© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum

O Zygmuncie III inaczej...

Bezpośrednią przyczyną wybuchu wojny polsko–szwedzkiej była inkorporacja Estonii przez Zygmunta III. Jego stryj król szwedzki Karol IX, nie zamierzał stracić ważnej gospodarczo prowincji. W ten sposób pierwotny konflikt dynastyczny przekształcił się w wojnę o wpływy nad Bałtykiem. Aby skutecznie walczyć ze Szwedami, Zygmunt III musiał działać sprawnie. Monarcha chciał wzmocnić władzę królewską w Rzeczypospolitej oraz ograniczyć rolę sejmu i szlachty na rzecz senatu. Nie było to zadanie niewykonalne, gdyż monarcha władca dysponował nieograniczonym prawem nominacji na najważniejsze urzędy. Zygmunt III konsekwentnie wykorzystywał tę możliwość, obsadzając stanowiska tylko zaufanymi ludźmi. Nadto potrafił wyszukiwać odpowiednie osoby, nie zważając na pochodzenie czy wyznanie. Ponoć jeden z najwybitniejszych mężów stanu tych czasów, Jakub Zadzik, nie był nawet szlachcicem. Monarcha często otaczał się dysydentami. Jego pilnej uwagi wymagało także wojsko. Armia musiała być zreformowana na wzór zachodnioeuropejski. Jednak królowi brakowało czasu i finansów. Wojna ze Szwecją nie była popularna wśród szlachty, która nie chciała uchwalić na nią podatków.

Utarta opinia o Zygmuncie III jako królu-jezuicie, kroczącym na czele wojującego Kościoła, jest krzywdząca. Monarcha stworzył silne stronnictwo dworskie i wzbogacił kraj kulturalnie. Pozostawiona przez niego Rzeczpospolita była zasobna i zdolna do sukcesów politycznych i militarnych.