Konfederata barski na Madagaskarze: Maurycy Beniowski i francuska polityka kolonialna
DE EN PL WCAG 2.1
Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

Pasaż Wiedzy

Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

Konfederata barski na Madagaskarze: Maurycy Beniowski i francuska polityka kolonialna Marta Kucza
Wyspa Madagaskar

Madagaskar, największa wyspa u wybrzeży Afryki i czwarta co do wielkości wyspa na świecie, zasiedlony został późno, bo około połowy pierwszego tysiąclecia, przez ludność przybyłą drogą morską z Indonezji. Było to najprawdopodobniej pierwsze zasiedlenie wyspy, bowiem nie znaleziono na niej stanowisk z epoki kamienia. Kolejne fale migracyjne to ludność z Azji, ludy Bantu. W XIII wieku mieszkali tam już Vazimba pochodzący z kontynentu afrykańskiego, a ostatnimi przybyszami byli Merina, którzy dotarli tam z Indonezji w XIV i w XV wieku. Na Madagaskarze osiedlili się również zbiegli niewolnicy z miast Suahili.

Pierwsze relacje na temat wyspy, podobnie jak w przypadku opisów wybrzeży kontynentu afrykańskiego, pochodzą od podróżników arabskich. Al-Idrīsi, geograf, odkrywca i botanik z Ceuty, nazywał ją Al-Qumr – Wyspą Księżycową. Niektórzy badacze identyfikują Madagaskar z mityczną wyspą Wāq Wāq, opisywaną w średniowiecznej literaturze arabskiej. Inni zaś sugerują, że Wāq Wāq to Indonezja, a występowanie w języku malgaskim podobnie brzmiącego słowa, znaczącego tyle co lud lub klan, potwierdza tylko hipotezę o indonezyjskim pochodzeniu mieszkańców Madagaskaru. Portugalczycy, którzy dopłynęli tu około 1500 roku, używali nazwy Wyspa Świętego Wawrzyńca. Słowo Madagaskar oraz Madagasikara w języku malgaskim, w którym pobrzmiewa używana dzisiaj europejska nazwa, jest, tak jak w przypadku Ameryki i Indii, prawdopodobnie rezultatem błędu. Tym razem miał go popełnić Marco Polo, włoski podróżnik po Azji, który słyszał o somalijskim Mogadiszu i zniekształcił jego nazwę. A może, wskutek wielokrotnych zniekształceń tradycji ustnej lub błędów kopistów, gésira malai, czyli wspominana przez Al-Idrīsiego wyspa malajska sugerująca związek z ludami zwanymi dziś malajsko-polinezyjskimi, przetrwała jako Madagaskar.

W relacjach Portugalczyków z XVI wieku czytamy, że na północno-zachodnich krańcach wyspy założono osady handlowe przypominające miasta wschodnioafrykańskie, a ich założycielami byli przybysze z Wybrzeża Suahili. Osadnicy przybywali z na wyspę z Persji, Półwyspu Arabskiego oraz miast Suahili, głównie z powodów konfliktów politycznych i religijnych w krajach ojczystych. Na Madagaskarze mogli szybko wzbogacić się na handlu dalekomorskim i produkcji ryżu. Osady utrzymywały regularne kontakty z Mogadiszu, Malindi i Kilwą. Przykładem była osada Lulungane, której mieszkańcy nabywali od kupców z Afryki Wschodniej tkaniny, srebro i złoto, eksportowali zaś ryż, miód pszczeli i bydło. Kupcy z Lulungane kupowali od ludności malgaskiej miód i bydło, sami zaś posiadali plantacje ryżu. Owi Maurowie, jak zwali ich Portugalczycy, nie dysponowali jednak armią, co pozwoliło Portugalczykom doszczętnie ich ograbić i zmasakrować.

Niewielka wiedza i sprzeczne relacje na temat wyspy przed nadejściem epoki nowożytnej i w jej początkach wynikały między innymi z nieprzychylnych podróżnikom uwarunkowań geograficznych. Zdradliwe prądy Kanału Mozambickiego, góry i wyżyny utrudniające transport i komunikację w kierunku centrum wyspy, pustynia na południu, niezdatne do żeglugi rwące rzeki, częste cyklony, gęsty las tropikalny i bagienne tereny na wybrzeżu, znacząco chłodziły europejski zapał podróżniczy i apetyt na ekspansję.

Pierwsi Europejczycy, którzy dotarli na wyspę, to Portugalczycy, nie byli oni jednak zainteresowani ekspansją osadniczą na tych terenach. Nieco później miejsce przyciągnęło rywalizujących z Portugalczykami Holendrów, Francuzów i Anglików. Zależało im jednak nie tyle na osadnictwie, co na stworzeniu baz aprowizacyjnych w zachodniej strefie Oceanu Indyjskiego, które pozwoliłyby uzupełnić zapasy, wypocząć i naprawić statki w trakcie rejsów między Europą a Indiami i Azją Południowo-Wschodnią.

