chmielnickiego pokrzyżował te plany. Kozacy wystąpili wtedy w imieniu prawosławnych żądając zniesienia unii. Próby ugody nie przyniosły rezultatu. Chmielnicki złożył w 1654 roku przysięgę na wierność Moskwie. Ostatecznie Zadnieprze z Kijowem dostały się Rosji, a Ukraina prawobrzeżna pozostała w sferze wpływów polskich. Po powstaniu utożsamiano wyznawców prawosławia z wrogiem. Ich liczebność spadała przez cały XVII wiek, ponieważ szlachta przechodziła na unię albo na katolicyzm rzymski. Ostatecznie pozostało jedno tylko biskupstwo prawosławne – w Mścisławiu na Białorusi.