Szlachta nie tak czysta jak łza. Przestępcy wśród szlachty
DE EN PL WCAG 2.1
Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

Pasaż Wiedzy

Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

Szlachta nie tak czysta jak łza. Przestępcy wśród szlachty Paweł Klint źródło: tekst w: Hominem quaerere, Wrocław 2008
44_bojka szlachty w kosciele.jpg

Wśród braci szlacheckiej spotykamy osoby skłonne do awantur czy popełniania przestępstw. Przed sądami spotykamy oskarżonych o popełnienie przestępstw o różnym charakterze, np. wszczynanie bójek, awantury, kradzieże koni, bydła, składanie fałszywych zeznań przed sądem, fałszowanie monet, okradanie dworów i gospód, zajazdy, służba w obcym wojsku, rabunki a nawet morderstwa. Wielu oskarżonych działało ze wspólnikami. Jakie były pobudki, którymi kierowali się szlacheccy przestępcy? Dla większości popełniających drobne przestępstwa, łamanie prawa było „potrzebą chwili”. Popełniali przestępstwa z powodu braku pieniędzy, możliwości uczciwego zdobycia środków na życie, a czasem, gdy zabrakło wina na dalszą hulankę. Często oskarżeni zeznawali, że ktoś inny namówił ich do przestępstwa. Mogła to być oczywiście prawda, choć wydaje się, że raczej była to chęć oddalenia od siebie winy. Zdarzało się również, że popełniony uczynek był zemstą na poszkodowanym. Wyjątkowe są sytuacje, kiedy jako przyczynę złego procederu winowajca podawał wychowanie w atmosferze nieuczciwości. W 1713 r. przed sądem grodzkim stanął złodziej bydła i koni, uczestnik rabunku, który zeznał: „Ojciec mi pochopem był do złego, bo kiedym był chłopcem przy nim, to on po dębinach cudze świnie bijał dzidą, a ja je między drzewami woził”.

Oskarżeni stojący przed sądem, zdając sobie sprawę z powagi sytuacji, próbowali przekonać sąd o swojej skrusze i obiecywali poprawę. Najczęściej starali się wykazać, że ich zachowanie było jednorazowym wybrykiem.

Brak poczucia winy występował u tych, którzy już w żaden sposób nie mogli odmienić swojego losu – u oskarżonych o ciężkie zbrodnie, morderstwa, gwałty, rabunki. Za te przestępstwa groził najwyższy wymiar kary – kara śmierci.

Opracowała Anetta Głowacka, na podstawie artykułu : Paweł Klint, Człowiek przed sądem. Zeznania przestępców pochodzenia szlacheckiego z drugiej połowy XVII i pierwszej połowy XVIII wieku, [w:] Hominem quaerere. Człowiek w źródle historycznym, pod red. S. Rosika i P. Wiszewskiego, Wrocław 2008, s. 293-298.

Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych na naszej stronie internetowej oraz dostosowania ich do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych Użytkowników. Pliki cookies mogą Państwo kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszej strony internetowej, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż akceptują Państwo stosowanie plików cookies. Potwierdzam, że aktualne ustawienia mojej przeglądarki są zgodne z moimi preferencjami w zakresie stosowania plików cookies. Celem uzyskania pełnej wiedzy i komfortu w odniesieniu do używania przez nas plików cookies prosimy o zapoznanie się z naszą Polityką prywatności.

✓ Rozumiem