© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   25.06.2020

„Mamy wdówkę niemłodą…” – postrzeganie wdowy w społeczeństwie czasów nowożytnych na podstawie wybranych przykładów historiografii polskiej i zachodniej

Kobieta, „której mąż umarł” („cuius maritus obiit”), wchodziła w stan wdowieństwa, które jako jedyne w terminologii zależności krewniaczych nie wywodziło się od męskiego określenia wdowiec, a żeńskiego pojęcia wdowy. O istocie znaczenia owego określenia świadczy również fakt, że w języku łacińskim miało ono aż dwa wytłumaczenia. Termin relicta stosowano wobec kobiet, które po stracie swego małżonka nie dokonały jeszcze wyboru tego, co zamierzają dalej robić w życiu. Bardziej powszechne zaś pojęcie vidua – odnosiło się do tej kobiety, która zdaniem Iwony Pugacewicz – odnajduje się jako „prawdziwa wdowa i w tym dopiero momencie świadomie, ażeby zaznaczyć nową tożsamość, przywdziewa żałobny habit, odpowiadający jej odmienionemu stanowi”[1].

Wdowieństwo, choć nie dotyczyło tylko osób starszych, niejednokrotnie tak właśnie było kojarzone. Kobieta w podeszłym wieku, czyli – jak uważano w czasach nowożytnych – po skończeniu 40 lat (choć czasem granica ta przesuwana jest przez badaczy na 50. i 60. rok życia) postrzegana była w społeczeństwie w inny niż mężczyzna sposób. Przypisywano jej odmienne od mężczyzny zadania i role, inaczej także rozkładały się granice jej swobody kulturowej, ekonomicznej i cielesnej.

W dawnych wiekach starość postrzegano przede wszystkim jako kategorię kulturową. Zdaniem Georgesa Minois, od starożytności aż do wieku XV, z powodu dużej śmiertelności w społeczeństwie liczba starych kobiet była bardzo niewielka. Dopiero poprawa życia, mniejsze ryzyko chorób i zgonów spowodowało, że od XVI wieku nastąpił wzrost liczby kobiet. Jednakże, jak konstatuje Bożena Popiołek, jeszcze w pierwszej połowie XVIII wieku uważano, iż dla zachowania względnej urody kobieta powinna była umrzeć przed pięćdziesiątką, gdyż starość, a szczególnie jej przypadłości oraz oznaki zbliżającej się śmierci, ciągle jeszcze budziły strach i odrazę[2]. Stąd też kobietom przypisywano podwójną naturę, wyrażając opinię o nich w oparciu o ich wygląd. Piękne i młode utożsamiane były z aniołami, stare i niejednokrotnie mało urodziwe stanowiły wcielenie występku, szatana, zła, a nawet śmierci. Inaczej starsze kobiety postrzegane były w środowisku nowożytnych Włoch, gdzie, jak sugeruje Erin J. Campbell, już od drugiej połowy XVI wieku na skutek reform religijnych i społecznych kobiety poddane zostały większej kontroli. Analiza tekstów normatywnych, traktujących o różnych etapach życia człowieka wskazuje na kluczową rolę starych kobiet w moralnym i symbolicznym porządku rodziny, a także w szerszej społeczności poza domem. Kobiecą starość postrzegano też niejednokrotnie jako stadium świętości charakteryzujące się czystością, abstynencją, duchowością i mądrością, co starano się pokazać na przykładzie starszych świętych, matek oraz wdów, zwracając szczególną uwagę na postaci biblijne Anny, Judyty, Naomi, Elżbiety i Sary. Przykłady życia tych niewiast stawały się wzorem do naśladowania i stałą częścią programów pedagogicznych przeznaczonych dla kobiet[3].

Wiek wdów wpływał także na stosunek do ich cielesności. W młodej owdowiałej kobiecie dostrzegano wciąż istniejący potencjał rozrodczy i sugerowano jej kolejne zamążpójście, także dla zaspokojenia jej biologicznych potrzeb i pożądania, które zapewne poznała w stanie małżeństwa. Starsze wdowy, które już wydały na świat i wychowały swe potomstwo, natrafić mogły na mur obojętności, niechęci, braku zainteresowania ze strony swych bliskich i krewnych, pomimo tego, iż nie będąc wolnymi od ciężkich i traumatycznych przeżyć, posiadały wiedzę i duże doświadczenie życiowe. Wdowy, na co należy zwrócić uwagę, przechowywały niejednokrotnie rodzinne tradycje, krzewiły kulturę, wciąż miały wiele planów i życiowych aspiracji, które realizowały angażując się w rozwój domowej ekonomiki, ale też w życie publiczne i towarzyskie nowożytnego społeczeństwa.

