© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   30.12.2020

Giuseppe (Joseph) Rossi (Rosy)

Giuseppe Rossi był jednym z malarzy, których twórczość odcisnęła wyraźne piętno na dekoracji freskowej wilanowskiego pałacu. W tym kontekście przyrównać go można jedynie do działającego w Wilanowie za króla Jana III Michelangela Palloniego. Rossi zalicza się do grona najważniejszych artystów pozostających na usługach Elżbiety Sieniawskiej, hetmanowej wielkiej koronnej, właścicielki Wilanowa w latach 1720-1729, związanych z warszawskim środowiskiem artystycznym. Hetmanowa wielka koronna, ambitna fundatorka, chętnie korzystała z usług stołecznych twórców. Nie posiadamy bliższych informacji na temat biografii artysty, a nawet jego pochodzenie jest przedmiotem polemik. Malarz, choć niewątpliwie włoskiego pochodzenia, być może lombardzkiego (jak chciał Mariusz Karpowicz), chętniej, w przeciwieństwie do swoich pobratymców, podpisywał się w listach jako Joseph Rosy. Wskazuje to, że był artystą dobrze obeznanym z realiami Europy Środkowej, i być może trafił do Polski z któregoś z krajów Monarchii Habsburskiej. Niemal całe jego potwierdzone oeuvre związane jest z działalnością na zlecenie Elżbiety Sieniawskiej, aczkolwiek pierwsze, bliżej nieokreślone prace (dekoracje ścienne bądź obrazy) wykonywał w latach 1720-1721 do warszawskiej kolegiaty Św. Jana. Artysta był zatrudniany kilkukrotnie przez Sieniawską, na zasadzie oddzielnych kontraktów, do poszczególnych przedsięwzięć. Jego pierwszym potwierdzonym zleceniem dla hetmanowej wielkiej koronnej była dekoracja pomieszczeń pałacu w Łubnicach w roku 1720. Prace w kolejnych wnętrzach kontraktowano osobno. Taki proceder był z pewnością wymuszony przez fakt innych zleceń malarza. Dekorowanie pałacu łubnickiego przez Rossiego, w świetle dostępnych źródeł, trwało do 1722 roku, z licznymi przerwami na wyjazdy artysty do Warszawy. Oprócz pokoi, malował on Salę Wielką, sufit w pokoju jadalnym, bibliotece, garderobie i sypialni Sieniawskiej. W części pomieszczeń współpracował z innym malarzem zatrudnionym przez hetmanową –  Carlem de Prevo. W tym czasie (1722) wyjeżdżał do Krakowa, podobnie jak inni artyści i rzemieślnicy zatrudnieni w Łubnicach w celu pozyskania niezbędnych materiałów. Równolegle z pracami dla Sieniawskiej w Łubnicach, Rossi tworzył na zlecenie Augusta II w Warszawie, był zatem również malarzem pozostającym na usługach dworu Wettinów.

Na dworze drezdeńskim czynnych było jeszcze dwóch malarzy o tym nazwisku: Bonawentura (od 1731 pracujący w Dreźnie, a wcześniej w Berlinie) oraz Lorenzo (1690-1731). Warto dodać, że Lorenzo Rossi pracował również w Warszawie przy dekorowaniu pałacu saskiego (1715), a także w Wilanowie przy dekoracji Gabinetu Króla (1730-1733), gdzie wraz z Juliusem Poisonem, był jednym z pomocników Johanna Samuela Mocka. Ponadto, Giuseppe posługiwał się biegle językiem francuskim (nigdy włoskim), czyli oficjalnym językiem dworu królewskiego. Giuseppe Rossi utożsamiany był (przez Karpowicza) z malarzem, który w 1692 roku wykonał dekorację freskową w kościele kamedułów w Pożajściu, co jednak wydaje się mało prawdopodobne. Bardziej prawdopodobne jest, że omawiany artysta może być identyczny z Giuseppe Rossim (zm. 1754) pracującym przy dekoracji pałacu saskiego w Warszawie. Niewykluczone, że wyjazd malarza w 1722 roku na wezwanie królewskie dotyczył tych właśnie prac. Trzeba też dodać, że ów Giuseppe Rossi w latach 1714-1715 wykonywał „tureckie” obrazy do warszawskiego pałacu Bokumów, który był własnością Jerzego Dominika Lubomirskiego (ok. 1665-1727), żonatego z Urszulą Bokumówną, późniejszą faworytą Augusta II. Nie byłoby nic dziwnego w tym, że bratanek polecił Elżbiecie Sieniawskiej usługi zatrudnianego przez siebie malarza. Przypuszczać też można, że w zatrudnieniu Rossiego miał jakiś udział Giovanni Spazzio. Do kolejnych prac w 1726 roku zatrudnił Rossiego architekt i przedsiębiorca budowlany Giuseppe Fontana.

