„Cokolwiek curiosi jest do widzenia”. Instrukcja hetmana Stanisława Jabłonowskiego dla synów
DE EN PL WCAG 2.1
Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

Pasaż Wiedzy

Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

„Cokolwiek curiosi jest do widzenia”. Instrukcja hetmana Stanisława Jabłonowskiego dla synów Anna Markiewicz
Stanisław Jabłonowski

12 września 1682 roku dwaj starsi synowie hetmana Stanisława Jabłonowskiego (1634–1702) herbu Prus III i Marianny z Kazanowskich, Jan Stanisław (1669–1731) i Aleksander Jan (1671–1723) wyruszyli w wielką podróż edukacyjną po Europie. W czasach panowania Jana III Sobieskiego podobne edukacyjne wojaże były dla dobrze urodzonych młodzieńców zarówno modą, jak i koniecznością. Stanowiły one tradycyjne zwieńczenie kształcenia w krajowych szkołach i kolegiach, ale młodzi przedstawiciele szlacheckich i magnackich elit udawali się „do cudzych krajów” nie tylko by kontynuować studia, zdobywać wiedzę i umiejętności niezbędne na późniejszym życiu politycznym, ale również by zwiedzać Europę, poznawać świat, obce kraje, ich kulturę, obyczaje i języki. Młodzieńcy udawali się do Paryża i Rzymu zaopatrzeni w liczne drobiazgowe wskazówki dotyczące ich zagranicznej edukacji skreślone na kartach podróżnych instrukcji przez przygotowujących całe przedsięwzięcie rodziców lub opiekunów. Podobnie było również w przypadku synów hetmana Jabłonowskiego, którzy opuścili rodzinny dom wyposażeni w ojcowskie napomnienia i dobre rady.

Nad wypełnianiem rodzicielskich zaleceń i nakazów czuwali sprawujący pieczę nad młodymi szlachcicami guwernerzy, którzy odpowiadali nie tylko za bezpieczny przebieg długiej peregrynacji, ale i za codzienną opiekę nad nastoletnimi wychowankami. Już hetman wielki koronny Stanisław Żółkiewski pisał słusznie o takiej właśnie funkcji: „Jakiego kto chce mieć syna takiego mu ma dać inspektora”. Niezwykle trafnie preceptorów swoich synów dobrał Stanisław Jabłonowski. Jan Stanisław i Aleksander Jan wyruszyli na zachód Europy pod opieką godnych zaufania osób związanych z lwowskim dworem Jabłonowskich – cześnika latyczowskiego Szymona Ignacego Gutowskiego i miecznika czernihowskiego Jana Michała Kossowicza. Właśnie na kartach fascynującego diariusza podróży wojewodziców ruskich spisanego przez wiernego sługę hetmańskiego, Jana Michała Kossowicza, zachowały się również teksty instrukcji zredagowanych przez Stanisława Jabłonowskiego dla ukochanych synów. Stanowią one niezwykle interesujące źródło obrazujące przygotowania do wielkiego przedsięwzięcia edukacyjnego, jakim był niemal sześcioletni wojaż po krajach Europy Zachodniej. W latach 1682–1688 młodzi Jabłonowscy odwiedzili kraje Rzeszy Niemieckiej, Niderlandy, Francję, Hiszpanię, Włochy oraz odległą Anglię, pobierali edukację w Pradze oraz w prestiżowym kolegium jezuitów w Paryżu, a także odwiedzali najświetniejsze dwory barokowej Europy.

