UE
Unia Europejska
nieslyszacy WCAG 2.0

Tematy

Świat roślin (PJM)


Dlaczego róże pachną? (Przyroda, PJM)

W ciepły letni dzień wilanowski ogród różany z daleka przyciąga nas intensywnym zapachem setek kwiatów. Cieszmy się tym aromatycznym spektaklem, ale pamiętajmy, że tak naprawdę nie my jesteśmy jego adresatami. 
Za złożoną woń róż odpowiadają lotne olejki znajdujące się w komórkach wydzielniczych. Aromatyczne substancje są ubocznym produktem przemiany materii, a ich zadaniem jest wabienie owadów zapylających oraz odstraszanie szkodników. Nie wszystkie gatunki i odmiany róż pachną tak samo. Najwyraźniejszy zapach mają: róża damasceńska, szczególnie jej odmiana ‘Kazanlik’, róża biała oraz róża stulistna. Wśród mnogości gatunków możemy natknąć się także na czarną owcę – różę żółtą, której kwiaty pachną nieprzyjemnie.

Od starożytności człowiek opracowywał sposoby na wyrwanie naturze tajemnicy kwiatowego zapachu. Różane olejki eteryczne są połączeniem wielu związków aromatycznych, trudno uzyskać podobny efekt w laboratorium, dlatego wciąż stosuje się pozyskiwanie olejku z płatków. Otrzymanie pachnącego surowca nie jest proste. Zbiór przypada na wiosnę i trwa tylko przez miesiąc. Kwiaty zbiera się jedynie rano, ponieważ wtedy zwierają najwięcej aromatycznego olejku. Nie jest to proces wydajny, potrzeba ponad 3 ton kwiatów, aby uzyskać 1 kilogram czystego olejku. 
Obecnie lotne olejki z róży pozyskiwane są dwoma metodami. Pierwsza polega na destylacji parą wodną. Wymaga ona użycia wysokiej temperatury, która niszczy część aromatów. W tym procesie powstaje olejek eteryczny i woda różana. Druga metoda jest bardziej złożona i nie wymaga podgrzewania. Pozwala ona na uzyskanie olejku o zapachu świeżych kwiatów. Do ekstrakcji związków lotnych używany jest rozpuszczalnik organiczny, np. heksan. Otrzymany w ten sposób olejek jest bardzo cenny i nosi nazwę absolutu. Tymi sposobami człowiekowi udaje się wydrzeć naturze sekret różanego zapachu, a nawet zamknąć go w butelce.

Tekst: Katarzyna Wiśniewska

drukuj

Dlaczego róże pachną? (Przyroda, PJM)

W ciepły letni dzień wilanowski ogród różany z daleka przyciąga nas intensywnym zapachem setek kwiatów. Cieszmy się tym aromatycznym spektaklem, ale pamiętajmy, że tak naprawdę nie my jesteśmy jego adresatami. 
Za złożoną woń róż odpowiadają lotne olejki znajdujące się w komórkach wydzielniczych. Aromatyczne substancje są ubocznym produktem przemiany materii, a ich zadaniem jest wabienie owadów zapylających oraz odstraszanie szkodników. Nie wszystkie gatunki i odmiany róż pachną tak samo. Najwyraźniejszy zapach mają: róża damasceńska, szczególnie jej odmiana ‘Kazanlik’, róża biała oraz róża stulistna. Wśród mnogości gatunków możemy natknąć się także na czarną owcę – różę żółtą, której kwiaty pachną nieprzyjemnie.

Od starożytności człowiek opracowywał sposoby na wyrwanie naturze tajemnicy kwiatowego zapachu. Różane olejki eteryczne są połączeniem wielu związków aromatycznych, trudno uzyskać podobny efekt w laboratorium, dlatego wciąż stosuje się pozyskiwanie olejku z płatków. Otrzymanie pachnącego surowca nie jest proste. Zbiór przypada na wiosnę i trwa tylko przez miesiąc. Kwiaty zbiera się jedynie rano, ponieważ wtedy zwierają najwięcej aromatycznego olejku. Nie jest to proces wydajny, potrzeba ponad 3 ton kwiatów, aby uzyskać 1 kilogram czystego olejku. 
Obecnie lotne olejki z róży pozyskiwane są dwoma metodami. Pierwsza polega na destylacji parą wodną. Wymaga ona użycia wysokiej temperatury, która niszczy część aromatów. W tym procesie powstaje olejek eteryczny i woda różana. Druga metoda jest bardziej złożona i nie wymaga podgrzewania. Pozwala ona na uzyskanie olejku o zapachu świeżych kwiatów. Do ekstrakcji związków lotnych używany jest rozpuszczalnik organiczny, np. heksan. Otrzymany w ten sposób olejek jest bardzo cenny i nosi nazwę absolutu. Tymi sposobami człowiekowi udaje się wydrzeć naturze sekret różanego zapachu, a nawet zamknąć go w butelce.