Ze względu na dziesiątkujące tam Europejczyków choroby, Madagaskar zyskał niechlubne miano „Wyspy Śmierci” lub „Cmentarzyska Francuzów”. Śmiałkowie, którzy decydowali się na wzięcie udziału w wyprawach, przed wyruszeniem zwykli sporządzać testamenty. Eugène Nicole, francuski podróżnik, którego brat wysłany został na wyprawę botaniczną na Madagaskar w 1820 roku, był świadkiem jego śmierci wskutek przypominającej malarię gorączki. Kilka lat później tak wspominał te wydarzenia: „Aż żal pomyśleć, że tak piękna wyspa jest być może najbardziej niezdrową na tej planecie”1. W trakcie podróży z bratem widzieć miał mnóstwo rozkładających się zwłok Europejczyków, który to widok „niewiele podnosił [ich] morale”2. Takie przekazy tworzyły imaginarium tropików. Zagrażające delikatnemu zdrowiu przybyszów z Europy febry, insekty, trująca flora i niebezpieczne zwierzęta obrastały w legendę, czyniąc z podróżników bohaterów, a z misji handlowych, w praktyce nierzadko dość prozaicznych, heroiczne ekspedycje. Kontakt z nieznanym opisywany był przez eksploratorów jak stan maligny: dokonywał się w przestrzeni irracjonalnej, w ciele zawładniętym gorączką, chociaż w Europie również w owych czasach panoszyły się rozmaite choroby wywołujące wysokie temperatury. Europejscy osadnicy zwyczajnie przegrzewali się również w swych niedostosowanych do tropikalnego klimatu ubraniach, pochodzących wprost z europejskich salonów. Owe wyobrażenia na temat własnego środowiska wykorzystywali z kolei sami Malgasze. Król Radama miał powiedzieć brytyjskiemu misjonarzowi Williamowi Ellisowi, że oto dwóch potężnych generałów chroni Madagaskar: Hazo (las) oraz Tazo (gorączki)3.

Północną część Madagaskaru upodobali sobie piraci, co sprawiało ogromny kłopot wyprawom handlowym. W końcu XVII wieku, w bazach Sainte Marie, Rantabé, Foulpointe, Titingue oraz w zatoce Antongil mieszkało nawet kilka tysięcy piratów. Okres ich wpływów to lata 1685-1726, a najznamienitsi kapitanowie tego okresu znani są jako Avery, Misson i Kid. Sprzymierzali się oni z Malgaszami przeciwko Europejczykom i brali za żony malgaskie księżniczki. Dopiero wspólne działania floty Francuzów i Brytyjczyków rozgromiły pirackie siły i wpływy na Madagaskarze.

W 1642 roku na Maskareny wyruszyła wyprawa zorganizowana przez Francuską Kompanię Indyjską. Na wyspie Sainte Luce na ląd wysadzono pierwszych 13 osadników, a rok później założyli oni w południowej części Madagaskaru (oddalonej o kilkaset kilometrów od Maskarenów), wraz z załogą kolejnego statku, Fort Dauphin.

Początki francuskiego osadnictwa obfitowały w niepowodzenia. Pierwszy administrator Jacques Pronis zyskał sobie złą reputację rozrzutnika, a pod jego administracją doszło do buntów. W 1647 roku akcjonariusze Kompanii wysłali do Fort Dauphin Étienne'a de Flacourt, paryskiego aptekarza i naturalistę, którego zadaniem było odesłać Pronisa i zająć jego stanowisko. Żaden z nich jednak nie zdołał nawiązać pokojowych kontaktów na Madagaskarze, nie mieli bowiem wystarczającej liczby towarów, którymi mogliby handlować z miejscowymi. Dostawy podstawowych produktów z Francji, na przykład amunicji, narzędzi czy odzieży, były bardzo rzadkie. W swych dziennikach de Flacourt pisze, że główną troską osadników było przetrwanie. W 1665 roku na Madagaskar przybyli nowi koloniści z Francji, a pobliskie Fort Dauphin tereny ogołocono, sprzedawszy ich mieszkańców holenderskim plantatorom z Mauritiusa. W 1674 roku Malgasze napadli na Fort Dauphin i większość Francuzów zabito.

Pierwszym kupcom wyspa często wydawała się bezludna. Te same powody związane z trudnym klimatem i ukształtowaniem terenu, dla których Madagaskar dość późno zainteresował Europejczyków, sprawiły, że miejscowe skupiska ludności były bardzo rozsiane i funkcjonowały jako odrębne jednostki państwowe. Głównym produktem rolniczym był ryż, z łatwością uprawiany na przyrzecznych bagnach i płyciznach na wybrzeżu, a późnej introdukowany na mniej żyznych glebach w sercu wyspy przez mieszkańców płaskowyżu centralnego. Malgaski handel wewnątrz wyspy miał w XVIII wieku złożoną strukturę i instytucje, zaś każdy region specjalizował się w innych towarach. Oprócz ryżu produkowano bawełnę, konopie, jedwab i tkaniny z włókna bananowego, wyplatano kosze, hodowano bydło i łowiono ryby, zbierano miód, a bogate złoża metali pozwalały na rozwój rzemiosła kowalskiego.

