© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum

O skuteczności i nieskuteczności sejmikowania

Pod koniec 1628 roku pod okupacją szwedzką znalazły się nie tylko Prusy Królewskie, ale także część Prus Książęcych i Brodnica. Odzyskanie tych terenów zależało w dużej mierze od uzyskania środków na opłacenie wojska przez Rzeczypospolitą. Pieniądze na ten cel pochodziły z podatków, uchwalanych każdorazowo przez sejm. Decyzja zaś Sejmu zależała od uchwał podjętych na sejmikach obradujących w poszczególnych regionach Rzeczypospolitej. Tym razem o losach wojny miał zadecydować przede wszystkim sejmik generalny pruski, jako że ziemie Pomorza i Prus były najbardziej obciążone i zniszczone wojną. Sejmik odbywał się zwykle w Malborku lub Grudziądzu, jednak w 1628 roku odbył się w Chełmnie, ponieważ Malbork zajęty był przez nieprzyjaciela, a Grudziądz zagrożony okupacją.

Sejmik skupiał szlachtę województw: pomorskiego, gdańskiego i malborskiego, oraz przedstawicieli miast, w tym Gdańska i Torunia. Posłowie zdawali sobie sprawę z zagrożenia Rzeczpospolitej, zaatakowanej nie tylko przez Szwedów, ale także przez Tatarów i Siedmiogród. Mimo to nie zgodzili się na nowe podatki, a wręcz prosili sejm wielki Rzeczypospolitej o zwolnienie z już nałożonych: ich ziemie były bowiem doszczętnie zniszczone przez przedłużającą się wojnę i ściągnięcie jakichkolwiek podatków graniczyło z cudem. Gdańsk poprosił ponadto o wypłacenie przyrzeczonych przez sejm pieniędzy na utrzymanie wojska: miasto to zaciągało sporą armię, którą samo finansowało. Sejmik pruski nie zgodził się też na wystawienie pospolitego ruszenia, ponieważ uznano je za nieskuteczne wobec potężnej armii Gustawa Adolfa. Decyzje te nie były na szczęście ostateczne: podczas sejmiku pół roku później 2 maja 1629 roku uchwalono jednak cztery pobory podatkowe zgodnie z rozporządzeniami sejmu. W krańcowo trudnej sytuacji zwyciężył patriotyzm stanów pruskich.