W latach 1722-1723 Rossi dostał duże zlecenie od Elżbiety Sieniawskiej – wykonanie dekoracji malarskiej sklepienia kościoła jezuitów pw. Matki Boskiej Bolesnej (obecnie Dominikanów) w Jarosławiu za sumę 10 tysięcy tynfów. Malowidła Rossiego w latach 1731-1732 uzupełnione zostały polichromią autorstwa Adama Swacha i być może Joachima Omanusa. Dziełem Rossiego są następujące kompozycje figuralne wpisane w fikcyjną architekturę: scena ukazująca Marię jako opiekunkę zakonu jezuitów (gruntownie przemalowana) w prezbiterium, Wniebowzięcie Matki Boskiej oraz Czterej królowie adorujący Trójcę Św. na sklepieniu nawy głównej, aniołowie z atrybutami Męki Pańskiej w niższych partiach sklepienia, jak również portret Elżbiety Sieniawskiej na ścianie nad chórem muzycznym i jego pendant — portret Alojzy Chodkiewiczowej. Warto też nadmienić, że w owym czasie Rossi wykonywał inne prace dla Elżbiety Sieniawskiej, a mianowicie w latach 1724-1729 zatrudniony został w Wilanowie przy dekoracji tzw. Sali Uczt Jana III i prowadzących do nich klatek schodowych, pomieszczeń mezzanina i galerii otwartych na ogrody. Znów, podobnie jak to miało miejsce w Łubnicach, malarz nie związał się stałą umową z hetmanową, a był najmowany do konkretnych przedsięwzięć, zawsze za osobnym kontraktem. Prowadził równolegle kilka większych prac, co wymagało dużej mobilności i było charakterystyczne dla całego warsztatu artystycznego hetmanowej i samej mocodawczyni. Do Wilanowa przyjeżdżał ze swoją żoną.

