© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum

Matka Boska Poczajowska

Poczajów, miasto na Wołyniu położone na południowy zachód od Krzemieńca, zasłynęło wspaniałą cerkwią klasztorną – siedzibą protoarchimandrytów ojców bazylianów w Polsce, ale przede wszystkim, czczonym tu od 1597 r., cudownym obrazem Matki Boskiej Poczajowskiej. Sam Poczajów – jako miejsce cudowne i pątnicze, zaistniał w XII w. Zaczęły się tam dziać cuda od chwili pierwszego pojawienia się Bogarodzicy Janowi Turkułowi 17 kwietnia 1198 r. (opisane przez Centera w tzw. Dyplomacie w 1220 r.); drugie takie objawienie odnotowano w 1260 r., a jego śladem pozostała do dnia dzisiejszego odciśnięta w skale stopka Madonny (kamień znajduje się przy prawej ścianie nawy, pod ołtarzem, za szklanym antepedium), spod której wypływa żródełko uzdrawiającej wody.

 Natomiast namalowana na desce cyprysowej ikona, wyobrażająca Matkę Bożą tulącą Dzieciątko w geście tzw. umilenija, wypłynęła na światło dzienne w 1559 r., kiedy to grecki metropolita Carogrodu (Konstantynopola), podróżując po Wołyniu, ofiarował ją ówczesnej właścicielce Poczajowa, Annie Gojskiej. Ona to przekazała – powstały niewątpliwie na Rusi – obraz miejscowym zakonnikom, którym wcześniej wystawiła cerkiew i monastyr. Cuda zaczęto spisywać w 1661 r. Najgłośniejszy miał miejsce za czasów Jana III Sobieskiego, kiedy Turcy napadli na klasztor. Zdesperowani obrońcy poczęli wzywać swą Orędowniczkę na pomoc, i – jak wieść niesie – nad cerkwią pojawiła się Bogarodzica, okrywając ją swoim płaszczem. 8 września 1773 r. obraz cudowny uroczyście ukoronowano, dekretem Klemensa XIV ( w kościele NMPanny Śnieżnej we Lwowie istniał kiedyś obraz przedstawiający tę podniosłą ceremonię). Po upadku powstania listopadowego bazylianie ukryli ikonę; prawdopodobnie przekazali ją Tarnowskim, ówczesnym właścicielom Poczajowa. Jej dalsze losy nie są znane.

    Kult obrazu zaowocował, zwłaszcza w XVIII stuleciu, wieloma rycinami, odbijanymi nie tylko na tradycyjnym papierze, lecz także na atłasie barwy żółtej, różowej i białej. Do takich rzadkości należy – odbity na atłasie koloru starego złota – niezwykle dekoracyjny miedzioryt, sygnowany przez Teodora Strzelbickiego, sztycharza pracującego w Poczajowie i podobno w Częstochowie w 2. połowie XVIII w. Reprezentacyjna rycina, jedna z paru wersji wykonanych przez tego artystę, wyobraża cudowny obraz, zamknięty nieregularną, rokokową ramką zwieńczoną Trójcą Świętą i obramowaną dwoma aniołami. U dołu kompozycji widać rokokowy kartusz ze słupem ognistym, a po jego bokach pejzaż z dwoma pątnikami oraz dokumentarny widok kościoła i klasztoru w Poczajowie.

   Obok wymienionego Strzelbickiego ikonę Poczajowskiej Bogarodzicy w XVIII w. rytowali na miedzi i wycinali w drzeworytniczym klocku Józef i Adam Goczemscy, Manuel Latoroski i Teofil Trockiewicz oraz artyści anonimowi.