Tekst: Katarzyna Wiśniewska

Rożnorodność gatunków i odmian róż (Przyroda, PJM)

Wśród roślin ozdobnych róża zajmuje miejsce honorowe. Jej nazwa patronuje bardzo urozmaiconej rodzinie roślin różowatych, do której, oprócz naszej bohaterki, zaliczamy min. jabłonie, maliny, a także migdałowce. Do rodzaju róża należy blisko 120 gatunków. Wszystkie możemy spotkać jedynie w strefie klimatu umiarkowanego, ale tylko 14 z nich rośnie dziko w naszym kraju. Większość różanych krzewów w naszych ogrodach to odmiany, wśród których występuje niezwykłe bogactwo kolorów, budowy kwiatów, rozmiarów i sposobów wzrostu. Obecnie liczbę odmian szacuje się na ok. 20 tysięcy. Za tę mnogość odpowiada ludzka fascynacja różami, sięgająca antyku. Tajniki uprawy róż znane były w już starożytnej Presji, Egipcie i Chinach. Pierwotnie w ogrodach sadzono różę damasceńską, różę żółtą, czy też różę stulistną. Obserwacja i mozolne prace hodowlane zaowocowały wyselekcjonowaniem pierwszych odmian. Już 100 lat p.n.e. znano ich 11. W XVIII wieku sprowadzono do Europy z Dalekiego Wschodu, nowe gatunki róż o niespotykanych dotąd cechach. Od tego momentu nastąpił rozkwit hodowli, a co roku pojawiały się nowe odmiany.

Współcześnie róże dzieli się na grupy według sposobu zastosowania ich w ogrodowej praktyce. Najbardziej znane są róże wielkokwiatowe, które są wrażliwe i często nie pachną, a jednak królują we wszystkich kwiaciarniach, bo są uprawiane na kwiat cięty. Kolejna grupa to obwicie kwitnące róże wielokwiatowe, których gałązki są obsypane drobnymi kwiatami. Podobnie wyglądają, niezwykle odporne, odmiany okrywowe, których pędy płożą się po ziemi. Natomiast róże miniaturowe możemy czasem zobaczyć jako rośliny uprawiane w donicach. Po pergolach i trejażach wspinają się, z niewielką pomocą, róże pnące. Dużą grupą są silnie rosnące róże parkowe, wywodzące się od dawniej uprawianych gatunków. To tu zaklasyfikowano odmiany stare, wyhodowane przed 1867 rokiem, które podziwiać możemy w wilanowskim ogrodzie różanym.

Tekst: Katarzyna Wiśniewska

R

Zastosowanie róż w parkach i ogrodach historycznych (Przyroda, PJM)

W wilanowskich ogrodach róże rosły od samego początku. Wonne kwiaty zdobiły kwatery ogrodu fruktyfikującego Jana III. Nie ma mogło ich tu zabraknąć, ponieważ były roślinami cenionymi od czasów starożytnych. Zdobiły ogrody Babilonu oraz rajskie ogrody Persji. W antycznym Rzymie sadzono je w wydzielonych kolumnadą perystylach, zaś w średniowieczu stanowiły nieodłączny element hortus conclusus, czyli ogrodu zamkniętego. 

Urok kwiatów, piękny zapach i długie kwitnienie zapewniły różom niezwykłe traktowanie. Dla wyeksponowania ich walorów zakładano szczególne ogrody, w których rośliny te grały najważniejszą rolę. Miejscom tym nadawano nazwę rosarium lub różanki. Pierwsze ogrody różane w Europie powstały w średniowieczu, ale największy ich rozkwit przypadł na XIX wiek. Rozwój hodowli w tym okresie zaowocował powstaniem licznych odmian, które można było wyeksponować w kolekcji. 

Wilanowski, neorenesansowy ogród różany został założony w połowie XIX wieku. Ma on formę kameralnego ogrodu sekretnego, a jego stonowana dekoracja rzeźbiarska sprzyja wyeksponowaniu kwiatów w geometrycznych kwaterach otoczonych niskim żywopłotem z bukszpanu. Regularna forma kontrastuje z krajobrazowym parkiem, w którym róże były sadzone w jednorodnych lub mieszanych klombach z kwiatów, krzewów oraz drzew. Kształtowano je tak aby najwyższe rośliny znajdowały się na środku, otoczone przez niższe gatunki. Gdzieniegdzie wprowadzano niskie róże w ramach koszy kwiatowych, otoczonych plecionką i zwieńczonych ozdobnym uchwytem. 