Dla Europejczyków Madagaskar miał wówczas mniejsze znaczenie strategiczne niż leżące na wschód od niego wyspy Archipelagu Maskarenów, nazwane tak od nazwiska portugalskiego żeglarza Pedro de Mascarenhasa. Były to Île de France, w polskich relacjach znana wówczas jako Wyspa Francuska, późniejszy Mauritius; Île Bourbon, czyli Wyspa Burbońska, a późniejszy Réunion, oraz wyspa Rodrigues, dzisiaj zależna od Mauritiusa. W XVIII wieku na wyspie Bourbon wprowadzono plantację kawy, a intendent Pierre Poivre, francuski botanik i biopirat, wykradłszy od Holendrów goździki i gałkę muszkatołową, zaaklimatyzował je na Wyspie Francuskiej. Na Maskarenach ruszyła więc gospodarka plantacyjna, a francuskie placówki na Madagaskarze zaczęły wysyłać na nie niewolników. Do 1810 roku wyspy dostarczyły plantatorom 160 tysięcy niewolników, z czego 45 % było Malgaszami. Gdy Madagaskar włączył się na dobre w dalekosiężną wymianę handlową, głównymi towarami stały się, oprócz niewolników i towarów importowanych od Europejczyków, sól, żelazo, lokalnie wyprodukowane narzędzia, broń i tkaniny.

Gwałtownie rozwijające się plantacje trzciny cukrowej, kawy i herbaty na Wyspie Francuskiej i Burbońskiej wymagały nie tylko regularnych dostaw niewolników, ale także ryżu i mięsa, które Madagaskar do tej pory eksportował wyłącznie na Półwysep Arabski i do Północno-Zachodnich Indii. W interesie Francuzów była więc kontrola Madagaskaru jako głównego dostawcy wyżywienia i siły roboczej na plantacje.

Rola Madagaskaru w polityce kolonialnej Francji nie była przez wszystkich jednakowo rozumiana: Kompania Indyjska chciała założyć placówki handlowe podporządkowane własnym interesom, a minister kolonii Colbert chciał zakładać kolonie osadnicze. Administratorzy kolonialni z Maskarenów bronili zaś swych lokalnych interesów, bowiem Madagaskar nie należał do strefy ich bezpośrednich wpływów.

W XVIII wieku Francję interesowały głównie wschodnie wybrzeża Madagaskaru, od Tamatave po Zatokę Antongil, które były swoistą osłoną dla Maskarenów. Rejon ten był w owych czasach centrum francuskiego handlu na Madagaskarze, to tutaj kupowano ryż i niewolników. Na północno-wschodnim wybrzeżu zaczęli powoli osadzać się pomniejsi kupcy i plantatorzy kreolscy z Maskarenów. Coraz częściej na wyspę przybywali również kupcy z Ameryki Północnej, którzy początkowo trudnili się wielorybnictwem. Później zaś Madagaskar stał się punktem aprowizacyjnym na trasie handlu pieprzem, którego amerykańskim centrum było Salem w Massachusetts. Europejskie misje eksploracyjne, a później kolonizacyjne, to przede wszystkim misje handlowe, których celem było zrozumienie miejscowych procesów wymiany i pozyskiwania towarów, oraz wyniesienie z nich jak największych korzyści. Najczęściej właścicielami statków wpływających do Madagaskaru były duże firmy z Maskarenów, a ich zadaniem były zakupy i negocjacje z agentami handlowymi na miejscu. Zatrudniali oni często osoby zaznajomione z miejscowymi tradycjami, synów kupców urodzonych na miejscu lub ludność kreolską. Mniejsze lub prywatne przedsiębiorstwa nie mogły sobie pozwolić na zatrudnianie pośredników, ich przedstawiciele brali więc za żony kobiety i dziewczęta malgaskie, które były agentkami handlowymi broniącymi interesów swoich społeczności, jak również przedsięwzięć handlowych małżonków w trakcie handlu z innymi grupami.

W drugiej połowie XVIII wieku znaczenia nabrała osada Foulpointe, gdzie zarządcą dbającym o interesy plantatorów miał zostać węgiersko-słowacki hrabia Benyovszky Móric (węg.), czy też Móric Beňovský (słow.), a dla Polaków konfederata barski Maurycy August Beniowski.