Poza kościołem jarosławskim największy zespół zachowanych dzieł warszawskiego freskanta zachował się właśnie we wnętrzach pałacu w Wilanowie, które Rossi dekorował w latach 1724-1729. Największym zleceniem była dekoracja tzw. Sali Uczt Jana III w korpusie głównym wilanowskiej rezydencji (według niektórych badaczy polichromia ta stanowiła kontynuację projektów zainicjowanych za panowania Jana III). Tworzą ją sceny figuralne, fikcyjna architektura, płyciny wypełnione panopliami oraz fryz, na którym ukazane są elementy starożytnego uzbrojenia. Dziełem Rossiego jest także freskowa dekoracja ścian i sufitów dwóch tunelowych klatek schodowych wiodących do Sali Uczt, skomponowana z motywów fikcyjnej architektury, krajobrazów, scen figuralnych oraz charakterystycznych dla jego twórczości ozdobnych wazonów z kwiatami. Ogólna koncepcja malowideł Sali Uczt Jana III nawiązywała do rozwiązań francuskich, między innymi serii sztychów wzornikowych Jeana Lepautre’a. Jako źródło inspiracji można także przywołać dekorację westybulu w holenderskim pałacu księcia Wilhelma III Orańskiego w Het Loo z około 1695 roku, zaprojektowaną przez Daniela Marota i rozpowszechnioną dzięki wyobrażeniom graficznym (1712). Na dłuższych ścianach sali, po obu stronach usytuowanych osiowo otworów wejściowych, umieszczono cztery prostokątne kompozycje ze scenami rodzajowymi, których akcja rozgrywa się na schematycznie powtórzonych, otwartych tarasach ogrodowych z charakterystycznymi, mocno drapowanymi, podwieszonymi kotarami. Oba wejścia ujęto parami iluzjonistycznych, monumentalnych doryckich kolumn, których interkolumnia wypełniały umieszczone na wysokich postumentach, malowane chiaroscuro posągi bóstw antycznych (Apollo i Minerwa, Herkules i Wenera). Malowidła te odwołują się wprost do antycznych pierwowzorów (Apolla Belwederskiego, cesarza Commmodusa jako Herkulesa z Museo Chiaromonti, Minerwy z tła Szkoły Ateńskiej Rafaela).

W sierpniu 1726 roku Rossi został zatrudniony w „galerii dolnej od ogrodu”, gdzie zrealizował cykl malowideł uzupełniających sceny z dziejów Amora i Psyche Michelangela Palloniego. Cztery przedstawienia uzupełniające ów cykl, analogicznie jak malowidła w Sali Uczt Jana III, otrzymały podobną historyzującą formę. Wyobrażają one malowane en grisaille posągi widoczne w prześwitach otwartej galerii, uzupełniając niejako rzeźby stojące w niszach elewacji ogrodowej i dając ciekawy efekt iluzjonistyczny. Malowidła te, łączące się z cyklem Palloniego, powstały z wykorzystaniem innego pierwowzoru graficznego, którym była francuska mutacja dzieła Apulejusza, Les amours de Psyche et Cupidon (I wyd. Paris 1669).

Giuseppe Rossi według wszelkiego prawdopodobieństwa jest także twórcą dekoracji wnętrz pierwszego piętra pałacu wilanowskiego, m.in.: malowideł zdobiących Pokój o Trzech Oknach oraz osiem panneaux przedstawiających wazony z kwiatami i polichromii o motywach pejzażowych w tzw. Przedpokoju. W narożniku tego pomieszczenia znajduje się również domniemany autoportret Rossiego. Na uwagę zasługuje także monumentalny plafon z przedstawieniem Flory, o cechach fizjonomicznych Elżbiety Sieniawskiej, w sieni północnego skrzydła na parterze (tzw. Sieni Dolnej). W sierpniu 1726 roku malarz podjął się ozdobienia freskami sufitu nowo wzniesionej pomarańczami (niezachowanej). Jedną z ostatnich prac Rosssiego w Wilanowie były odkryte w 2010 roku fragmenty malowideł w Wielkiej Sieni. Rossi uchwytny jest w Wilanowie ostatni raz w 1729 roku, już po śmierci Elżbiety Sieniawskiej, kiedy na polecenie jej córki, Zofii Marii Denhoffowej wymalował sześć pokojów i dwa gabinety..

W wilanowskich freskach Gisueppe Rossiego widoczny jest pewien anachronizm i wyraźne nawiązanie do dzieł z poprzedniej epoki. Elementy architektoniczne inspirowane są rozwiązaniami Jeana Lepautre’a, zaś pejzaże przypominają nieco podobne dzieła Domenica Fettiego czy Johanna Heinricha Schönfelda. Ponadto silnie wyczuwalne są inspiracje iluzjonistycznym malarstwem ściennym północnych Włoch, obecne zwłaszcza w motywie scen parkowych ukazanych w malowanych, fikcyjnych oknach.


Realizacja działań online w ramach programu „Kultura Dostępna”.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.

Kultura Dostępna logo