Pierwsza instrukcja hetmana została spisana we wrześniu 1682 roku, tuż przed wyjazdem Jana Stanisława i Aleksandra Jana Jabłonowskich do Pragi. Tekst ten zawiera liczne wskazówki dotyczące przebiegu początkowego etapu wojażu i pobytu młodzieńców nad Wełtawą, poprzedzają je napomnienia o charakterze wychowawczym podkreślające konieczność unikania złego towarzystwa i wszelkich gier hazardowych oraz przypomnienie o przestrzeganiu w czasie peregrynacji praktyk religijnych. Ojciec młodzieńców, dobrodziej lwowskich jezuitów, jasno wytyczył edukacyjne cele pobytu w Pradze, wskazując na praskie kolegium tego zakonu jako miejsce kształcenia synów. Jabłonowski pisał: „Do Pragi przyjechawszy Jan pójdzie do retoryki nie w wielkiej akademii, ale na Małej Stronie ad Domum Professam Societatis Iesu, gdzie tylko po retorykę uczą. A Aleksander do poetyki. Jan powinien swojej retoryki cum summa sedulitate słuchać nie spuszczając się na to, że tej już we Lwowie słuchał”. Hetman równocześnie zaakcentował jednak konieczność zapoznania się przez synów nie tylko z rudymentami języka niemieckiego, ale dążenia do perfekcji w tej dziedzinie: „A że do Pragi ich się posyła najbarziej dla języka niemieckiego, tedy w tem wielką pilność mieć mają, żeby się go jako najprędzej i najdoskonalej mogli nauczyć. Do czego im nająć sprachmistrza, który najprzedniejszy w Pradze. A o takiego by się starać, żeby umiał i arytmetykę, żeby ją przy uczeniu języka niemieckiego im tradował po niemiecku”. Na kartach instrukcji znalazło się również wyliczenie lektur polecanych synom, szczególnie dzieł klasyków takich jak Tacyt, Seneka czy Wergiliusz. Stanisław Jabłonowski polecał potomkom uważne zapoznanie się z ich twórczością oraz pracowite sporządzanie wypisów z codziennych lektur, guwernerzy zostali zaś zobowiązani do zakupów odpowiednich podręczników oraz słowników. Zgodnie z zaleceniami ojca młodzieńcy mieli niestrudzenie pogłębiać wiedzę oraz erudycję. Pragmatyczny rodzic zalecał również nadsyłanie pocztą ich stylistycznych wprawek jako dowodów postępów w nauce. Nakreślając szeroko program intelektualnego rozwoju potomstwa hetman nie zapominał również o rekreacji i ćwiczeniach fizycznych odpowiednich dla nastoletnich synów wyliczając konieczne dla młodych chłopców spacery czy przejażdżki po mieście, zezwalając też na ostrożne ćwiczenia w posługiwaniu się bronią. Kolejna część instrukcji zawiera szereg praktycznych zaleceń dotyczących codziennego życia młodzieńców poza granicami Rzeczypospolitej. Troskliwy ojciec zawarł na jej kartach dyspozycje odnoszące się do regularnej wysyłki korespondencji i informowania rodzinnego domu o wszelkich wydarzeniach, zobowiązał też synów do spisywania diariusza ich edukacyjnego wojażu, jak zalecał wyraźnie: „Mieć i to chcę po synach moich, aby mieli księgę osobną, w której by sobie diariusz pisali co dzień to jest co znacznego słyszeć albo widzieć będą”. W tekście znalazły się ponadto wyczerpujące wytyczne odnoszące się do wynagrodzenia preceptorów synów hetmana – Kossowicza i Gutowskiego, wskazówki dotyczące ubioru młodzieńców i służby oraz odniesienia do rozliczeń niebagatelnych podróżnych wydatków.