Cóż znaczył i jakie obrazy wywoływał Madagaskar w zbiorowej wyobraźni w osiemnastowiecznej rzeczpospolitej szlacheckiej? Jeśli publikacje takie jak Nowe Ateny Benedykta Chmielowskiego czy Władysława Aleksandra Łubieńskiego Swiat we wszystkich swoich częsciach [...] to iest w Europie, Azyi, Affryce y Ameryce [...] geograficznie, chronologicznie y historycznie okryslony [...] faktycznie poruszały wyobraźnię i kształtowały ówczesną wiedzę o świecie, to tam najprawdopodobniej należy szukać odpowiedzi. Taki opis Madagaskaru skompilował w połowie XVIII wieku Łubieński:

„Madagaskar iakoby miesięczna Wyspa od Portugallów nazwana Wyspa S. Wawrzyńca, bo ią w ten dzień odkryli R. 1506. Francuzi ią nazwali Wyspą Delfinską na Honor Ludwika XIII. Króla Francuskiego na ten czas ieszcze będącego Delfinem. Ta wyspa jest na wschod Kaffaryi, y Zanguebaru pod Tropikiem Kaprykornu, częścią in zona torrida, częścią w średnim powietrzu położona, między 11. y 26. gradusem szerokości Południowey, y między 72. y 81. długości, ma 150. mil od Pułnocy do Południa, a 45. y 30. w szerz, z kąd może liczyc się między naywiększymi w całym Swiecie, a naywiększą między Afrykańskiemi. Powietrze ma zbytnie gorące iednak ma bydź zdrowe. Kray ma oblany wielą Rzek, ktore się poczynaią z gor wielkich, ciagnących się środkiem wyspy na w zdłuż. Obfituie w Pomarańcze, cytryny, melony, legumina, ryż, bawełnę, cukier, szafran, Tyton, y coś podobnego do konopi, których liście ususzywszy, i zażywszy nakształt tabaki, zaraz do spania chęć bierze, a po przespaniu wesołość w człowieku sprawuie. Przytym obfituie w drzewa nayprzednieysze y szacowne, hebanowe, Brezyliskie, Sandaliskie rożnego koloru, palmy rożnego gatunku, trcinowe drzewa wydaiące z siebie coś podobnego do cukru. Obywatele tey wyspy zbieraią wiele miodow, z ktorych sobie zwyczayny trunek robią, tak iako y z cukru. Znayduia także w tey Wyspie kamienie drogie wszelkiego gatunku procz dyamentów, kryształy, żelaza, stal, znayduie się y złoto, ale blade, y topi się iak ołow, ma bydź i srebro, ale nie  pewne. Żywi Lwy, Słonie, Wielbłądy, bydło wszelakie, owce y inne zwierza domowe. Wyspiarze tameczni chodzą nago, y tylko wstydliwe strony zakrywaią, są w puł biali, w puł czarni, częścią Machometanie, częścią Poganie, mowią po Arabsku i piszą, zon co chca trzymaią, dependuią od wielu Xiążąt tamecznych. Domy ich są budowane z tarcic y fosami opasane, wsie nie wielkiemi budami zagęszczone, które mogą z mieysca na mieysce przenosić. Francuzi na tej Wyspie erygowali byli Fortecę zwana Delfińską y S. Augustyna y niektore kolonie ale zaniedbali o nich”4.

Trudno coś orzec o wiedzy i zainteresowaniach Beniowskiego Madagaskarem, wiadomo zaś, że trafił tam właściwie przypadkowo.

Urodzony w 1741 roku w miejscowości Verbó, wówczas należącej do Węgier, obecnie położonej na terenie Słowacji, w młodych latach kilkakrotnie podróżował do Polski, a w 1768 roku we wsi Wielkanoc wziął ślub ze Słowaczką Zuzanną Anną z domu Hönsch. W tym samym roku dołączył w Krakowie do konfederacji barskiej. Dostał się do niewoli rosyjskiej i został zesłany do Kazania, a następnie na Kamczatkę, oddaloną od Petersburga o kilkanaście tysięcy kilometrów, na której rząd Katarzyny II zwykł więzić przestępców politycznych. Tam Beniowski zorganizował spisek, w wyniku którego, wraz z około setką innych zesłańców, wziął w posiadanie statek „Święty Piotr i Paweł”, i po wielu miesiącach uciążliwej podróży dotarł do Japonii. Stamtąd z kolei, zatrzymując się po drodze na Okinawie i Formozie (dzisiejszym Tajwanie), udał się do Chin i do kolonii portugalskiej w Makau. Udało mu się sprzedać „Świętego Piotra i Pawła” i na francuskim statku popłynął do Francji. W związku z tym, że droga morska z Chin do Europy przebiegała wokół kontynentu afrykańskiego, Beniowski odwiedził wówczas po raz pierwszy Wyspę Francuską, a nawet przebywał krótko na Madagaskarze, nie wiedząc jeszcze wtedy, że historia zwiąże go z wyspą na dłużej.