Stosunek do osób starszych, w tym szczególnie kobiet, wyrażano w różny sposób, w zależności od formy opisu. W pamiętnikarstwie, korespondencji, parenetyce, hagiografii, czy też publicystyce – cieszyły się one szacunkiem i społecznym poważaniem. Inaczej natomiast kreowała ten obraz literatura piękna, w której eksponowano zazwyczaj przywary starców, czyli utratę świeżości i urody, brzydotę, podkreślano także ich samotność. Rozważania nad egzystencją i funkcjonowaniem kręgu osób starszych i samotnych, w którym mieszczą się także wdowy, nie są w polskiej nauce nadmiernie rozbudowane. Równie skromnie prezentuje się opis funkcjonowania wspomnianych kobiet w przestrzeni społeczno-obyczajowej dawnej Polski[4]. Nieco lepiej sytuacja ta wygląda w historiografii Europy Zachodniej i Środkowej[5].



[1] I. Pugacewicz, Wizerunek dobrej wdowy w opiniach Ojców Kościoła i moralistów w epoce nowożytnej, [w:] Rodzina i gospodarstwo domowe na ziemiach polskich w XV-XX wieku. Struktury demograficzne, społeczne i gospodarcze, pod red. C. Kukli, Warszawa 2008, s. 250, s. 260; R.S. P. Beekes, Widow, Historische Sprachforschung, Historical Linguistics, 105. Bd., 2. H. (1992), pp. 171-188.
[2] B. Popiołek, Kobiecy świat w czasach Augusta II. Studia nad mentalnością kobiet z kręgów szlacheckich. Wydanie II poszerzone, Kraków 2018, s. 130; A. Szwarc, Od Georgesa Minois do naszych dni. Refleksje wokół dyskursu historyków o starości w ostatnim ćwierćwieczu, [w:] Ludzie starzy i starość na ziemiach polskich od XVIII do XXI wieku (na tle porównawczym), t.1. metodologia, demografia, instytucje opieki, red. A. Janiak-Jasińska, K. Sierakowska, A. Szwarc, Warszawa 2016, s. 31-41.
[3]Por.  E. J Campbell, Prophets, Saints, and Matriarchs: Portraits of Old Women in Early Modern Italy, “Renaissance Quarterly”, Vol. 63, No. 3 (Fall 2010), p. 807, p. 814; E. Rees, Christian Widowhood, “New Blackfriars”, Vol. 76, No. 896 (September 1995), pp. 393-400; D. Zalewski, Znaczenie instytucji wdów w odniesieniu do stanu dziewic w pierwszych wiekach Kościoła, „Vox Patrum” 35:2015, t. 64, s. 595-613.
[4] Zob. M. Bogucka, Reformacja i kontrreformacja a pozycja kobiet u progu ery nowożytnej, [w:] Kobieta i rodzina w średniowieczu i u progu czasów nowożytnych, red. Z.H. Nowak, A. Radzimiński, Toruń 1998, s. 175-192; taż, Starość w twórczości pisarzy polskiego renesansu i baroku, „Kwartalnik Historii Kultury Materialnej”, R. 58:2010, nr 1, s. 61-71; A. Żarnowska, Studia do dziejów kobiet w dzisiejszej historiografii polskiej, „Kwartalnik Historyczny”, R. CVIII:2001, z. 3, s. 99-116; Dzieje kobiet w Polsce. Dyskusja wokół przyszłej syntezy, red. K.A. Makowski, Poznań 2014; Ludzie starzy i starość na ziemiach polskich od XVIII do XXI wieku…; Ludzie starzy i starość na ziemiach polskich od XVIII do XXI wieku (na tle porównawczym), t.2. Aspekty społeczno-kulturowe, red. A. Janiak-Jasińska, K. Sierakowska, A. Szwarc, Warszawa 2016;
[5] Zob. D. Gaunt, The property and kin relationships of retired farmers in northern and central Europe, [w:] Family forms in historic Europe, red. R. Wall, J. Robin, P. Laslett, Cambridge 1983, s. 249-280; P. Laslett, The history of ageing and the aged, [w:] Family life and illicit love, Cambridge 1997, s. 174-213; A. Velková, Fenomén stáí ve venkovské spolenosti na pelomu 18. a 19. století, SSD 6, 2001, s. 145-156; S. Hans, Women in older age – „old“ women?, “The history of the family”, vol. 7, 2002, issue 1, s. 33-58.