Sztuka ogrodowa od zarania niezmiennie przypisuje różom istotne miejsce. Odwiedzając latem wilanowskie rosarium trudno nie zgodzić się z nadanym jej tytułem królowej kwiatów i stwierdzeniem z „Myśli różnych o sposobie zakładania ogrodów” autorstwa Izabeli Czartoryskiej, zgodnie z którym „Róże nie potrzebuią opisania; wszędzie są naypowabnieyszym przystrojeniem”

Tekst: Katarzyna Wiśniewska

R

Zastosowanie róż w medycynie, farmacji i kosmetologii (Przyroda, PJM)

Uroda nie jest jedynym walorem róż. Rośliny te mają istotne znaczenie użytkowe i w tym charakterze były wykorzystywane już w starożytności. Także współcześnie wybrane gatunki róż są cennym źródłem surowców, używanych do produkcji leków i kosmetyków. Do dalszej obróbki z krzewów pozyskuje się owoce, nasiona oraz płatki kwiatów.

Medycyna posługuje się oczyszczonymi substancjami czynnymi pochodzenia roślinnego oraz ziołami w postaci nieprzetworzonej. Do tych ostatnich zaliczają się owoce róży dzikiej i pomarszczonej. Obfitują one w witaminy C i K, prowitaminę A, żelazo oraz wiele innych składników organicznych i mineralnych. Aby zachować jak najwięcej tych substancji jesienią zbiera się tylko dojrzałe owoce, a następnie suszy je w temperaturze nie przekraczającej 50°. Tak przygotowany surowiec ma złożone działanie i służy za składnik mieszanek ziołowych w nalewkach i naparach. Poprawiają one pracę układu odpornościowego, wzmacniają naczynia krwionośne, a nawet działają przeciwzapalnie. 

Pozyskiwanie owoców stosowanych w fitoterapii jest stosunkowo proste w odróżnieniu od sposobów otrzymywania olejków i olejów różanych stosowanych w kosmetyce. Uzyskanie olejku eterycznego wymaga destylacji różanych płatków. Ubocznym produktem tego procesu jest woda różana. Obydwa produkty mają działanie antyseptyczne i używane są w pielęgnacji skóry wrażliwej i trądzikowej, a olejek jest cennym składnikiem kompozycji perfum. Z kolei olej różany nie pachnie tak pięknie. Jest on wytłaczany z nasion róży rdzawej. Ma właściwości nawilżające oraz regeneracyjne, dlatego odnajdziemy go w wielu kosmetykach przeznaczonych do cery wrażliwej i dojrzałej. 

Jeżeli dodamy do powyższego możliwość kulinarnego wykorzystania owoców i aromatycznych płatków, to róża okazuje się być krzewem o niezwykle bogatym wachlarzu zastosowań.

Tekst: Katarzyna Wiśniewska

R

Róża w kulturze i sztuce (Przyroda, PJM)

Znalezienie różanych krzewów w wilanowskim ogrodzie nie jest trudne. W ciepłych miesiącach intensywny zapach z daleka naprowadza na lokalizację rozarium. Nie są to jednak jedyne róże w królewskiej siedzibie, choć znalezienie innych jest bardziej skomplikowane. Aby tego dokonać należy uważnie przyjrzeć się dekoracji pałacowych pokoi i zgromadzonym w nich dziełom sztuki. To tu, na plafonach, odnajdziemy różanopalcą Jutrzenkę, a także boginię roślin – Florę, dekorującą wiosenny krajobraz różanymi kwiatami. 

Od starożytności rola róży wykracza poza funkcję ozdoby ogrodu. Ze względu na swoją urodę stała się ona motywem obecnym w wielu dziedzinach życia. Możemy ją odnaleźć w sztuce, architekturze, literaturze oraz religii. Mitologia grecka łączyła powstanie róż z narodzinami Afrodyty, a ich czerwony kolor miał wyniknąć ze zranienia pięknej bogini przez różany kolec. Z kolei Rzymianie wybrali sobie białą różę na patronkę dyskretnych rozmów. Stąd łacińskie sub rosa, czyli ‘pod różą’, oznaczające potrzebę zachowania powierzonej tajemnicy. Bardzo częste było wykorzystywanie wzoru róży w celach dekoracyjnych. Zdobiąca główne portale gotyckich świątyń, rozeta lub różyca, swoją formę wywodzi od rozchylonego różanego kwiatu. 

Motyw róż był wykorzystywany w różnych kulturach i epokach, nic więc dziwnego, że przypisywano mu wiele, często odmiennych, znaczeń. Bogata symbolika nawiązuje do miłości, piękna, doskonałości, ale też próżności. Na obrazach o tematyce religijnej róża nabiera odmiennego znaczenia, odnosząc się do męczeństwa, przebaczenia i zmartwychwstania, a wszystko to za sprawą różanych kolców. Interpretacja symboliki róży, nie jest jak widać prosta. Nie powinno to jednak przeszkodzić w udaniu się na poszukiwania tego kwietnego motywu na wilanowskich martwych naturach i portretach.

Tekst: Katarzyna Wiśniewska

R

Magnolie (Przyroda, PJM)

Pomnikowa lipa (Przyroda, PJM)

Szpalery grabowe (Przyroda, PJM)

Podziel się:
Wykop Facebook