W Paryżu Beniowski spotkał się z ministrem królewskim, księciem d'Aiguillon, który zaoferował mu wstąpienie do armii francuskiej. Beniowski zgodził się i nakłaniał ministra do powierzenia mu misji założenia osady na wyspie Formoza. Minister, odrzuciwszy jego namowy, złożył mu za to inną propozycję: założenia osady na Madagaskarze. Beniowski w swoich pamiętnikach pod datą 16 września 1772 roku zanotował, że Pierre de Boynes, „Sekretarz Stanu w Departamencie morskim”, czyli minister floty, zleca mu, co następuje:

„...myślą Króla Jegomości iest, założyć taką na Madagaskarze osadę, za pomocą którey można by za czasem tego ważnieyszego dopiąć zamiaru, a iżby zniewolić Wodzów i Królików ogromney tey wyspy, do wezwania iego protekcyi, i poddania swoiego kraju pod iego berło. Przełożyłem na to, iż chcąc uskutecznić przedsięwzięcie podobnego rodzaiu w kraju tak oddalonym, a którego klima tak połączone z wrodzoną tamteyszym mieszkańcom do Europeyczyków niechęcią, tyle iuż innych zniszczyło dość mądrze ułożonych proiektów, należy koniecznie, iżbym ciągłą i nigdy nieprzerwaną odbierał od rządu pomoc, która gdy będzie dobrze uproporcyowana, doprowadzić nas iedynie może do zamierzonego celu”5.

Kilka stron później, Beniowski dodaje: „donosi mi potym, iż wolą Króla Jegomości iest, założyć na Madagaskarze osadę nie iuż tylko w celu robienia związków, ale ieszcze taką, iżby za iey pomocą można w wszelką żywność opatrywać wyspy Francuzką i Burbońską, otworzyć nowe handlu odnogi, a nawet utrzymywać siłę zbroyną do służby Indyiskiey, w przypadku gdyby w tamtych stronach przyszło do woyny”6.

Francja zainteresowana była lepszym wykorzystaniem Madagaskaru, jednak odmawiała zapewnienia potrzebnej infrastruktury i logistyki, zlecając te zadania administratorom Wyspy Francuskiej, którym wszak nie opłacało się dzielenie się z nowo przybyłymi osadnikami Madagaskaru flotą morską, ludźmi, bronią i ekwipunkiem. Louis Laurent de Féderbe, hrabia de Modave, przekonał swoimi wizjami rząd francuski do wysłania go na Madagaskar, i od 1740 do 1756 roku sprawował stanowisko administratora. Z powodu niechęci gubernatora Wyspy Francuskiej, a także chorób i śmierci innych uczestników tego ambitnego projektu, wizje hrabiego de Modave rozminęły się z rzeczywistością i w 1770 roku minister francuski nakazał ewakuację i zamknięcie misji w Port-Dauphin. W latach 1771 i 1772 Wyspa Francuska przynosiła coraz mniejsze korzyści, a plantacje wciąż wymagały dostaw niewolników, ryżu i mięsa. Gotowość Beniowskiego do misji osadniczej i jego reputacja więźnia doświadczonego ucieczką z Kamczatki, wprawionego w dalekich podróżach awanturnika, stała się dla Francji kolejną szansą podporządkowania malgaskiej wyspy.

Beniowskiego spotkała jednak sytuacja łudząco podobna do tej, w której ongiś znalazł się hrabia de Modave. Francja była przychylna jego pomysłom, lecz organizację całego przedsięwzięcia powierzyła Wyspie Francuskiej, nieformalnie konkurującej z Madagaskarem. Rząd francuski faktycznie zatem wystawił Beniowskiego na łaskę zarządców wyspy, polecając dopiero tam go wyekwipować i nie dając mu spodziewanej autonomii. Już na początku opisu swej podróży Beniowski w swych pamiętnikach nazywa Francuzów zdrajcami, a siebie przedstawia jako ofiarę ich szalbierczej polityki. Ton ten pobrzmiewa w zapiskach do końca.

22 marca 1773 roku podróż rozpoczyna się. Na statku płynie Beniowski z Panią Beniowską, jej siostra Heńska, pokojowa, czterech służących oraz piętnastu oficerów i mały oddział „wolontariuszy”. Po dokładnie sześciu miesiącach okręt Marquise de Marbeuf dopływa na Mauritius. Po długich sporach i negocjacjach, niechętni zamierzeniom Beniowskiego gubernator Charles-Henri-Louis d’Arsac de Ternay i intendent Maillart, przeznaczają dla potrzeb jego misji statek, narzędzia i amunicję. Początki i przebieg tego sporu obie strony widzą jednak zupełnie inaczej. W „Pamiętnikach” Beniowski pisze o nikczemności francuskich administratorów, którzy spiskują przeciwko niemu i jego misji, ale autorzy francuscy, tacy jak Prosper Cultru, który w 1906 wydał monografię historyczną na temat Beniowskiego, wskazują raczej, że Beniowski wiedziony był nadmiernymi ambicjami i wielkościowymi wizjami, których Francja nie podzielała. Cultru cytuje list Jacques'a Turgota, ministra floty, który tak upominał Beniowskiego po skardze intendenta Maillarta:

„Nie ukrywam zdziwienia po lekturze Pańskich planów związanych z Madagaskarem; zamiast zwykłej faktorii, to kolonię chciałby Pan założyć. Trzeba, aby porzucił Pan wszystkie te pomysły i wrócił do wytycznych przekazanych mu w instrukcjach. To nie kolonie, ale zwykłą faktorię należy założyć”7. Turgot pisze dalej, że zadaniem Beniowskiego jest nawiązanie kontaktów z Malgaszami, handel wymienny i zakończenie „procederu handlu pieniężnego”, którego Francuzi starali się zabronić, aby móc odnosić większe korzyści z handlu wymiennego.

W lutym 1774 roku Beniowski dociera na Madagaskar. Po przybyciu na wyspę zakłada maleńką osadę w zatoce Antongil, którą na cześć króla Ludwika XV nazywa Louisbourgiem. Wzywa również wodzów państwa Antimaroa, aby stawili się u niego, i komunikuje im życzenia francuskiego monarchy.

W pierwszych miesiącach po przybyciu Beniowskiego osadników gnębią choroby. Na atak febry chorują Pani Beniowska i Beniowski, a ich kilkumiesięczny syn umiera. W jednym z listów  Beniowski prosi zresztą o „medykamenta”, a szczególnie dwanaście beczek octu, i cztery naczynia do filtrowania: ”Nadewszystko zaś o te ostatnie dwa obiekta nayusilniey nalegałem, wiedząc doskonale o niezdrowych w Madagaskarze wodach, które albo błotniste, albo metaliczne będąc, filtrowaniem jedynie i octem poprawić można...”8.

Na Równinie Zdrowia, o nieco łagodniejszym klimacie niż Louisbourg, Beniowski zakłada dwa forty-miasteczka: St. Jean i St. Auguste. Buduje również drogę łączącą Równinę z Louisbourgiem, organizuje plantacje bawełny i trzciny cukrowej. Na statkach wypływających z Louisbourga wysyła bydło, niewolników i ryż. W pamiętnikach wspomina o sukcesach swojej działalności mimo ogromnych ich kosztów, odmiennego zdania jednak jest Cultru i inni historycy francuscy, którzy poddają w wątpliwość tak pomyślne wyniki, przypisując Beniowskiemu raczej talent do tworzenia legendy na swój własny temat niż do sprawnego zarządzania faktorią.

Tak jak inni europejscy administratorzy kolonialni tego okresu, Beniowski chętnie ingeruje w miejscowe zwyczaje, czując w sobie misję cywilizowania Malgaszów. I tak na przykład poprawia ich obyczaje seksualne, wprowadzając uchwałę, wedle której zdrada małżeńska jest przestępstwem, a wiarołomne kobiety oddawane mają być w niewolę.

Hrabia dość twardą ręką karze zarówno podległych mu, nieposłusznych Europejczyków, jak i Malgaszy, którzy co jakiś czas buntują się przeciwko jego rządom i polityce. Sprzymierza się z wodzami jednego ludu, aby następnie popierać innych i namawia do wzajemnej agresji te ludy, które mogłyby zagrażać jego wpływom. Prowadzi nawet szeroko zakrojone działania wojenne, na przykład przeciwko ludowi Sakalawa w 1776 roku, na które wysyła przeszło cztery tysiące żołnierzy wspomaganych przez dwanaście tysięcy sprzymierzonych Malgaszy.

Mniej więcej dwieście lat później Mieczysław Lepecki, major piechoty z okresu międzywojennego, wysłany na Madagaskar w 1937 roku, aby oszacować możliwości ustanowienia go polską kolonią lub wykorzystania wyspy jako miejsca wysiedlenia społeczności żydowskiej, pisze w panegirycznej, popularnonaukowej biografii Beniowskiego, że wygrana wojna z Sakalawa podporządkowała mu całkowicie kraj.

W 1775 roku władze francuskie decydują się wesprzeć Beniowskiego i wysyłają na Madagaskar okręt „Syrena” wyładowany bronią, amunicją, suknem, skórami i pieniędzmi. Hrabia, uprzedzony o tym pomyślnym dla siebie obrocie spraw, nie posiada się z radości. Jednak 5 czerwca 1776 roku „Syrena” rozbija się niedaleko Port Dauphin, a załoga tonie wraz ze statkiem.