Hetman Stanisław Jabłonowski pamiętał o swoich synach nawet podczas trudów wojennych kampanii. W dniu 5 sierpnia 1684 roku podczas toczącej się właśnie kampanii żwanieckiej w obozie pod Buskiem spisał dla Jana Stanisława i Aleksandra Jana liczne wskazówki odnoszące się do kolejnego, głównego etapu ich edukacyjnego wojażu i pobytu we Francji. Instrukcja ta już pod koniec sierpnia dotarła do Pragi, a preceptorzy młodzieńców zaczęli wkrótce przygotowania do dalszej drogi, tym razem do paryskiego kolegium jezuitów i na dwór Ludwika XIV. To właśnie Paryż miał bowiem stał się stać głównym celem tego etapu podróży młodych Jabłonowskich. Zgodnie z ówczesnym kanonem edukacyjnym europejskich elit pobyt w Paryżu stanowił najważniejszy punkt każdej grand tour, a do tamtejszych kolegiów i popularnych akademii rycerskich przybywali młodzi galanci ze wszystkich krajów Europy, by pobierać lekcje języka francuskiego, historii czy geografii, ale również śmiało władać szpadą i opanować tajniki najmodniejszych dworskich tańców. Troskliwy ojciec tym razem dokładnie wytyczył dalszą trasę podróży synów, w drodze do Paryża mieli oni odwiedzić Drezno, Berlin, Hamburg, Amsterdam, Lowanium i Brukselę, zwiedzając wszelkie godne uwagi miejsca i odwiedzając tamtejsze dwory. Konstruując itinerarium synów hetman Jabłonowski niejednokrotnie sięgał zapewne do wspomnień z lat młodości, bowiem sam po zakończeniu nauki w Krakowie w 1648 roku wyruszył na studia do Pragi, a następnie przez Niderlandy udał się w 1650 roku do Paryża, gdzie pobierał lekcje między innymi z zakresu sztuki militarnej, fortyfikacji i inżynierii. Po latach hetman wracał do własnych doświadczeń i w instrukcji dla synów zalecał, aby: „W Holandiej nie bawiąc jechać do Antwerpii, nie mijać Lowanium, tak sławnej akademii, w której kilka lat studiowałem, wiem, że tam jeszcze moich znajomych znajdziecie”. Stanisław Jabłonowski na kartach instrukcji zawarł program paryskiej edukacji synów, którzy już w grudniu 1684 r. rozpoczęli kurs filozofii w znakomitym jezuickim Collège Louis-le-Grand. Jan Stanisław i Aleksander zaraz po przybyciu nad Sekwanę mieli rozpocząć naukę języka francuskiego u wynajętego nauczyciela, hetman podkreślił jednak konieczność samodzielnego doskonalenia się w tym języku przez liczne konwersacje i odpowiednie lektury. Co ważne, równolegle synowie Jabłonowskiego powinni również nie zaniedbywać rozpoczętej podczas pobytu w Pradze nauki języka niemieckiego. Dopełnieniem takiego programu edukacji miały stać się niezbędne w czasie grand tour lekcje tańca, fechtunku i rysunku pobierane nie tylko u paryskich nauczycieli, ale także w jednej z najlepszych francuskich akademii rycerskich. W instrukcji spisanej przez Stanisława Jabłonowskiego niezwykle harmonijnie dopełniają się zalecenia odnoszące się zarówno do intelektualnego, jak i fizycznego rozwoju synów. Troskliwy ojciec dbał, aby po wielu godzinach spędzonych nad studiami z zakresu filozofii i historii, nauką języka francuskiego i ćwiczeniami stylistycznymi Jan Stanisław i Aleksander Jan poznawali arkana fechtunku i najnowszych dworskich tańców oraz modnej gry w piłkę – jeu de paume.

Spisując wskazówki dla synów Stanisław Jabłonowski wspomniał również osoby sprawujące przez lata niezwykle życzliwą opiekę nad młodymi podróżnikami z ziem Rzeczypospolitej. Szczególne miejsce zajmował wśród nich znany dobrze na dworze Sobieskich biskup Beauvais, Toussaint de Forbin-Janson, który w 1674 roku jako nadzwyczajny ambasador Ludwika XIV przybył do Rzeczypospolitej i obserwował przebieg elekcji po śmierci Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Właśnie do przychylnego Polakom biskupa synowie Jabłonowskiego mieli skierować pierwsze kroki po przyjeździe do Paryża, on również został zobowiązany do wprowadzenia młodzieńców na dwór Ludwika XIV, jak życzył sobie tego hetman: „Przy tem wszytkiem skoro się nauczą języka, niechaj bywają podczas i w Wersalu u króla Jmci francuskiego, których będzie prezentował Jmć ksiądz biskup de Beauvais królowi”.

