UE
Unia Europejska
nieslyszacy WCAG 2.0

Tematy

„Słynne kobiety w Rzeczypospolitej XVIII wieku” to książka, która zrodziła się z pytania, jak prezentowała się kobieca sława, zanim epoka rozbiorów wyznaczyła paniom godną pozycję matek-Polek i Spartanek. Autorzy 23 studiów wykorzystują bogate opracowania i źródła, dzięki czemu nakreślone wizerunki odsłaniają mniej znane oblicza kobiet tej epoki.



Z pamiętnika ogrodnika – 25 lutego 1801 r. (PJM)

Nowinki w Wilanowie, czyli o zamorskich drzewach

Każdy gorliwy miłośnik ogrodnictwa mimo woli marzy o tym, że jego ogród będzie podziwu godny, a rośliny w nim bujne i zachwycające. Nie powinno zatem dziwić, że od kilku lat wieści się rozchodzą, jakoby możni panowie sprowadzali zza granicy gatunki dotąd nieznane. Niedawno pojawiły się słuchy, że wielmożny hrabia Potocki, który chwilowo bawi we Francji, również oczekuje na egzotyczne rośliny. Starsi ogrodnicy plotkują, że będą wśród nich znakomite drzewa, na których pozyskanie nie szczędzono zabiegów ani pieniędzy. Już nie mogę się ich doczekać! Od kiedy tylko się o tym wydarzeniu dowiedziałem, to spać i jeść nie mogę, a tu jeszcze miesiąc przyjdzie poczekać! Podobno będą to rośliny, które odkryli angielscy poszukiwacze, pochłonięci odnajdywaniem ogrodniczych nowinek. Podróżują oni po świecie całym, ale najwięcej nowych gatunków odkryli w Azji oraz w dalekiej Ameryce. Takie podróże to jest dopiero coś! Może i ja kiedyś będę mógł przeżyć taką przygodę? Bardzo o tym marzę, choć to oczywiście rzecz przyszłości, a teraz pozostaje mi czekać na sadzonki egzotycznych drzew. Udało mi się porozmawiać z naszym mistrzem ogrodnikiem, który zdradził mi, jakie gatunki najpewniej zostaną sprowadzone. Będzie wśród nich amerykańska glediczia, trójcierniową zwana, która pokryta jest cierniami, niczym jeż kolcami. Każdy cierń rzekomo na trzy się rozdziela, a liście ma złożone z wielu małych listków, które są delikatne niczym koronka. Owocem jest strąk, taki jak u grochu, tyle że brązowy i bardzo długi. Nigdy takich dziwów nie widziałem, a to jeszcze nie wszystko! Ma być sprowadzona bardzo cenna sadzonka miłorzębu chińskiego, który ma liście piękne, ukształtowane niczym wachlarze, jakich używają urocze damy. Drzewo to niesamowite, pochodzi z Azji i należy do bardzo długowiecznych. Spotyka się je Polsce, ale tylko w najznaczniejszych ogrodach. Jedno takie drzewo rośnie od ponad sześćdziesięciu lat w parku w Łańcucie – tym, który to księżna Izabela Lubomirska odmieniła na modłę krajobrazową, podobnie jak przed dwudziestu laty uczyniła z Wilanowem. Niedawno wyczytałem w księdze ogrodniczej, że miłorząb jest dwupienny, czyli ma osobniki żeńskie i męskie. Trudno określić, jaki egzemplarz nam się trafi, ale mam nadzieję, że nie żeński, bo jesienią zasypuje ziemię nasionami o zapachu zjełczałego masła. Jak plotkują starsi ogrodnicy, to nie koniec zamorskich nowinek, o które wystarał się jw. hrabia Potocki. Niezmiernie mnie ciekawi, co jeszcze do Wilanowa zostanie sprowadzone. Jedno jest pewne: drzewa te będziemy sadzić według angielskiej mody, czyli pojedynczo, jako samotniki, aby każdy mógł dostrzec ich piękny pokrój i malownicze walory. 

drukuj
Podziel się:
Wykop Facebook