Jak pisze Lepecki, wskutek ciągłych zatargów z administratorami francuskimi Maillartem i de Ternayem, „częściowo zaś z przyczyn natury psychologicznej”, Beniowskiemu przychodzi do głowy pomysł uniezależnienia się od władzy francuskiej. Oto w Louisbourgu pewna stara Malgaszka zaczyna głosić, że Beniowski jest synem pewnego cudzoziemca i jej przyjaciółki, córki ampansakaby Laryzona Ramini, ostatniego króla Madagaskaru. Nie wiadomo czy to Beniowski sam podsuwa jej tę myśl, czy to ona jest jej autorką, ale miejscowa ludność rzekomo zaczyna w nią wierzyć i proponuje Beniowskiemu koronację na króla.

W międzyczasie Beniowski dowiaduje się, że władze francuskie wysyłają na Madagaskar komisję, która ma zbadać zasadność skarg wysyłanych na niego z Wyspy Francuskiej. Wieść ta niesie się na Wyspie Francuskiej i na Madagaskarze wśród osadników, ale również w miejscowych królestwach, a z czasem przybiera rozmiary plotki, wedle której przybysze z Francji mają Beniowskiego aresztować. Trudno interpretować motywy malgaskich wodzów, ale w polskiej tradycji, która z Beniowskiego uczyniła romantycznego bohatera walczącego samotnie z nieprzychylnym mu francuskim mocarstwem, przetrwał on jako administrator uwielbiany przez Malgaszów. Jeżeli koronacja miała faktycznie miejsce i została zainicjowana przez miejscowych wodzów, być może dawała im jakąś korzyść w postaci utrzymania politycznego status quo i względnego pokoju, podczas gdy pojawienie się nowego administratora oznaczałoby w najlepszym wypadku kolejny ciąg nieporozumień, zatargów i negocjacji, a wedle mniej pozytywnego scenariusza – podbój i całkowitą utratę autonomii. 

We wrześniu 1776 roku na wysepkę Aiguillon dociera fregata królewska „La Consolante”, wioząca  francuskich komisarzy finansowych. Wysyłają oni ze statku wiadomość, w której rozkazują hrabiemu, aby niezwłocznie stawił się na pokładzie. Obawiając się, że zaproszenie jest podstępem, Beniowski odmawia wizyty i zaprasza komisarzy na ląd, informując, że jeśli zamiarem ich było zwolnienie go z pełnionych obowiązków, to sam składa dymisję.

Komisarze schodzą więc na ląd, a po przeprowadzeniu dochodzenia i sprawdzeniu rachunków niespodziewanie wydają Beniowskiemu pozytywną ocenę oraz wypisują pokwitowania na poniesione przez niego koszty. Po otrzymaniu zaświadczenia Beniowski składa rezygnację na ręce jednego z komisarzy, a swemu zastępcy, kapitanowi de Sanglier, powierza dowodzenie wojskiem, które już wcześniej zadeklarowało lojalność jemu właśnie, a nie władzom francuskim. Komisarze proszą go o pozostanie przy swoich obowiązkach do czasu nowych rozkazów królewskich, lecz Beniowski oświadcza wszystkim, że zrzeka się swojej funkcji bezzwłocznie.

Następnie zwołuje nadzwyczajną radę zwaną kabarem, na której dokonuje się jego koronacja. W opisie uroczystości elekcyjnej, którą Beniowski przekazuje na kartach pamiętników, jego biograf Lepecki dopatruje się reminiscencji elekcji Stanisława Poniatowskiego na Woli, która odbywała się podczas pobytu hrabiego w Polsce i której prawdopodobnie był do jakiegoś stopnia świadkiem. 

Beniowski szeroko opisuje splendor uroczystości na kartach pamiętnika. Czytamy jak na miejsce koronacji zjeżdża się około trzydziestu tysięcy Malgaszów, a Beniowski przyobleka „Indyanów ubiór”, czyli białą, królewską szatę. Wodzowie malgascy wygłaszają mowy, lud pada przed Beniowskim na kolana. Dokonuje się rytuał zabicia wołów i przysięga krwi, a Beniowski zaprasza wodzów na „likwory” i rozsyła beczki gorzałki. Sporządzony zostaje akt elekcyjny, flagę burbońską zastępuje błękitna flaga nowej monarchii.

W krótkim czasie po uroczystości Beniowski podejmuje decyzję o wyjeździe do Francji. Składa się na nią z pewnością wiele powodów, w tym prawdopodobnie chęć uratowania swojej nadszarpniętej donosami reputacji oraz zwerbowania w Europie chętnych, którzy pomogliby mu wprowadzić w życie szeroko zakrojone plany związane ze stworzeniem na Madagaskarze nowej struktury państwowej.

Na tych wydarzeniach kończą się jego pamiętniki, wiadomo jednak, że hrabia pojawi się na Madagaskarze dopiero po ośmiu latach tułaczki i starań o pozyskanie wsparcia na powrót.

