© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   03.01.2022

Piśmiennictwo Tatarów polsko-litewskich w procesie przejmowania elementów kultury muzułmańskiej do kultury polskiej

Piśmiennictwo tatarskie w kontekście dyskursu międzyreligijnego w dobie staropolskiej. 

Ze względu na barierę alfabetu arabskiego, piśmiennictwo Tatarów polsko-litewskich pozostawało (i w zasadzie jest tak do dzisiaj) w praktyce poza zasięgiem samodzielnej recepcji przedstawicieli społeczeństwa miejscowego. Dla zaznajomienia się z jego treścią – poza samym dostępem do ksiąg – konieczna była albo bezpośrednia pomoc użytkownika tatarskiego, albo znajomość pisma arabskiego, która w państwie polsko-litewskim w epoce przedrozbiorowej była zupełna rzadkością.

Pomijając niepewne poszlaki dające się wyłowić w antytatarskim paszkwilu Piotra Czyżewskiego Alfurkan tatarski prawdziwy… z 1617 r. (o czym mowa dalej), znamy jedyne dwa udokumentowane przypadki, gdy w tym okresie – tj. przed okresem zainteresowań nauki z przełomu XVIII/XIX w. – tatarski rękopis trafił do rąk nietatarskiego uczonego. Obydwa odnoszą się do przedstawicieli środowiska protestanckiego z Wrocławia i Gdańska. Pierwszy to modlitewnik z XVII wieku należący na przełomie XVII/XVIII wieku do zbiorów wrocławskiego orientalisty, Andreasa Akoluta (zm. 1704) i znajdujący się obecnie w zbiorach Biblioteki Uniwersyteckiej w Lipsku (B.OR 280). Drugi to rękopis Koranu z 1682 roku, należący do gdańskiego medyka Abrahama Nitscha, który z kolei podarował go w 1740 roku w Kijowie innemu uczonemu, Symeonowi Todorskiemu (zm. 1754), episkopowi pskowskiemu i profesorowi języka hebrajskiego w Akademii Kijowsko-Mohylowskiej; obecnie rękopis ten znajduje się w zbiorach Państwowego Muzeum w Pskowie.

Dla naszych rozważań szczególnie ważny jest pierwszy z wymienionych rękopisów. Nie znamy okoliczności, w których znalazł się on w rękach A. Akoluta, brak jest także informacji, czy był przedmiotem jego studiów. Nie można wszakże wykluczyć, że pojawienie się tego konkretnego zabytku w rękach protestanta nie było dziełem przypadku. Chamaił lipski (tak bowiem określany jest on w dzisiejszej literaturze przedmiotu) zawiera niezwykle znamienne dla kultury Tatarów polsko-litewskich, jak i w ogóle dla obrazu wymiany kulturowej w dawnej Rzeczypospolitej, fragmenty polemik tworzonych przez Tatarów na podstawie Pisma św. Starego (a rzadziej też Nowego) Testamentu. Teksty te służyły przede wszystkim wykazaniu, że muzułmańskie formy kultu (modlitwy, ablucje, obrzezanie, ofiary ze zwierząt [kurban], zakazy spożywania alkoholu i wieprzowiny i in.) mają oparcie nie tylko w tradycji muzułmańskiej, ale także biblijnej i są bliższe tej ostatniej niż kult chrześcijan. Bardzo ciekawym wątkiem – sprowokowanym, jak się zdaje, przez jeden z utworów Mikołaja Kochanowskiego (brata autora Trenów), Historyja o Abrahamie drukowany od 1585 roku w zbiorze Rotuły do synów swych (który Tatarzy określali jako „fraszka Kochanowskiego”) – była polemika wykazująca prawe pochodzenie syna Abrahama i Hagar, Ismaila, któremu Mikołaj Kochanowski zarzucił „bękarctwo”. W tekstach tych Tatarzy posługiwali się protestancką metodą argumentacji za pomocą cytowania fragmentów Pisma św., identyfikowanych odesłaniami do konkretnych wersetów biblijnych. Co szczególnie znamienne, źródłem znajomości Pisma św. był ariański przekład Szymona Budnego, Biblia nieświeska z 1572 roku – cechujący się najbardziej rzetelnym podejściem do tłumaczenia z języków oryginalnych. Tatarom znane były także inne polskie teksty ariańskie powstające w ostatnich dekadach XVI wieku, w których odnajdywali potwierdzenie dla muzułmańskiej postaci monoteizmu – wyłącznie ludzkiej natury Jezusa i zaprzeczeniu dogmatu Trójcy św. Fragmenty tych tekstów, przetranskrybowane na alfabet arabski, włączali oni do swych ksiąg religijnych.

Pełna wersja tekstu artykułu dostępna w formacie pdf do pobrania.