Na kartach instrukcji Stanisława Jabłonowskiego pojawia się również postać niezwykłej kobiety, starszej siostry królowej Marii Kazimiery Sobieskiej. Tuż po przybyciu do stolicy Francji Jan Stanisław i Aleksander Jan mieli oddać wizytę Marii Ludwice de Béthune (ok. 1638–1728), córce Henryka d’Arquien de la Grange, żonie posła francuskiego w Polsce Franciszka de Béthune, która otoczyła w późniejszym czasie przebywających nad Sekwaną młodzieńców czułą troską. W czasie pobytu w Paryżu Jabłonowscy wielokrotnie odwiedzali całą rodzinę de Béthune i korzystali z opieki markizy.

Stanisław Jabłonowski kreśląc podróżne zalecenia dla synów zachęcał ich również do zwiedzania samej stolicy Francji i jej okolic, pisał: „cokolwiek curiosi jest do widzenia albo w samym Paryżu albo blisko koło Paryża, to widzieć potrzeba”. Podkreślał zarazem konieczność aktywnego uczestnictwa w życiu kulturalnym i naukowym miasta, różnego rodzaju wydarzeniach: „Także niech bywają na tych, które niezwyczajne albo rzadkie bywają, ceremoniach i akcjach różnych, jako to na operach, komediach, anatomiach”. Dopełnieniem instrukcji stały się kolejne wytyczne odnoszące się do ubiorów synów i służby, zasad prowadzenia korespondencji czy zachowania młodzieńców, do hetmana dotarły już bowiem wiadomości o zbyt porywczym usposobieniu Aleksandra i starał się wpłynąć na jego postawę.

Hetman Jabłonowski zaakcentował również konieczność utrwalania podróżniczych doświadczeń i rejestrowania przez synów wrażeń oraz doświadczeń zebranych podczas grand tour. Przypominał guwernerom potomków: „Dozierać tego pilno zawsze, żeby zawsze w księgach swoich notowali cokolwiek curiosi będą widzieć albo słyszeć, tak w drodze, jako i na miejscu. Tudzież kiedy będą bywać u królów, książąt, panów wielkich i cokolwiek zdarzy się ekstraordynaryjnego to sobie niech notują. Owo zgoła diariusz peregrynacyjej niech piszą, a Wm tego doglądajcie. Bo to nie zawsze chce się pisać młodemu, i owszem na pamięć spuszczają się, która zwyczajnie omyla”. Zarówno Jan Stanisław i Aleksander Jan Jabłonowscy, jak ich guwernerzy znakomicie wywiązali się z nakreślonych przez hetmana wytycznych i zobowiązań. Opuścili ostatecznie Paryż w październiku 1687 roku, wyruszając już ze stolicy Francji do Lwowa. Teksty pisane przez Stanisława Jabłonowskiego to cenny przyczynek do ówczesnej arte peregrinandi, przynoszący szereg informacji odnoszących się zarówno do organizacji podróży w czasach baroku, jak i codziennego życia młodych szlachciców na trasach ich edukacyjnych wojaży.


Realizacja działań online w ramach programu „Kultura Dostępna”.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.

Kultura Dostępna logo 

Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych na naszej stronie internetowej oraz dostosowania ich do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych Użytkowników. Pliki cookies mogą Państwo kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszej strony internetowej, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż akceptują Państwo stosowanie plików cookies. Potwierdzam, że aktualne ustawienia mojej przeglądarki są zgodne z moimi preferencjami w zakresie stosowania plików cookies. Celem uzyskania pełnej wiedzy i komfortu w odniesieniu do używania przez nas plików cookies prosimy o zapoznanie się z naszą Polityką prywatności.

✓ Rozumiem