We Francji Beniowski przedstawia projekt podporządkowania Madagaskaru przy pomocy sił sprzymierzonych Malgaszów. Wedle niego rząd francuski miałby uznać Beniowskiego jedynym władcą wyspy, a on zawrzeć z Francją w imieniu wszystkich królestw malgaskich układ, który zagwarantuje jej wyłączny wpływ na nowe malgaskie królestwo. Francuski rząd nie jest jednak zainteresowany jego propozycją, ale odznacza Beniowskiego szpadą honorową i mianuje kawalerem Krzyża Świętego Ludwika. Król przyznaje mu w lipcu 1778 roku, tytułem rekompensaty za rozwiązanie jego oddziałów, które zwyczajowo były wtedy własnością dowódcy, 151 000 liwrów, dożywotnią pensję w wysokości 4 000 franków rocznie, a ponadto tytuł hrabiego. Za to propozycja jego ponownego wyjazdu na Madagaskar zostaje całkowicie odrzucona.

Beniowski proponuje więc Austrii i Wielkiej Brytanii układ podobny do tego, który został odrzucony przez Francuzów, ponownie jednak bez skutku. Zaprzyjaźniony z Kazimierzem Pułaskim, zaczyna wówczas szukać poparcia w Stanach Zjednoczonych.

W Londynie Beniowski poznaje niejakiego Jacka Hiacynta Magellana, potomka Ferdynanda Magellana. Ów Jack Hiacynt Magellan, członek londyńskiego Royal Society, podchwytuje jego wizje. Magellan proponuje, aby Madagaskar związać stosunkami handlowymi nie tyle z Wielką Brytanią, co z nowo powstałymi Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej. Stworzona byłaby spółka, która uzyskać miała poparcie sfer finansowych miasta Baltimore. Tak się stało. Majętni przedsiębiorcy z Baltimore zostają akcjonariuszami i w 1785 roku Beniowski ponownie wyrusza na Madagaskar. Tam przez niecały rok stara się opanować porzucone ongiś osady i odzyskać status króla; słowem: stworzyć własne państwo. Francuzi jednak postanawiają upomnieć się o swoje. Po jedenastu miesiącach poszukiwań, na początku maja 1786 roku, wojska z Wyspy Francuskiej pod wodzą kapitana Larchera odnajdują Beniowskiego w Ambodirafie. Podczas starcia z Francuzami hrabia ginie wskutek nieszczęśliwego wypadku.

W liście do prezydenta Jerzego Washingtona z 13 stycznia 1787 roku, francuski generał Lafayette tak opisuje ostatnią potyczkę z Beniowskim:

„Słyszeliście może o niejakim Beniowskim, który chciał dowodzić legionem naszej armii, i który udał się na Madagaskar, na ekspedycję, na którą mimo moich tłumaczeń kilku z przedsiębiorców z Baltimore dało pieniądze. Beniowski splądrował osadę francuską na Madagaskarze. Wysłaliśmy więc kilku ludzi z Wyspy Francuskiej, aby go zaatakować i został zabity. Wybieram się do Wersalu, gdzie poproszę ministra o odesłanie do Stanów Zjednoczonych Amerykanów, którzy się tam mogą znajdować, dowiedziałem się bowiem, że wśród jeńców był jeden, który nosił order Cincinnatus. Wszystkie siły Beniowskiego nie były większe niż czterdziestu ludzi”9.

Bibliografia:

1 E.T. Jennings, Perspectives on French Colonial Madagascar, s. 12.
2 tamże.
3 tamże, s. 13.
4 W. A. Łubieński, Swiat We Wszystkich Swoich Częsciach Większych y Mnieyszych : To Iest W Europie, Azyi, Affryce y Ameryce, W Monarchiach, Krolestwach, Xięstwach, Provincyach, Wyspach, y Miastach. Geograficznie, Chronologicznie y Historycznie Okryslony Opisaniem Religii, Rządow, Rewolucyi, Praw […], s. 633-634.
5 M.A. Beniowski, Historya podroży y osobliwszych zdarzeń sławnego Maurycego-Augusta hrabi Beniowskiego szlachcica polskiego i węgierskiego, zawieraiąca w sobie: jego czyny woienne […], T. 3, s. 323-324.
6 tamże, s. 332.
7 P. Cultru, Un empereur au XVIIIème siècle. Benyowszky, s. 66.
8 M.A. Beniowski, T.3, s. 360.
9 G. Lafayette, Mémoires, correspondance et manuscrits du général Lafayette, Volume 2, s. 192.

Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych na naszej stronie internetowej oraz dostosowania ich do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych Użytkowników. Pliki cookies mogą Państwo kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszej strony internetowej, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż akceptują Państwo stosowanie plików cookies. Potwierdzam, że aktualne ustawienia mojej przeglądarki są zgodne z moimi preferencjami w zakresie stosowania plików cookies. Celem uzyskania pełnej wiedzy i komfortu w odniesieniu do używania przez nas plików cookies prosimy o zapoznanie się z naszą Polityką prywatności.

✓ Rozumiem